Jarosław Kaczyński wrócił na Nowogrodzką. W PiS zaczyna się decydująca rozgrywka
Po przerwie, która wywołała falę spekulacji i politycznych domysłów, w siedzibie największej partii opozycyjnej znów zapadły kluczowe decyzje. Za zamkniętymi drzwiami rozpoczął się proces, który może zaważyć na przyszłości całego ugrupowania. Atmosfera w partii jest napięta, a wiosna zapowiada się wyjątkowo burzliwie.
- Jarosław Kaczyński wraca do aktywnej polityki. Seria spotkań na Nowogrodzkiej
- Lista zaproszonych mówi wiele. Morawiecki poza pierwszym kręgiem rozmów
- Kandydat na premiera wiosną. W PiS rośnie napięcie przed kluczową decyzją
Jarosław Kaczyński wraca do aktywnej polityki. Seria spotkań na Nowogrodzkiej
Powrót Jarosław Kaczyński do siedziby Prawo i Sprawiedliwość przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie kończy okres niepewności związany z jego nieobecnością. Kilkanaście dni przerwy, spowodowanej problemami zdrowotnymi i pobytem w szpitalu, zbiegło się w czasie z narastającymi napięciami wewnątrz ugrupowania.
W ostatnich tygodniach w partii doszło do publicznych sporów między czołowymi politykami. Wymiana zdań między Ryszard Terlecki a Sebastian Kaleta przeniosła się do mediów społecznościowych, co wywołało irytację prezesa. Wówczas padły ostrzeżenia o możliwych konsekwencjach dyscyplinarnych wobec każdego, kto będzie podsycał konflikt.
Teraz Kaczyński postanowił działać bezpośrednio. Według informacji z otoczenia partii rozpoczął cykl indywidualnych rozmów z najważniejszymi politykami, aby ocenić sytuację i wypracować plan odbudowy jedności. Spotkania mają charakter zamknięty, a ich szczegóły nie są ujawniane, jednak sam fakt ich organizacji świadczy o powadze sytuacji.
Powrót prezesa oznacza także próbę przywrócenia kontroli nad wewnętrznymi frakcjami, które w ostatnich miesiącach coraz wyraźniej zaznaczały swoją obecność. W partii mówi się o potrzebie „uspokojenia nastrojów”, ale jednocześnie o konieczności podjęcia strategicznych decyzji przed kolejnymi wyborami parlamentarnymi.
Lista zaproszonych mówi wiele. Morawiecki poza pierwszym kręgiem rozmów
Nieoficjalne doniesienia wskazują, że na Nowogrodzkiej pojawili się już m.in. Jacek Sasin, Mariusz Błaszczak, Joachim Brudziński, Przemysław Czarnek oraz Tobiasz Bocheński. To politycy reprezentujący różne nurty w partii, ale pozostający w bezpośrednim kontakcie z prezesem.
Zwraca uwagę brak informacji o spotkaniu z byłym premierem Mateusz Morawiecki. W kuluarach mówi się, że relacje między nim a kierownictwem partii uległy ochłodzeniu. Podobne sygnały dotyczą również Terleckiego.
W kontekście zbliżających się decyzji personalnych brak zaproszenia do pierwszej tury rozmów może mieć znaczenie polityczne. W PiS funkcjonują dziś różne środowiska i grupy wpływu, a pozycja Morawieckiego – choć wciąż silna – nie jest już tak jednoznaczna jak w czasie, gdy stał na czele rządu.
Planowane jest również posiedzenie Prezydium Komitetu Politycznego, podczas którego mają zostać skonfrontowane stanowiska poszczególnych frakcji. Rozmówcy z partii przyznają jednak, że nawet jeśli uda się osiągnąć chwilowe porozumienie, napięcia mogą szybko powrócić.
Kandydat na premiera wiosną. W PiS rośnie napięcie przed kluczową decyzją
Największe emocje budzi jednak zapowiadany na wiosnę wybór kandydata na premiera. Publicznie potwierdził to Przemysław Czarnek, podkreślając, że wskazanie jednego lidera ma umożliwić prowadzenie spójnej i wyrazistej kampanii.
Strategia zakłada wcześniejsze rozpoczęcie prekampanii, z jasno określoną twarzą ugrupowania. W praktyce oznacza to jednak konieczność rozstrzygnięcia rywalizacji wewnętrznej. Wśród potencjalnych nazwisk wymienia się zarówno polityków z obecnego kierownictwa partii, jak i osoby, które w ostatnim czasie budowały własne zaplecze.
Anonimowi rozmówcy z PiS ostrzegają, że sam proces wyboru może doprowadzić do poważnych turbulencji. Szczególnie wrażliwa ma być sytuacja w środowisku skupionym wokół Morawieckiego, które może odebrać niekorzystną decyzję jako marginalizację swojego wpływu.
Dla Kaczyńskiego będzie to test zdolności do utrzymania dyscypliny i jedności w partii. Każde rozstrzygnięcie niesie ryzyko niezadowolenia części działaczy. Zbyt długie przeciąganie decyzji może osłabić dynamikę kampanii, ale zbyt szybkie – wywołać otwarty konflikt.
