Nieizdentyfikowany balon spadł pod Warszawą. Służby podejrzawają jedno
Na podejrzane znalezisko natrafiono w jednej z polskich miejscowości. . Wstępne ustalenia policji z Otwocka wskazują, że może to być balon meteorologiczny wykorzystywany do przemytu papierosów, który najprawdopodobniej nadleciał z terytorium Białorusi.
- Podejrzane znalezisko w lesie
- Policja bada okoliczności zdarzenia
- Coraz więcej przypadków przy wschodniej granicy
Podejrzane znalezisko w lesie
Balon został zauważony w sobotę rano, około godziny 9, przez mieszkańca wsi Duchnów na Mazowszy w powiecie otwockim, który spacerował po lesie. Znajdował się na jednej z polan, z dala od zabudowań. Mężczyzna niezwłocznie powiadomił służby.
Przy balonie nie ujawniono żadnego pakunku z kontrabandą, karty SIM ani urządzenia GPS. Na miejscu pracują funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Otwocku. Ze wstępnych ustaleń wynika, że znalezisko nie stanowi zagrożenia dla mieszkańców - ustalił reporter RMF FM.
Policja bada okoliczności zdarzenia
Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Otwocku w pierwszej kolejności zabezpieczyli teren, aby wykluczyć dostęp osób postronnych. Następnie przeprowadzono szczegółowe sprawdzenie pirotechniczne, które nie wykazało obecności materiałów niebezpiecznych ani innych zagrożeń.
Jak podkreślają służby, sytuacja jest na bieżąco monitorowana, a czynności prowadzone na miejscu mają na celu dokładne ustalenie pochodzenia balonu oraz okoliczności jego pojawienia się na terenie lasu.
Coraz więcej przypadków przy wschodniej granicy
Tego typu znaleziska wpisują się w szerszy kontekst zjawiska obserwowanego w ostatnim czasie przy wschodniej granicy Polski. Balony z podczepionymi paczkami papierosów coraz częściej lądują po polskiej stronie, szczególnie w rejonach graniczących z Białorusią i są wykorzystywane do przemytu wyrobów tytoniowych. Niewykluczone, że tym razem mamy do czynienia z podobnym incydentem.
W ubiegłym roku zatrzymano 29 osób powiązanych z tego typu przemytem. W tym już 14 Polaków, 10 Białorusinów, czterech Litwinów oraz jednego Ukraińca. To wspólnicy przemytników, którzy po polskiej stronie odbierali zrzucone z balonów paczki z papierosami - informowała na początku lutego w rozmowie z „Rzeczpospolitą” ppłk Straży Granicznej Katarzyna Zdanowicz, rzeczniczka Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej.