Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Ślub Doroty Olko i Michała Danielewskiego. Posłanka zdradziła szczegóły uroczystości
Wiktoria  Klóska
Wiktoria Klóska 14.06.2026 07:00

Ślub Doroty Olko i Michała Danielewskiego. Posłanka zdradziła szczegóły uroczystości

Ślub Doroty Olko i Michała Danielewskiego. Posłanka zdradziła szczegóły uroczystości
Ślub Doroty Olko i Michała Danielewskiego, fot. dorota_olko/Instagram

Posłanka Dorota Olko i dziennikarz Michał Danielewski są już po ślubie. Uroczystość odbyła się w rodzinnych stronach parlamentarzystki i miała kameralny, swobodny charakter. Nowożeńcy postawili na bliskość, wsparcie najbliższych i kilka nietypowych rozwiązań, które wyróżniły ich wyjątkowy dzień.

Ślub Doroty Olko i Michała Danielewskiego w rodzinnych stronach posłanki

Dorota Olko i Michał Danielewski powiedzieli sobie „tak” tydzień temu. Ceremonia została zorganizowana w Siedlcach, skąd pochodzi posłanka Lewicy, natomiast przyjęcie weselne odbyło się w pobliskich Chlewiskach. Wybór lokalizacji nie był przypadkowy. Jak podkreślała sama polityczka, zależało jej na miejscu związanym z rodzinnymi wspomnieniami, które jednocześnie zapewni spokojną i naturalną atmosferę.

Ślub Doroty Olko i Michała Danielewskiego. Posłanka zdradziła szczegóły uroczystości
Ślub Doroty Olko i Michała Danielewskiego, fot. dorota_olko/Instagram

W rozmowie z „Super Expressem” Dorota Olko wyjaśniła, że wraz z mężem szukali przestrzeni, która będzie daleka od nadmiernego przepychu i formalności. 

– Zależało nam na miejscu, gdzie będzie zielono i miło, ale bez zadęcia, w luźniejszej atmosferze – powiedziała Dorota Olko w rozmowie z „Super Expressem”.

Zdjęcia z uroczystości pokazują, że para rzeczywiście postawiła na malowniczą scenerię i otoczenie natury. Całość miała rodzinny charakter, a najważniejszą rolę odgrywali bliscy nowożeńców. Dla posłanki organizacja wydarzenia w rodzinnych stronach była również okazją do powrotu do miejsc, z którymi jest emocjonalnie związana od lat.

Przygotowanie ślubu nie należało jednak do najłatwiejszych. Na co dzień Dorota Olko i Michał Danielewski mieszkają w Warszawie, dlatego wiele spraw musieli koordynować z odległości. W tym okresie ogromne znaczenie miała pomoc rodziny, która zaangażowała się zarówno w przygotowania, jak i przebieg samej uroczystości.

Tradycyjne wesele z oryginalnym pierwszym tańcem

Choć nowożeńcy postawili na swobodną atmosferę, podczas wesela nie zabrakło znanych i lubianych elementów tradycyjnej zabawy. W programie znalazły się między innymi oczepiny, a także konkurs sprawdzający, który z gości najlepiej zna młodą parę. Dzięki temu uczestnicy przyjęcia mogli nie tylko świętować, ale również aktywnie uczestniczyć w przygotowanych atrakcjach.

Jednym z najważniejszych momentów każdego wesela jest pierwszy taniec. W przypadku Doroty Olko i Michała Danielewskiego wybór utworu okazał się dość nietypowy. 

– Tańczyliśmy pierwszy taniec do piosenki „Me and my monkey” Robbiego Williamsa, jednej z ulubionych piosenek nas obojga – powiedziała Dorota Olko w rozmowie z „Super Expressem”.

Równie interesujące były przygotowania do tego występu. Para nie zdecydowała się na profesjonalne lekcje tańca ani skomplikowaną choreografię. Zamiast tego przyszli małżonkowie ćwiczyli samodzielnie, wykorzystując wolne wieczory w ostatnich dniach przed ślubem. Takie podejście dobrze oddawało charakter całej uroczystości, która miała być przede wszystkim radosnym spotkaniem z najbliższymi, a nie wydarzeniem podporządkowanym sztywnym regułom.

Wspomnienia z wesela pokazują, że nowożeńcy skupili się przede wszystkim na stworzeniu przyjaznej atmosfery. Zamiast perfekcyjnie wyreżyserowanego wydarzenia postawili na spontaniczność, obecność rodziny i przyjaciół oraz wspólne przeżywanie ważnych chwil.

Nietypowi świadkowie i wsparcie przy wyborze sukni ślubnej

Jednym z najbardziej zaskakujących elementów ślubu był wybór świadków. Zazwyczaj panna młoda decyduje się na świadkową, a pan młody na świadka. W tym przypadku było inaczej.

– Z niestandardowych rzeczy: ja miałam świadka, a mój mąż świadkową. Ale tak naprawdę byli oni częścią drużyny świadkowej: trzech przyjaciółek i trojga przyjaciół. Dzięki tej ekipie było więcej śmiechu, a mniej stresu – powiedziała Dorota Olko w rozmowie z „Super Expressem”.

Jak wynika z relacji posłanki, grupa najbliższych przyjaciół odegrała bardzo ważną rolę zarówno podczas przygotowań, jak i w dniu samej uroczystości. Dzięki temu młoda para mogła skupić się na przeżywaniu wyjątkowych chwil, a nie na organizacyjnych detalach.

Ślub Doroty Olko i Michała Danielewskiego. Posłanka zdradziła szczegóły uroczystości
Ślub Doroty Olko i Michała Danielewskiego, fot. dorota_olko/Instagram

Ogromne wsparcie przyszła panna młoda otrzymała również podczas poszukiwań idealnej sukni ślubnej. Jak przyznała, wybór odpowiedniej kreacji nie był prosty, a podjęcie ostatecznej decyzji wymagało konsultacji z zaufanymi osobami. Wśród nich znalazły się zarówno przyjaciółki ze szkolnych lat, jak i koleżanki z parlamentu.

– Dylematów z suknią nie rozstrzygnęłabym, gdyby nie moje przyjaciółki i ze szkoły, i z parlamentu. Dylematy pomagała rozstrzygnąć Daria Gosek-Popiolek, która ma świetny gust. A na przymiarki przed odbiorem poszła ze mną senatorka Anka Górska – powiedziała Dorota Olko w rozmowie z „Super Expressem”.

Z relacji posłanki wynika, że ślub i wesele były efektem wspólnego zaangażowania wielu bliskich osób. Rodzina pomagała przy organizacji wydarzenia, przyjaciele tworzyli nietypową drużynę świadkową, a koleżanki wspierały ją przy wyborze ślubnej kreacji. Dzięki temu uroczystość miała nie tylko romantyczny, ale również bardzo osobisty charakter.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji