Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Polityka > Petru o rozłamie w Polsce 2050. Tymi słowami definitywnie odciął się od Hołowni
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 18.02.2026 14:27

Petru o rozłamie w Polsce 2050. Tymi słowami definitywnie odciął się od Hołowni

Petru o rozłamie w Polsce 2050. Tymi słowami definitywnie odciął się od Hołowni
Fot. Dawid Wolski/East News

W sejmowych kuluarach doszło do głośnego pęknięcia w szeregach Polski 2050. Ryszard Petru w mocnych słowach podsumował dotychczasową współpracę, sygnalizując koniec pewnej ery w partii Szymona Hołowni. Te deklaracje mogą całkowicie zmienić układ sił w obecnej koalicji rządowej.

  • Powstanie klubu parlamentarnego Centrum
  • Ryszard Petru o „wyjściu z groteski”
  • Zarzuty o autorytaryzm i paraliż merytoryczny
  • Upadek autorytetu lidera i koniec współpracy

Powstanie klubu parlamentarnego Centrum

Środowa konferencja Pauliny Hennig-Kloski potwierdziła krążące od rana plotki o buncie w ugrupowaniu. Powstanie klubu Centrum to efekt secesji 15 posłów i 3 senatorów, którzy nie widzieli już szans na porozumienie. Jak zaznaczył Ryszard Petru w rozmowie z Agatą Adamek, nowo założony klub parlamentarny będzie większy w najbliższym czasie. To potężny cios dla Polski 2050, która według Petru może wkrótce przestać być klubem i stać się kołem. 

Politycy nowej formacji podkreślają, że chcą być „stabilnym koalicjantem”, ale na własnych zasadach. Takie przetasowanie wymusza rewizję dotychczasowych umów wewnątrz koalicji rządzącej i osłabia pozycję dotychczasowych liderów. Ryszard Petru nie gryzł się w język, oceniając atmosferę panującą w dawnym ugrupowaniu. Na pytanie o nastroje po rozłamie odpowiedział krótko:

Ulgę, dlatego że ten spektakl trwał za długo, te dyskusje [...] zamiast rozmawiać o ważnych sprawach, naprawdę były męczące.

Ryszard Petru o „wyjściu z groteski”

Poseł definitywnie odciął się od dotychczasowej linii partii, kwitując sprawę słowami: "to jest moment wyjścia z groteski”. Petru sugeruje, że energia ugrupowania była marnowana na jałowe spory personalne, co zniechęcało wyborców z 2023 roku, którzy czuli się porzuceni. Nowo powstałe Centrum ma zamiar postawić na skuteczność, odcinając się od dotychczasowego wizerunku partii.

Niczego złego koleżankom i kolegom nie życzę, ale chyba nasi wyborcy oczekują powagi, koalicyjności, skuteczności, a nie takiego spektaklu, który był grany przez ostatnie tygodnie, miesiące.

Senator Jacek Trela wskazał na brak demokratycznych standardów jako główny powód odejścia z ugrupowania. W sejmowej wypowiedzi wyznał wprost: „nie zgadzałem się [...] z prowadzoną polityką przez władze dotychczasowego klubu oraz przez przewodniczącą partii”

Szczególną gorycz wywołała sobotnia uchwała Rady Krajowej, którą buntownicy uznali za niedemokratyczną. Trela ocenił ją wyjątkowo surowo: „w ślad za tym rozstrzygnięciem poszły już dalej autorytarne działania przewodniczącej [...] która zacementowała, zabetonowała możliwości zmian personalnych w klubie”. Według “rozłamowców”, w dotychczasowej formacji zabrakło miejsca na dialog i meritum, co ostatecznie uniemożliwiło dalszą współpracę w formule zaproponowanej przez kierownictwo.

Upadek autorytetu lidera i koniec współpracy

Rozłam rzuca nowe światło na postawę Szymona Hołowni, który według secesjonistów nie sprostał roli lidera mogącego zjednoczyć frakcje. Jacek Trela otwarcie przyznał, że bardzo liczył, że Szymon Hołownia poskleja partię, jednak - w jego ocenie - niestety nie podjął takiej decyzji. Również Aleksandra Leo potwierdziła, że droga do wspólnego działania została definitywnie zamknięta, a moment rozstania zdecydowanie nadszedł.

Posłanka zaznaczyła, że po wydarzeniach z minionej soboty przestała widzieć jakąkolwiek możliwość dalszej kooperacji. Dla Hołowni oznacza to konieczność walki o polityczne przetrwanie, podczas gdy Centrum planuje stać się nowym, silniejszym głosem w koalicji rządowej, spychając dawną formację na parlamentarny margines.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji