Kryptowojna na szczytach władzy. Rząd szykuje raport uderzający w Nawrockiego
„Gazeta Wyborcza” dotarła do sensacyjnych ustaleń dotyczących kulis konfliktu o kontrolę nad rynkiem cyfrowych aktywów. Rząd Donalda Tuska przygotowuje odtajnienie materiałów służb, które mają rzucić nowe światło na decyzje podejmowane w Pałacu Prezydenckim. Ta polityczna rozgrywka może na zawsze zmienić układ sił w polskim parlamencie.
- Recydywa prezydenckiego weta
- Odtajnienie materiałów i lista nazwisk
- Cień lidera rynku i amerykańskie ambicje
- Ryzykowna gra o wiarygodność państwa
Recydywa prezydenckiego weta
Kością niezgody stała się ustawa o kontroli rynku kryptoaktywów, którą prezydent Karol Nawrocki zawetował już po raz drugi. Decyzja ta wywołała natychmiastową i niezwykle ostrą reakcję szefa MSZ, Radosława Sikorskiego, który publicznie zarzucił głowie państwa łamanie zobowiązań oraz lojalność wobec tajemniczych sponsorów.
Łamiąc publiczne zobowiązanie, Pan Prezydent nie przedstawił swojego projektu regulacji rynku kryptowalut lecz ponownie zawetował zmodyfikowany projekt rządowy. Wzruszająca lojalność wobec sponsorów, krajowych i zagranicznych.
Prezydent argumentuje swój opór troską o wolność gospodarczą i unikaniem nadmiernych kompetencji kontrolnych rządu nad domenami internetowymi. Kancelaria Prezydenta odrzuca narrację koalicji rządzącej, twierdząc, że projekt pomijał kluczowe zastrzeżenia konstytucyjne, nie oferując przy tym realnych mechanizmów walki z przestępczością finansową, co zaostrzyło trwający kryzys legislacyjny.
Odtajnienie materiałów i lista nazwisk
Zamiast kolejnych zamkniętych obrad, Donald Tusk zdecydował się na drastyczny krok: publiczne ujawnienie dowodów zebranych przez służby specjalne. Według informatorów, specjalny raport ma szczegółowo opisywać powiązania środowiska prezydenta oraz prominentnych polityków prawicy z branżą kryptowalut.

Na liście osób objętych zainteresowaniem służb znaleźli się między innymi Przemysław Wipler z Konfederacji, Janusz Kowalski z PiS, europoseł Adam Bielan oraz były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Doradcy premiera Donalda Tuska przekonują, że dowody te są na tyle mocne, iż powinny natychmiast ujrzeć światło dzienne. Równolegle z publikacją raportu planowane jest złożenie zawiadomień do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa.
Cień lidera rynku i amerykańskie ambicje
Centralną postacią w ujawnianych materiałach jest firma Zondacrypto, będąca liderem polskiego sektora aktywów cyfrowych. Media sugerują, że spółka mogła aktywnie wspierać kampanię wyborczą Karola Nawrockiego oraz brać udział w organizowaniu wydarzeń podczas jego oficjalnej wizyty w Stanach Zjednoczonych.
Pojawiają się tezy, że firma chce wykorzystać doskonałe relacje prezydenta RP z Donaldem Trumpem, znanym entuzjastą kryptowalut, aby ułatwić sobie ekspansję na wymagającym rynku amerykańskim. Współpracownicy prezydenta konsekwentnie unikają komentowania doniesień o rzekomym finansowaniu kampanii przez tę spółkę, co jedynie podsyca spekulacje o lobbingowym charakterze prezydenckich wet do ustawy regulującej nadzór nad cyfrowym pieniądzem.
Czytaj więcej: Wyszło na jaw jakie relacje mają Trump z Nawrockim. Doradca prezydenta przerwał milczenie
Ryzykowna gra o wiarygodność państwa
Stawka tego sporu wykracza daleko poza doraźną walkę polityczną, dotykając fundamentów bezpieczeństwa finansowego Polski. Rządowa koalicja ostrzega, że brak surowych regulacji może wystawić kraj na wpływy rosyjskich służb specjalnych, które chętnie wykorzystują kryptoaktywa do nielegalnych operacji.
Z drugiej strony, otoczenie Karola Nawrockiego widzi w działaniach rządu próbę politycznego odwetu i chęć zniszczenia opozycji przy użyciu odtajnionych materiałów operacyjnych. Jeśli zapowiadany raport zostanie opublikowany, polską scenę polityczną czeka trzęsienie ziemi, które może całkowicie przedefiniować relacje między pałacem a rządem. Ostateczne rozstrzygnięcie tej sprawy w prokuraturze może na lata zdeterminować sposób, w jaki państwo kontroluje nowoczesne rynki finansowe.