Nagły zwrot ws. Ziobry, klamka zapadła. Były minister sprawiedliwości się tego nie spodziewał
Decyzja zapadła tuż przed kluczowym rozstrzygnięciem w sprawie europejskiego nakazu aresztowania wobec Zbigniewa Ziobry. W tle pojawiły się wątpliwości co do bezstronności sędziego, który miał zająć się wnioskiem. Sprawa byłego ministra sprawiedliwości nabiera tempa, a kolejne ruchy procesowe pokazują, że gra toczy się o bardzo wysoką stawkę. Mało kto spodziewał się takiego zwrotu akcji.
- Europejski nakaz aresztowania wobec Ziobry. Nocne losowanie nowego sędziego
- Wcześniejsza sprawa Marcina Romanowskiego i spór o bezstronność
- Nowe ENA i wątek Funduszu Sprawiedliwości
Europejski nakaz aresztowania wobec Ziobry. Nocne losowanie nowego sędziego
Postępowanie dotyczące wydania europejskiego nakazu aresztowania wobec Zbigniewa Ziobry od początku budziło duże zainteresowanie. Jak ustaliła dziennikarka Polsat News Mira Skórka, sędzia, który ostatecznie zajmie się wnioskiem w tej sprawie, ma zostać wyłoniony w nocy z czwartku na piątek.
Pierwotnie sprawa trafiła do referatu sędziego Dariusza Łubowskiego. Warszawski Sąd Okręgowy informował o tym 11 lutego. Już dzień później prokuratura złożyła jednak wniosek o wyłączenie go z postępowania. Rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak przekazał wówczas:
W uzasadnieniu prokurator wskazał na szereg okoliczności uzasadniających wątpliwość co do bezstronności – informował Przemysław Nowak jako rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej.
Wniosek o odsunięcie sędziego złożył prokurator generalny Waldemar Żurek. Do rozpoznania tego wniosku wylosowano sędzię Katarzynę Stasiów – o czym sąd poinformował 13 lutego. Kilka dni później, 16 lutego, do sądu wpłynął jeszcze wniosek obrońcy Ziobry, mec. Bartosza Lewandowskiego, który domagał się wyłączenia sędzi Stasiów z rozpoznania sprawy dotyczącej Łubowskiego. Ten wniosek nie został jednak uwzględniony.
Ostatecznie sędzia Dariusz Łubowski został odsunięty od rozpoznawania sprawy ENA wobec Ziobry.

Wcześniejsza sprawa Marcina Romanowskiego i spór o bezstronność
Nie jest to pierwsza sytuacja, w której nazwisko sędziego Łubowskiego pojawia się w kontekście europejskiego nakazu aresztowania wobec polityka związanego z obozem Prawa i Sprawiedliwości. Wcześniej zajmował się on sprawą Marcina Romanowskiego.
W grudniu 2025 roku sędzia ten najpierw wydał ENA wobec Romanowskiego, a następnie go uchylił. W uzasadnieniu swojej decyzji wskazywał m.in. na – łamanie przez władzę wykonawczą praw człowieka i wolności obywatelskich – oraz – porządku konstytucyjnego Rzeczpospolitej Polskiej – jak argumentował w pisemnym uzasadnieniu decyzji.
Już wtedy minister Waldemar Żurek zapowiadał złożenie wniosku o wyłączenie sędziego z dalszego procedowania – z uwagi na brak obiektywizmu – jak podkreślał publicznie.
Podobne stanowisko prezentował obrońca Romanowskiego, mec. Bartosz Lewandowski. W swoim oświadczeniu wskazywał, że w śledztwie wobec jego klienta dochodziło do – bezprawnego nacisku politycznego, a działania organów ścigania stanowią zagrożenie dla praw i wolności chronionych w konstytucji i prawie międzynarodowym – jak oświadczył mec. Lewandowski w związku z prowadzonym postępowaniem.
12 stycznia Sąd Okręgowy w Warszawie zdecydował o wyłączeniu sędziego Łubowskiego z rozpoznawania ponownego wniosku o ENA wobec Romanowskiego. Informację tę przekazała rzeczniczka prasowa sądu Anna Ptaszek, zaznaczając, że jest to postanowienie, na które nie przysługuje zażalenie.
Nowe ENA i wątek Funduszu Sprawiedliwości. Ziobro ma problem
Sprawa Romanowskiego miała dalszy ciąg. We wtorek Sąd Okręgowy w Warszawie zdecydował o wydaniu nowego europejskiego nakazu aresztowania wobec polityka. Równolegle toczy się postępowanie dotyczące ENA wobec Zbigniewa Ziobry.
Obaj politycy uzyskali azyl polityczny na Węgrzech. Śledczy podejrzewają, że zarówno Romanowski, jak i Ziobro mogą mieć związek z nieprawidłowościami w Funduszu Sprawiedliwości. To właśnie ten wątek stanowi tło dla działań prokuratury i kolejnych decyzji sądu.
Wyłączenie sędziego Łubowskiego z procedowania w sprawie Ziobry oznacza, że o dalszym biegu postępowania zdecyduje inny sędzia, wyłoniony w drodze losowania. Od tej decyzji zależy, czy i kiedy europejski nakaz aresztowania wobec byłego ministra sprawiedliwości zostanie formalnie wydany.
