Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Polityka > Ogłosili to z samego rana. Poruszenie w Sejmie, kolejni posłowie odchodzą z Polski 2050
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 18.02.2026 10:13

Ogłosili to z samego rana. Poruszenie w Sejmie, kolejni posłowie odchodzą z Polski 2050

Ogłosili to z samego rana. Poruszenie w Sejmie, kolejni posłowie odchodzą z Polski 2050
Fot. Wojciech Olkuśnik, Paweł Wodzyński/East News

Nagły rozłam w ugrupowaniu Szymona Hołowni stał się faktem, grzebiąc nadzieje na jedność formacji. Grupa wpływowych parlamentarzystów z Polski 2050, nie widząc pola do współpracy z nowym kierownictwem, postanowiła przejąć inicjatywę i założyć własny klub. Czy narodziny nowej siły to ostateczny cios dla dotychczasowego projektu?

  • Przyczyny rozłamu i konflikt o „pokojową” uchwałę
  • Symboliczny koniec projektu i zarzuty o brak demokracji
  • Siła liczebna i postulaty nowego klubu Centrum
  • Wyzwania dla koalicji i przywództwa Pełczyńskiej-Nałęcz

Przyczyny rozłamu i konflikt o „pokojową” uchwałę

Bezpośrednim zapalnikiem rozłamu stało się posiedzenie Rady Krajowej i uchwała zaproponowana przez nową liderkę, Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz. Choć dokument miał "wprowadzić pokój" poprzez zamrożenie zmian personalnych do 21 marca, wywołał on falę oburzenia wśród części posłów. 

Aleksandra Leo w materiale TVN24 ostro skrytykowała tę inicjatywę: „Jak inaczej nazwać uchwałę, 'pokojową' uchwałę (...), która tak naprawdę ma zamykać nam usta”. Zdaniem polityków odchodzących z partii, takie działania pozbawiły klub parlamentarny podmiotowości i uniemożliwiły jakąkolwiek przestrzeń do dialogu oraz partnerskiej współpracy.

Symboliczny koniec projektu i zarzuty o brak demokracji

Dla wielu parlamentarzystów obecny kształt Polski 2050 przestał przypominać formację, do której wstępowali na początku swojej drogi. Aleksandra Leo podkreśliła w wywiadzie, że sytuacja ta jest dla niej niezwykle bolesna i oznacza ideowy regres ugrupowania. 

To jest taki symboliczny koniec Polski 2050, do której ja się zapisywałam, która miała być zielona, demokratyczna i solidarna – stwierdziła posłanka. 

Według niej obecny projekt nie spełnia tych kryteriów, a kontrowersyjne decyzje personalne, w tym usuwanie osób z prezydium, budzą głęboki sprzeciw etyczny i moralny części parlamentarzystów.

Siła liczebna i postulaty nowego klubu Centrum

Nowa formacja pod nazwą Centrum zapowiada walkę o realizację postulatów z kampanii 2023 roku, na które – ich zdaniem – zabrakło miejsca w dotychczasowym układzie. Choć początkowo pod oświadczeniem podpisało się 18 osób, najnowsze dane wskazują, że grupa ta wzrosła już do 20 parlamentarzystów

Pozwala to na utworzenie stabilnego klubu, który będzie miał realny wpływ na proces legislacyjny w Sejmie. 

Coraz trudniej się pod tymi decyzjami po prostu podpisać i za nie tłumaczyć” – przyznała Leo, uzasadniając konieczność odzyskania niezależności parlamentarnej i merytorycznej.

Wyzwania dla koalicji i przywództwa Pełczyńskiej-Nałęcz

Powstanie Centrum stawia pod znakiem zapytania nie tylko przyszłość Polski 2050, ale i stabilność większości parlamentarnej. Nowy klub może stać się "języczkiem u wagi", bez którego poparcia przegłosowanie kluczowych ustaw będzie wymagało trudnych negocjacji. 

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz stoi przed najtrudniejszym testem swojego przywództwa, próbując zasypać rowy, które – jak twierdzi Hennig-Kloska – powstały jeszcze w czasie kampanii wyborczej. Brak szybkiej reakcji na odpływ kadr może pogłębić kryzys i doprowadzić do dalszej marginalizacji partii, która miała być alternatywą dla tradycyjnej sceny politycznej.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji