Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Podał telefon do żony, chwilę później jego serce przestało bić. Tragedia w polskim pociągu
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 09.03.2026 14:18

Podał telefon do żony, chwilę później jego serce przestało bić. Tragedia w polskim pociągu

Podał telefon do żony, chwilę później jego serce przestało bić. Tragedia w polskim pociągu
Fot. FotoDax/Shutterstock

W pociągu podmiejskim na stacji Warszawa Falenica rozegrała się dramatyczna walka o życie 65-latka. Mężczyzna zdążył przekazać ratownikom numer do bliskiej osoby, po czym nastąpiło ponowne zatrzymanie krążenia. Szybka reakcja służb i świadków pokazała, jak kluczowe w takich chwilach są defibrylatory AED.

  • Nagłe zasłabnięcie na stacji Warszawa Falenica
  • Wyścig z czasem i użycie defibrylatora AED
  • Przekazanie pacjenta służbom medycznym
  • Rola dostępności urządzeń AED w przestrzeni publicznej

Nagłe zasłabnięcie na stacji Warszawa Falenica

W środę, 4 marca, przed godziną 7:00 pasażerowie pociągu podmiejskiego usłyszeli komunikat o pasażerze wymagającym pomocy medycznej. Na podłodze w wąskim przejsciu leżał nieprzytomny 65-letni mężczyzna. Jak poinformował „Fakt” rzecznik warszawskiej straży miejskiej Sławomir Smyk, początkowo świadkowie nie podejmowali działań, co mogło wynikać z lęku lub braku wiedzy. 

Sytuację opanowała podróżująca tym samym składem strażniczka miejska, która natychmiast przystąpiła do badania funkcji życiowych poszkodowanego. Funkcjonariuszka stwierdziła wysokie tętno, jednak po chwili doszło do nagłego zatrzymania akcji serca. Rzecznik relacjonował:

„Kiedy pierwszy raz przeprowadziła badanie funkcji życiowych, mężczyzna jeszcze oddychał i miał bardzo wysokie tętno. Po chwili “zatrzymał się”.”

Wyścig z czasem i użycie defibrylatora AED

Gdy senior przestał oddychać, kierownik składu dostarczył defibrylator AED. Do reanimacji dołączyła uczennica szkoły pielęgniarskiej oraz inny pasażer. Dzięki impulsom elektrycznym i masażowi serca, mężczyzna na kilka minut odzyskał świadomość. Strażniczka ułożyła go w pozycji bezpiecznej i rozpoczęła wywiad medyczny. Właśnie wtedy 65-latek zdołał podać numer telefonu do swojej żony. Chwilę później jego serce ponownie przestało bić. 

Sławomir Smyk opisał ten moment dla „Faktu”:

„Po kilku minutach resuscytacji odzyskał świadomość. Mężczyzna podał też numer telefonu do żony. Niestety, po chwili jego serce ponownie przestało bić”.

Ratujący nie przerwali działań, kontynuując uciskanie klatki piersiowej do czasu przybycia profesjonalnych służb ratunkowych.

Przekazanie pacjenta służbom medycznym

Około godziny 7:20 na stację Falenica przybyła załoga pogotowia ratunkowego, która przejęła pacjenta od strażniczki i pomagających jej osób. Ratownicy medyczni wdrożyli zaawansowane procedury medyczne i ustabilizowali stan mężczyzny, po czym przetransportowali go do szpitala. 

Cała operacja była możliwa dzięki nieprzerwanej reanimacji prowadzonej przez świadków zdarzenia. Rzecznik straży miejskiej podkreślił, że to właśnie determinacja ratujących oraz szybkie użycie sprzętu pozwoliły przekazać pacjenta lekarzom w stanie dającym nadzieję na przeżycie.

„Ratujący natychmiast podjęli resuscytację. Prowadzili ją niestrudzenie, aż do przybycia załogi pogotowia, która przejęła czynności ratownicze” – dodał Sławomir Smyk w rozmowie z dziennikarzami.

Rola dostępności urządzeń AED w przestrzeni publicznej

Straż Miejska Warszawy wykorzystała to zdarzenie, aby przypomnieć o znaczeniu ogólnodostępnych defibrylatorów. Sławomir Smyk zaznaczył, że ich formacja dysponuje ponad setką takich urządzeń, które znajdują się w większości zmotoryzowanych patroli. 

Urządzenie AED jest intuicyjne i wydaje polecenia głosowe, dlatego może go użyć każdy, nawet bez przeszkolenia medycznego. Zdaniem rzecznika, kluczem do sukcesu jest przełamanie strachu przed pomaganiem.

„Wielokrotnie zwiększa szansę uratowania osoby dotkniętej nagłym zatrzymaniem krążenia. (...) Obsługę defibrylatora może przeprowadzić każdy, bez specjalnego przeszkolenia” – wyjaśniał Smyk.

Szybka defibrylacja wykonana w pociągu potwierdza, że dostęp do technologii w miejscach publicznych realnie ratuje życie pasażerów.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji