"Polscy żołnierze ginęli w Afganistanie". Spór w Senacie USA o słowa Trumpa
Podczas ostatniego posiedzenia senackiej Komisji Spraw Zagranicznych doszło do ostrej wymiany zdań na temat przyszłości relacji transatlantyckich. Sekretarz stanu Marco Rubio odpowiadał na pytania dotyczące polityki obronnej administracji oraz kontrowersyjnych propozycji zwiększenia amerykańskiej obecności w Arktyce.
- Główne argumenty w debacie o roli sojuszników NATO w Afganistanie
- Dlaczego Marco Rubio krytykował zaangażowanie i inwestycje w obronność sojuszników NATO?
- Jakie są propozycje przemyślenia na nowo NATO w kontekście nierównowagi sił?
- Jakie postępy poczyniono w rozmowach dotyczących Grenlandii?
Główne argumenty w debacie o roli sojuszników NATO w Afganistanie
Podczas wysłuchania przed senacką Komisją Spraw Zagranicznych sekretarz stanu Marco Rubio bronił słów Donalda Trumpa z wywiadu dla Fox News, które umniejszały rolę wojsk NATO w Afganistanie. Amerykański przywódca stwierdził wtedy, że sojusznicy trzymali się z dala od linii frontu, co spotkało się z krytyką w Europie. Senatorka Tammy Duckworth przypomniała jednak, że prezydent mówił o unikaniu walki, a nie o budowaniu potencjału wojskowego.
Demokratyczna senatorka z Illinois podkreśliła, że sojusznicy z NATO stanęli za USA murem, a polscy żołnierze ginęli na tej wojnie. Duckworth przywołała wspólną służbę z Brytyjczykami i Hiszpanami oraz 30-letnią współpracę polskich sił z Gwardią Narodową jej stanu.
W odpowiedzi na tę wymianę zdań Rubio uznał, że wielu partnerów stanęło na wysokości zadania, choć nie wszystkie państwa brały udział w misjach. Sekretarz zaznaczył, że prośba o zwiększenie zdolności obronnych sojuszników jest rozsądna, a polityka USA będzie wymagać korekt.
Dlaczego Marco Rubio krytykował zaangażowanie i inwestycje w obronność sojuszników NATO?
Sekretarz stanu Marco Rubio, przemawiając przed komisją m.in. w sprawie Wenezueli, musiał odnieść się do zarzutów wiceszefowej komisji Jeanne Shaheen. Shaheen stwierdziła, że brak wiarygodności USA pcha sojuszników w stronę Chin, co oceniła jako jednostronne rozbrojenie.
Rubio wyjaśnił, że Europa zbyt mało inwestowała we własną obronę, co zmusza USA do wyboru między wsparciem kontynentu a obecnością na Indo-Pacyfiku. Podkreślił, że te same okręty nie mogą stacjonować jednocześnie w obu tych regionach. Dodał też, że gwarancje dla Ukrainy i tak opierają się głównie na Ameryce, gdyż wielu partnerów nie ma odpowiednich możliwości operacyjnych.
Według sekretarza stanu silniejsi partnerzy w NATO zapewnią USA większą elastyczność w ochronie globalnych interesów. Wyjaśniał on, że Donald Trump dąży jedynie do wzmocnienia potencjału militarnego państw sojuszniczych.
Jakie są propozycje przemyślenia na nowo NATO w kontekście nierównowagi sił?
Marco Rubio oświadczył, że struktura NATO wymaga głębokiej reformy ze względu na narastającą nierównowagę sił między Stanami Zjednoczonymi a pozostałymi członkami sojuszu.
Postulaty te wiążą się z retoryką prezydenta Donalda Trumpa, który otwarcie deklarował, że USA nigdy nie potrzebowały pomocy ze strony NATO.
Jakie postępy poczyniono w rozmowach dotyczących Grenlandii?
Sekretarz Rubio potwierdził zainteresowanie prezydenta Grenlandią, którego plan zakłada budowę baz wojskowych, dostęp do minerałów oraz większą rolę NATO w Arktyce. Donald Trump wykluczył przy tym użycie siły w celu przejęcia wyspy.
Aktualnie trwają spotkania techniczne między USA, Danią i Grenlandią, a szef dyplomacji ocenił ten proces jako przebiegający pomyślnie. Zapowiedział regularne rozmowy i wyraził przekonanie o wypracowaniu korzystnego porozumienia bez wywoływania medialnego szumu.
Unikanie rozgłosu medialnego ma zapewnić obu stronom większą swobodę negocjacyjną i ułatwić osiągnięcie pozytywnego rezultatu.