Jedna osoba nie żyje, dwie są ranne. Doszło do tragedii, na miejscu lądował śmigłowiec LPR
W niedzielę przed południem w lesie w miejscowości Józefowo w województwie wielkopolskim doszło do tragicznego zdarzenia. Na miejscu interweniowały służby ratunkowe, w tym policja i Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Szczegóły wypadku wciąż są ustalane, a sprawa przyciąga uwagę lokalnej społeczności.
- Wypadek w lesie w Józefowie
- Stan poszkodowanych i działania ratowników
- Śledztwo i ustalanie przyczyn tragedii
Wypadek w lesie w Józefowie
Jak informuje Maciej Święcichowski z biura prasowego wielkopolskiej policji, zgłoszenie o wypadku wpłynęło do Komendy Powiatowej Policji w Nowym Tomyślu w niedzielę, 8 marca, przed południem. Policjanci zostali powiadomieni, że podczas prac w lesie związanych ze zbieraniem szyszek doszło do przewrócenia się ładowarki teleskopowej. W wyniku tego zdarzenia dwie osoby przebywające na wysięgniku spadły na ziemię.
Na miejscu natychmiast pojawiły się załogi ratownictwa medycznego, policja pod nadzorem prokuratora, a także lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, co pokazuje powagę sytuacji.

Stan poszkodowanych i działania ratowników
W wyniku wypadku zginął 59-letni mężczyzna, który znajdował się na wysięgniku. Druga osoba, 49-latek, również przebywała w koszu i doznała poważnych obrażeń – jego stan określany jest jako krytyczny, a następnie został przewieziony do szpitala w Poznaniu. Operator ładowarki, 59-latek trafił do szpitala w Nowym Tomyślu.
– Policjanci otrzymali zgłoszenie, że podczas prac w lesie związanych ze zbieraniem szyszek doszło do wypadku. Doszło do przewrócenia się ładowarki teleskopowej, wskutek czego dwie osoby, które były na wysięgniku, spadły z koszem na ziemię. W wyniku tego zdarzenia jedna z osób znajdujących się na wysięgniku zginęła, a druga została ranna, trafiła do szpitala. Operator wysięgnika również odniósł lekkie obrażenia – mówi Maciej Święcichowski z biura prasowego wielkopolskiej policji dla "Faktu".
Śledztwo i ustalanie przyczyn tragedii
Na miejscu wypadku służby prowadziły szczegółowe czynności mające na celu ustalenie przyczyn tragedii. Dochodzenie nadzoruje prokuratura, a policja wraz z ratownikami medycznymi analizuje wszystkie dostępne dowody i relacje świadków.
– Będziemy wyjaśniali dokładnie okoliczności zdarzenia, tak żeby mieć pełen obraz tej sytuacji – zapewnia Maciej Święcichowski z biura prasowego wielkopolskiej policji dla "Faktu".
Okoliczności wypadku są badane pod kątem bezpieczeństwa pracy i możliwych uchybień w obsłudze sprzętu, a wynik śledztwa ma dostarczyć odpowiedzi na pytania o przyczyny tej tragicznej sytuacji.
