Policjantka zginęła w tragicznym wypadku. Wyszły na jaw nowe informacje
Sobotni wieczór na Mazurach przyniósł wydarzenia, które na długo pozostaną w pamięci mieszkańców regionu. Na jednej z krajowych tras doszło do dramatycznego wypadku, którego skutki dotknęły nie tylko służby mundurowe, ale także niewinną rodzinę. Okoliczności zdarzenia bada prokuratura, a środowisko policyjne pogrążyło się w żałobie.
- Wypadek na drodze krajowej nr 59
- Kim była zmarła funkcjonariuszka
- Pomoc dla dziecka i dalsze działania śledczych
Wypadek na DK59 pod Pieckami. Dramat rozegrał się wieczorem
Do tragicznego zdarzenia doszło w sobotę 3 stycznia około godziny 19:00 na drodze krajowej nr 59, na odcinku między Nawiadami a Pieckami. Samochodem osobowym podróżowało dwoje funkcjonariuszy z Komisariatu Policji w Mikołajkach, którzy jechali na wspólną służbę.
Z nieustalonych dotąd przyczyn pojazd prowadzony przez 29-letniego policjanta nagle zjechał z jezdni i z dużą prędkością uderzył w przydrożne drzewo. Siła uderzenia była ogromna – auto zostało poważnie zniszczone, a jego pasażerowie zostali zakleszczeni w środku.
Na miejsce natychmiast skierowano straż pożarną, pogotowie ratunkowe oraz policję. Ratownicy musieli użyć specjalistycznych narzędzi hydraulicznych, aby wydostać poszkodowanych z wraku. Pomimo szybkiej akcji ratunkowej życia jednej z osób nie udało się uratować. Drugi z funkcjonariuszy z ciężkimi obrażeniami trafił do szpitala, gdzie lekarze walczą o jego zdrowie.

Nie żyje 35-letnia policjantka z Mikołajek. Osierociła 8-letnie dziecko
Ofiarą wypadku była 35-letnia sierżant Klaudia Nasiadko, funkcjonariuszka Komisariatu Policji w Mikołajkach. Służbę w Policji pełniła od blisko czterech lat i od początku związana była z jednostką w swoim regionie. Wśród współpracowników uchodziła za osobę rzetelną, odpowiedzialną i bardzo zaangażowaną w wykonywanie obowiązków służbowych.
Koledzy z pracy podkreślają, że była nie tylko sumienną policjantką, ale również osobą życzliwą, empatyczną i zawsze gotową do pomocy. Jej śmierć jest ogromnym ciosem dla całego warmińsko-mazurskiego garnizonu.
Poza służbą była przede wszystkim mamą. Osierociła 8-letnią córeczkę, która w jednej chwili straciła najbliższą osobę. To właśnie los dziecka najbardziej poruszył zarówno policjantów, jak i mieszkańców regionu, którzy zaczęli spontanicznie okazywać wsparcie rodzinie zmarłej.
Śledztwo pod nadzorem prokuratury. Policja zapowiada pomoc rodzinie
Okoliczności wypadku są szczegółowo badane przez śledczych. Czynności prowadzone są pod nadzorem prokuratury, a na miejscu zdarzenia pracowali funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Mrągowie oraz Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie. Analizowane są m.in. warunki drogowe, stan techniczny pojazdu oraz przebieg samego zdarzenia.
Rodziny obojga policjantów objęto natychmiastową pomocą psychologiczną. Przedstawiciele kierownictwa policji podkreślają, że osierocone dziecko nie zostanie pozostawione bez wsparcia – zarówno instytucjonalnego, jak i środowiskowego. W podobnych sytuacjach formacja uruchamia mechanizmy pomocy socjalnej i finansowej.
Tragiczny wypadek na DK59 to bolesne przypomnienie, jak kruche jest ludzkie życie i jak dramatyczne konsekwencje może przynieść jedna chwila na drodze. Dla wielu policjantów to także sygnał, że służba niesie ryzyko nie tylko podczas interwencji, ale również w drodze do pracy. Lokalna społeczność oraz mundurowi jednoczą się dziś w żalu i pamięci o zmarłej funkcjonariuszce.
