Poseł PiS o Radzie Pokoju: "Trzeba prowadzić dyskusję z agresorem"
Były prezydent Andrzej Duda skomentował zaproszenie skierowane przez Donalda Trumpa do prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie udziału w tworzonej Radzie Pokoju. Podkreślił, że z góry odrzucenie propozycji nie byłoby racjonalne. Z jego słowami zgodził się poseł PiS, Janusz Cieszyński.
- Odrzucenie z góry propozycji Donalda Trumpa nie byłoby racjonalne – ocenił Andrzej Duda
- Największy problem stanowi zaproszenie Putina i Łukaszenki, ale Duda porównuje to do funkcjonowania Rady Bezpieczeństwa ONZ
- Obecność w Radzie Pokoju mogłaby być dużym osiągnięciem polskiej dyplomacji, jeśli gremium miałoby realną moc decyzyjną
Komentarz byłego prezydenta w kontekście zaproszenia dla Nawrockiego
Andrzej Duda udzielił obszernego komentarza w rozmowie z Onetem 22 stycznia 2026 roku. Odniósł się bezpośrednio do zaproszenia, jakie Donald Trump wystosował do obecnego prezydenta RP Karola Nawrockiego. Duda podkreślił, że decyzja o udziale w takim gremium wymagałaby analizy szczegółowych zasad funkcjonowania Rady Pokoju.
Zaznaczył, że kluczowe jest, aby Rada działała w formule bez prawa weta – inaczej niż w ONZ. Taka konstrukcja mogłaby ułatwić osiąganie realnego pokoju w konfliktach globalnych. Były prezydent nie ukrywa jednak, że pomysł Trumpa budzi poważne wątpliwości.
Zwrócił uwagę, że obecność w Radzie Pokoju państw-agresorów rodzi pytania o wiarygodność inicjatywy. Mimo to – jego zdaniem – Polska nie powinna zamykać sobie drogi do stołu negocjacyjnego.

Największy problem: Putin i Łukaszenko w składzie Rady
Andrzej Duda był sceptyczny wobec zaproszenia do Rady Pokoju Władimira Putina oraz Aleksandra Łukaszenki. Przyznał, że to budzi zrozumiałe kontrowersje i stanowi poważny problem dla potencjalnych uczestników.
Jednocześnie były prezydent przywołał analogię do Rady Bezpieczeństwa ONZ. Wskazał, że „nikomu jakoś nie przeszkadza”, iż Rosja zasiada tam przy jednym stole z innymi państwami, mimo statusu agresora w wojnie na Ukrainie.
Zdaniem Andrzeja Dudy obecność Polski w Radzie Pokoju byłaby dużym osiągnięciem polskiej dyplomacji. Podkreślił, że kluczowe jest, aby być „przy stole, gdy rozstrzygać będą się sprawy dla świata kluczowe”.
Były prezydent ocenił, że gremium z realną mocą decyzyjną i sprawczą mogłoby wpłynąć na globalne procesy pokojowe skuteczniej niż obecne struktury ONZ. Z tego powodu – jego zdaniem – odrzucenie propozycji z góry byłoby nieracjonalne.
Duda radzi, by wyrazić wstępne zainteresowanie i dokładnie obserwować rozwój projektu.
Poseł PiS: Sojusz z USA jest najlepszą gwarancją naszego bezpieczeństwa
Prawo i Sprawiedliwość nie stoi przed łatwym zadaniem jako partia bardzo ceniąca sojusz z USA i jednocześnie antagonistyczna względem Rosji. Poseł PiS Janusz Cieszyński skomentował w rozmowie z naszym portalem słowa Andrzeja Dudy:
- Myślę, że pan prezydent Andrzej Duda ma wyjątkowe doświadczenie w relacjach międzynarodowych. Trudno nie zgodzić się z jego opinią - jeśli chcemy rozmawiać o pokoju, niestety trzeba tę dyskusję prowadzić z agresorem, w tym wypadku z ruskimi - powiedział.
- Sojusz z USA jest najlepszą gwarancją naszego bezpieczeństwa i uważam, że nie mamy dziś rozsądnej alternatywy. Ale najważniejsze dla naszego bezpieczeństwa jest budowanie własnej odporności na zagrożenia - dodał.
Źródło: Goniec.pl