Pożar domu jednorodzinnego w Myjomicach. Nie żyje 11-letni chłopiec
W Myjomicach w powiecie kępińskim doszło do tragicznego pożaru. Płomienie strawiły dom jednorodzinny. Pomimo szybkiego przybycia służb ratunkowych i podjętej próby ratowania matki, w zdarzeniu zginął 11-letni chłopiec.
- Pożar domu w Myjomicach
- Dramatyczna walka z ogniem
- Akcja ratunkowa i tragiczny finał
Pożar domu w Myjomicach
Do tragedii doszło w piątek, 16 stycznia, około godziny 14:40. Wtedy straż pożarna otrzymała alarm o pożarze w domu jednorodzinnym, w którym mieszkała rodzina z trójką dzieci. Ogień pojawił się nagle i w krótkim czasie objął znaczną część budynku, który znajdował się w zabudowanej części miejscowości. Pożar rozwijał się błyskawicznie, a kłęby gęstego dymu były widoczne z daleka. Na miejsce natychmiast wysłano kilka zastępów straży pożarnej.
Dramatyczna walka z ogniem
Jeszcze przed przybyciem służb rodzice zdołali ewakuować dwoje młodszych dzieci z płonącego domu, wynosząc je na zewnątrz w bezpieczne miejsce. Tragiczny los spotkał jednak 11-letniego chłopca z niepełnosprawnością, który znajdował się na poddaszu. Matka w desperackiej próbie próbowała go uratować, wspinając się w gęstym dymie i walcząc z gwałtownie rozprzestrzeniającym się ogniem, jednak warunki w środku budynku uniemożliwiły jej skuteczną akcję.
Akcja ratunkowa i tragiczny finał
Po przyjeździe pierwszych zastępów straży pożarnej ratownicy ewakuowali z budynku 38-letnią kobietę oraz chłopca i rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową. Niestety, pomimo prowadzonej akcji ratunkowej, życia 11-latka nie udało się uratować. Kobieta została przewieziona do szpitala. Okoliczności tragedii i przyczyny pożaru nadal są ustalane przez służby.