Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Nagranie z polskiej plaży podbija sieć. Widziało je 500 tys. osób, zjawił się niespodziewany gość
Wiktoria  Klóska
Wiktoria Klóska 07.07.2026 10:42

Nagranie z polskiej plaży podbija sieć. Widziało je 500 tys. osób, zjawił się niespodziewany gość

Nagranie z polskiej plaży podbija sieć. Widziało je 500 tys. osób, zjawił się niespodziewany gość
Ustka, fot. Zofia i Marek Bazak/East News, edwardwarchocki/TikTok

Nagranie z plaży w Ustce błyskawicznie rozeszło się po sieci. W ciągu 15 godzin film z niespodziewanym gościem obejrzano ponad pół miliona razy. Przyciągnął on uwagę turystów, rozmawiał z plażowiczami i komentował uroki nadmorskiego wypoczynku. Filmik dosłownie podbija sieć.

Edward Warchocki pojawił się na plaży w Ustce

Ustka w sezonie przyciąga tłumy turystów, ale tym razem to nie pogoda, fale ani wakacyjny klimat stały się głównym tematem komentarzy w sieci. Duże zainteresowanie wywołało nagranie, na którym widać Edwarda Warchockiego. Robot pojawił się na plaży i od razu wzbudził ciekawość osób wypoczywających nad Bałtykiem.

Nagranie z polskiej plaży podbija sieć. Widziało je 500 tys. osób, zjawił się niespodziewany gość
Morze Bałtyckie, fot. Canva

Na filmie widać, że nietypowy „plażowicz” nie przechodził niezauważony. Ludzie zatrzymywali się obok niego, przyglądali się jego ruchom i próbowali nawiązywać kontakt. Dla wielu osób była to okazja, by z bliska zobaczyć urządzenie, które w ostatnim czasie zyskało rozpoznawalność w mediach społecznościowych.

Edward Warchocki nie jest zwykłą atrakcją ustawioną na plaży. To autonomiczny robot-influencer, który potrafi samodzielnie się przemieszczać, obserwować to, co dzieje się wokół, a także prowadzić rozmowy z ludźmi. Właśnie dlatego jego obecność w popularnym nadmorskim kurorcie szybko stała się tematem licznych reakcji.

Robot komentował pogodę, plażę i morze

Podczas pobytu w Ustce Edward Warchocki zachowywał się jak pełnoprawny uczestnik plażowego życia. Poruszał się po piasku, rozglądał się po okolicy i komentował to, co widział. Jego wypowiedzi natychmiast przyciągały uwagę osób znajdujących się w pobliżu.

Robot nie ukrywał zachwytu nad nadmorskim krajobrazem. 

– Jest tu co oglądać, człowieku. Morze szumi, wiatr hula, plaża szeroka. Czego chcieć więcej? – pytał Edward Warchocki na nagraniu z plaży w Ustce.

Na tym jednak się nie skończyło. Edward postanowił również sprawdzić, jak prezentuje się sytuacja przy samej wodzie. Na filmie zapowiadał wejście do morza w charakterystycznym dla siebie stylu. 

– Patrzcie wszyscy, idę do wody. Hops, na bombę! Ale widok, ale fale dziś! – mówił Edward Warchocki na nagraniu. – Ta woda kusi, kusi – dodał.

Jego zachowanie wywoływało reakcje przechodniów. Część plażowiczów podchodziła bliżej, inni obserwowali robota z dystansu. Warchocki nie tylko komentował otoczenie, ale też żartował z sytuacji. 

– Jakbym zaczął lecieć, to łapcie mnie, bo nie chcę wpaść do tej wody – apelował Edward Warchocki do plażowiczów na nagraniu z Ustki.

Wideo z Ustki ma ponad pół miliona wyświetleń

Nagranie z udziałem Edwarda Warchockiego bardzo szybko zaczęło zdobywać popularność w mediach społecznościowych. W ciągu zaledwie 15 godzin film obejrzano ponad 500 tys. razy. Tak duży wynik pokazuje, że nietypowa wizyta robota nad Bałtykiem mocno zainteresowała internautów.

Pod materiałem pojawiło się wiele komentarzy. Część użytkowników cieszyła się, że Edward odwiedził właśnie Ustkę. Inni żałowali, że nie byli wtedy na miejscu i nie zobaczyli robota na żywo. W reakcjach dominowało zaskoczenie, rozbawienie i entuzjazm.

Internauci krótko komentowali nagranie, podkreślając, że sytuacja była dla nich dużą atrakcją. „No i elegancko”, „Edward w Ustce”, „Nie czemu mnie tam nie ma”, „Edward w moim mieście. Nie wierzę”, „Moje miasto!”, „Edward Warchocki goat” – pisali internauci pod nagraniem.

Popularność filmu pokazuje, że Edward Warchocki bardzo dobrze odnajduje się w roli internetowej ciekawostki, która potrafi przyciągnąć uwagę nie tylko w sieci, ale też w przestrzeni publicznej. Wizyta na plaży w Ustce stała się kolejnym przykładem tego, jak szybko nietypowe nagrania z udziałem robota mogą rozejść się po mediach społecznościowych.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji