Natsu niezadowolona ze swojego występu w TZG. Tak zachowywała się za kulisami
Drugi odcinek 18. edycji „Tańca z gwiazdami” przyniósł gigantyczne emocje, a dla Natalii „Natsu” Karczmarczyk zakończył się wynikiem, który zszokował widzów oraz ją samą. Za sprawą miażdżącej oceny Iwony Pavlović, influencerka otrzymała od jurorki historycznie niskie 2 punkty za swoje niedzielne tango. To wywołało w sieci prawdziwą burzę, a za kulisami programu gwiazda programu nie ukrywała swoich negatywnych emocji.
- Drugi odcinek „Tańca z gwiazdami”
- „Natsu” Natalia Karczmarczyk pod ostrzałem jury
- Nerwowe reakcje influencerki
Drugi odcinek „Tańca z gwiazdami”
Niedzielny, drugi już odcinek najnowszej edycji tanecznego show upłynął pod znakiem wyjątkowego święta. Motywem przewodnim muzyczno-tanecznych zmagań był Dzień Kobiet, a z tej okazji produkcja przygotowała wzruszające niespodzianki. Uczestnicy zadedykowali swoje występy najważniejszym kobietom w ich życiu, ze szczególnym uwzględnieniem matek, które tego wieczoru zasiadły na telewizyjnej widowni.
W specjalnie przygotowanych materiałach wideo nie zabrakło trudnych wyznań, które w ułamku sekundy poruszyły widzów do łez. Małgorzata Potocka opowiedziała o diagnozie nowotworowej, którą usłyszała dziesięć miesięcy temu, a Izabella Miko podzieliła się swoim dramatycznym doświadczeniem niepłodności. Ten potężny ładunek emocjonalny natychmiast przeniósł się na parkiet, gdzie gwiazdy zaprezentowały wyrównany poziom taneczny. Co więcej, najlepiej z presją i wymagającą choreografią poradziła sobie Magdalena Boczarska występująca w parze z Jackiem Jeschke. Ich fenomenalny, elegancki fokstrot został nagrodzony imponującą sumą 38 punktów, co dało im zasłużone, pierwsze miejsce na konkursowym podium.
Zgodnie z brutalnymi zasadami programu na żywo, tego wieczoru jedna z par musiała jednak odpaść z programu. Po zsumowaniu not od sędziów oraz tysięcy SMS-ów od telewidzów, z rywalizacją o Kryształową Kulę musieli ostatecznie pożegnać się Małgorzata Potocka i Mieszko Masłowski. Mimo najszczerszych chęci i ogromnego wsparcia ze strony publiczności, ich klasyczny jive oceniony na zaledwie 20 punktów nie wystarczył, aby zagwarantować im bezpieczny awans do kolejnego etapu.

„Natsu” Natalia Karczmarczyk pod ostrzałem jury
Największym szokiem tego wieczoru okazał się jednak głośny występ Natalii „Natsu” Karczmarczyk, która na parkiet wyszła w parze z Wojciechem Kuciną. Influencerka, śledzona na co dzień przez miliony młodych widzów w internecie, zatańczyła klasyczne tango do przeboju Britney Spears „Womanizer”. Choć wierni fani mocno trzymali kciuki, oceny sędziów okazały się w tym przypadku wyjątkowo bezlitosne i natychmiast podzieliły widownię zebraną w warszawskim studiu.
Zdecydowanie najostrzejsze słowa pod adresem celebrytki padły z ust Iwony Pavlović. Jurorka z pełną powagą przyznała przed kamerami, że ten występ ją zaskoczył, a zaprezentowany układ zupełnie nie przypominał prawdziwego tańca standardowego. Ekspertka bez owijania w bawełnę stwierdziła:
- Trochę mnie zatkało. Ja nie jestem pewna, czy ty tańczyłaś tango. Ani nie miałaś poprawnie ustawionej sylwetki, ani nie miałaś kontaktu z Wojciechem. Ja widzę, że ledwo co idziesz, a przecież chodzisz pięknie.
- Wypadałaś z muzyki, ale pozostałe elementy nie miały nic wspólnego z tangiem. Ja twoją wrażliwość widzę. Ty na razie nie możesz przełamać lęku, że miliony cię oglądają. Ty musisz opanować siebie. Ty przecież tańczysz w tym programie dla siebie – dodała również jurorka.
Bezpośrednią konsekwencją tych ostrych i bolesnych słów Iwony Pavlović była tabliczka z cyfrą 2. Ostatecznie załamana Natsu uzbierała więc zaledwie 19 punktów.
Nerwowe reakcje influencerki
Natsu niezwykle głęboko i osobiście przeżyła uszczypliwe oceny od jurorów. Wszędobylskie kamery oraz ostre błyski fleszy, które na co dzień uwielbia, tym razem pokazały jej wielkie rozczarowanie, co dało się zauważyć w kuluarach.
Obecni za kulisami show czujni fotoreporterzy błyskawicznie wychwycili, że tuż po zejściu z lśniącego parkietu z twarzy influencerki zniknął uśmiech. Zamiast tego na licznych zdjęciach Natalii wyraźnie widać było nerwowe reakcje, grymasy głębokiego niezadowolenia i narastające zakłopotanie.



Sama zainteresowana dość szybko zabrała głos w swoich mediach społecznościowych, na gorąco relacjonując te trudne chwile milionom obserwatorów na Instagramie. Na opublikowanej relacji zupełnie nie ukrywała silnych emocji, wyraźnego smutku i rosnącej frustracji z powodu tak niskiego wyniku.

Najbliższe dni będą więc dla Natsu prawdziwym testem siły charakteru, który ostatecznie zdecyduje, czy zdoła udźwignąć rosnącą presję i obronić swoje miejsce w programie.
