Ratownicy zabrali 7-latka prosto do jednostki straży pożarnej. Nietypowa akcja w Świnoujściu
Niecodzienna akcja służb w Świnoujściu. Wszystko zaczęło się od wezwania pogotowia ratunkowego do jednego z przedszkoli, gdzie pomocy wymagał 7-letni chłopiec. Sprawa okazała się na tyle nietypowa, że do działań włączyli się również strażacy.
Ratownicy zabrali chłopca prosto do strażaków
Do nietypowego zdarzenia doszło w środę, 27 maja, w jednym z przedszkoli w Świnoujściu. Zespół Ratownictwa Medycznego został wezwany do 7-letniego chłopca, który zaklinował palec w plastikowej łopatce do piasku. Sytuacja wymagała pomocy technicznej, dlatego ratownicy zdecydowali o przewiezieniu dziecka bezpośrednio do Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 1 Państwowej Straży Pożarnej w Świnoujściu.
Karetka przyjechała na teren jednostki o godz. 11.46. Strażacy natychmiast rozpoczęli działania mające na celu bezpieczne usunięcie plastikowego elementu. Jak podkreślają mundurowi, podobne sytuacje należą do rzadkości, a jeszcze bardziej nietypowy był fakt, że tym razem to poszkodowany został przywieziony do strażaków, a nie odwrotnie.
Najczęściej przecinamy obrączki. Taka sytuacja była naprawdę nietypowa. Rzadko zdarza się też, żeby to zdarzenie przyjechało do nas, a nie my do niego — powiedział w rozmowie z "Faktem” st. kpt. Paweł Piorun, oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Świnoujściu.

Liczyła się precyzja i szybkie działanie
Strażacy musieli działać bardzo ostrożnie. Zaklinowany palec znajdował się w plastikowej łopatce, dlatego podczas przecinania materiału konieczne było zachowanie pełnej precyzji, by nie doprowadzić do skaleczenia dziecka. Mundurowi wykorzystali specjalistyczny sprzęt i po kilku minutach uwolnili chłopca z nietypowej pułapki.
Cała akcja przebiegła bardzo sprawnie. W interwencji uczestniczyło pięciu strażaków będących w obsadzie jednego pojazdu pożarniczego. Chłopiec nie odniósł poważniejszych obrażeń, a akcja zakończyła się szczęśliwie.
Działania zakończono sukcesem — przekazał st. kpt. Paweł Piorun.
Oficer prasowy PSP w Świnoujściu opublikował także oficjalny komunikat dotyczący całego zdarzenia.
Informuję, że w dniu 27.05.2026 r. o godzinie 11:46 do Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 1 PSP w Świnoujściu przyjechała karetka Zespołu Ratownictwa Medycznego z 7-letnim chłopcem, który zaklinował palec w plastikowej łopatce. Strażacy niezwłocznie przystąpili do ściągnięcia przedmiotu przez przecięcie plastiku. Działania zakończono sukcesem. W działaniach trwających do godziny 11:52 brało udział 5 strażaków będących w obsadzie jednego pojazdu pożarniczego — poinformował st. kpt. mgr inż. Paweł Piorun cytowany przez iswinoujscie.pl.
Nietypowa sprawa i kolejny sukces
Strażacy na co dzień uczestniczą w akcjach związanych z pożarami, wypadkami drogowymi czy ratowaniem osób poszkodowanych. Zdarzają się również mniej typowe wezwania, między innymi do usuwania zakleszczonych obrączek czy metalowych elementów z palców. Tym razem jednak sytuacja była wyjątkowa nawet dla doświadczonych funkcjonariuszy.
Nietypowy charakter interwencji wynikał nie tylko z samego przedmiotu, ale również z organizacji całej akcji. Ratownicy medyczni uznali, że najbezpieczniejszym rozwiązaniem będzie przewiezienie dziecka bezpośrednio do strażaków dysponujących odpowiednim sprzętem technicznym. Dzięki szybkiej współpracy obu służb udało się uniknąć poważniejszych konsekwencji i szybko pomóc chłopcu.
Choć sytuacja mogła wyglądać groźnie, zakończyła się szczęśliwie. 7-latek uwolnił palec, a strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 1 w Świnoujściu mogą dopisać do swojej listy kolejną interwencję zakończoną bezwzględnym sukcesem.