Nawrocki zwrócił się do Czarzastego, poszło o ustawy prezydenta. Jest reakcja marszałka Sejmu
Prezydent Karol Nawrocki domaga się od Sejmu natychmiastowego zajęcia się jego flagowymi projektami, które uważa za niesłusznie wstrzymane. Jak donoszą media na podstawie ostatnich wypowiedzi marszałka Sejmu, Włodzimierz Czarzasty stanowczo odrzucił te żądania, argumentując swoją decyzję poważnymi uchybieniami w dokumentacji. Spór ten rzuca nowe światło na niezwykle napiętą relację między najważniejszymi ośrodkami władzy w państwie.
- Prezydencki pakiet ustaw dla obywateli. Nawrocki zaapelował do Czarzastego
- Jest reakcja Czarzastego. “Mam pytanie do prezydenta”
- Proceduralny paraliż w sejmowych komisjach
- Polityczne weta jako zarzewie konfliktu
Prezydencki pakiet ustaw dla obywateli. Nawrocki zaapelował do Czarzastego
Podczas wizyty w Hajnówce prezydent Karol Nawrocki wystosował stanowczy apel do marszałka Włodzimierza Czarzastego, żądając „odmrożenia” piętnastu kluczowych projektów ustaw. Wśród propozycji znalazły się rozwiązania mające realny wpływ na budżety domowe Polaków, takie jak program „Tani prąd –33 proc.”, zakładający obniżkę podatku VAT na energię elektryczną.
Prezydent promuje również zwolnienia z podatku PIT dla rodziców wychowujących co najmniej dwoje dzieci oraz system wyższej, corocznej waloryzacji świadczeń emerytalnych. Według głowy państwa te inicjatywy są celowo blokowane w sejmowych komisjach, co uniemożliwia ich szybkie wdrożenie i realną pomoc obywatelom.
Jest reakcja Czarzastego. "Mam pytanie do prezydenta"
Marszałek Włodzimierz Czarzasty, odpowiadając na te zarzuty, wskazał na fundamentalne braki w dokumentach przygotowanych przez Pałac Prezydencki. Najwięcej kontrowersji budzi projekt obniżający ceny energii, który według szacunków marszałka może kosztować budżet państwa nawet 50 miliardów złotych rocznie.
Czarzasty publicznie zapytał prezydenta, z jakich obszarów zamierza zabrać tak potężne środki – czy z obrony narodowej, czy może ze służby zdrowia.
Według mnie ustawa będzie kosztowała 50 mld zł rocznie - stwierdził Czarzasty i zwrócił się do prezydenta z kolejnymi pytaniami. - Mam pytanie do pana prezydenta, skąd by pan chciał wziąć te 50 miliardów? Czy chciałby pan wziąć z obrony narodowej? Czy chciałby pan wziąć ze szpitali? Czy chciałby pan wziąć ze spraw socjalnych? Niech pan to powie - pytał marszałek Sejmu.
Marszałek podkreślił, że ustawa była już dwukrotnie zwracana do poprawki, ponieważ nie wskazywała realnych źródeł finansowania, co jest niezbędnym wymogiem formalnym dla każdej propozycji ustawodawczej trafiającej pod obrady Sejmu.
Proceduralny paraliż w sejmowych komisjach
Kwestia rzekomego „mrożenia” ustaw nabiera dodatkowego kolorytu w kontekście pracy poszczególnych komisji parlamentarnych, o czym wspomniał marszałek. Okazuje się, że jeden z projektów energetycznych od sierpnia ubiegłego roku nie opuścił komisji, której przewodniczy poseł PiS, Marek Suski.

Czarzasty sugeruje więc, że prezydent powinien kierować swoje pretensje o opieszałość również w stronę własnego zaplecza politycznego. Marszałek zapowiedział, że każda kolejna inicjatywa prezydencka będzie poddawana niezwykle skrupulatnej analizie pod kątem kosztów i zgodności z prawem. Takie podejście ma być reakcją na to, co koalicja rządząca nazywa brakiem merytorycznego przygotowania propozycji płynących z Pałacu.
Konflikt na linii Nawrocki - Czarzasty
Obecny konflikt to nie tylko spór o pieniądze, ale element szerszej walki politycznej między prezydentem a rządem. Włodzimierz Czarzasty zapowiedział, że dopóki Karol Nawrocki będzie blokował kluczowe reformy, takie jak zmiany w Krajowej Radzie Sądownictwa czy ustawy o języku śląskim, współpraca będzie skrajnie utrudniona.
Marszałek przypomniał listę „absurdalnych wet”, które jego zdaniem szkodzą państwu, i zaznaczył, że Sejm nie będzie bezkrytycznie przyjmował prezydenckich propozycji. Atmosfera wzajemnych oskarżeń sugeruje, że wypracowanie kompromisu w sprawie obniżek cen energii czy zmian podatkowych będzie wymagało od obu stron rezygnacji z radykalnej retoryki, na co obecnie się nie zanosi.