Na jaw wyszła prawda o rodzeństwie Tomasiaka. Wiadomo, czym się zajmują
Trzy medale olimpijskie Kacpra Tomasiaka sprawiły, że skoki narciarskie w naszym kraju przechodzą prawdziwy renesans. Młody skoczek z Bielska-Białej w swojej pierwszej przygodzie z igrzyskami olimpijskimi zapisał się w historii, przeganiając m.in. legendarnych Kamila Stocha oraz Adama Małysza. Tuż po sukcesie media obiegła informacja na temat rodzeństwa medalisty. Mało kto wie, czym zajmują się na co dzień.
- Fundament sukcesu w Szczyrku i rola ojca
- Konrad Tomasiak jako nadzieja polskich skoków
- Młodsze pokolenie braci w sportowej sztafecie
- Równowaga między pasją a wolnością wyboru
Fundament sukcesu Kacpra Tomasiaka. Wielka rola ojca
Wojciech Tomasiak, ojciec Kacpra, to kluczowa postać w tej sportowej układance, będąca fundamentem sukcesów swoich synów. Jako doświadczony trener w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Szczyrku, od lat czuwa nad rozwojem młodych talentów, dbając o ich techniczne przygotowanie. To właśnie pod jego czujnym okiem Kacper wypracował formę, która pozwoliła mu na zdobycie trzech olimpijskich krążków.
Domowa atmosfera przesiąknięta jest zapachem smarów i pasją do lotów, co naturalnie ukształtowało charaktery rodzeństwa. Rodzice starają się jednak zachować zdrowy rozsądek, pilnując, by sport nie przysłonił im wartości wyniesionych z rodzinnego gniazda w Bielsku-Białej.
Wiadomo, czym zajmują się bracia Tomasiaka. Na jaw wyszła zaskakująca prawda
16-letni Konrad Tomasiak wyrasta na postać, która w niedalekiej przyszłości może realnie namieszać w światowych rankingach skoków narciarskich. Młody zawodnik ma już na swoim koncie solidne występy, w tym dziewiętnaste miejsce podczas mistrzostw kraju, co świadczy o jego ogromnym potencjale.
Choć aktualny sezon w cyklu FIS Cup przyniósł mu wiele cennych lekcji pokory, Konrad nie ustaje w dążeniu do doskonałości. Każdy skok jest dla niego krokiem w stronę profesjonalizmu, a regularne starty pozwalają mu oswajać się z presją towarzyszącą wielkim imprezom. Ambicja i determinacja nastolatka pokazują, że sportowa tradycja rodu Tomasiaków jest w dobrych rękach.
Kacper Tomasiak ma trzech braci i siostrę
Oprócz Konrada, sportowe nadzieje pokłada się również w Filipie, który z podobnym zaangażowaniem oddaje się treningom na skoczni. Chłopiec czerpie wzorce od starszych braci, obserwując ich codzienną dyscyplinę oraz sposób radzenia sobie z sukcesami i porażkami.
W tej rodzinnej sztafecie pokoleń znajduje się także czteroletni Jan, najmłodszy z braci, który dopiero zaczyna swoją przygodę z otaczającym go światem sportu. Choć w jego przypadku trudno mówić o profesjonalnych planach, naturalne środowisko pełne nart i medali z pewnością wpłynie na jego przyszłe wybory. Cała trójka tworzy zgraną grupę, która wzajemnie napędza się do ciężkiej pracy.
Zupełnie inaczej sytuacja wygląda w przypadku jedynej siostry, Emilii, która świadomie zdecydowała się pozostać poza światem wyczynowego sportu. Ojciec rodziny otwarcie przyznaje dla TVP Sport, że dziewczynka nie podziela pasji braci i rozwija się w zupełnie innych dziedzinach, co spotyka się z pełną akceptacją rodziców.
“Nie będziemy mieli swojej Niki. Córka nie będzie skakać, nie widzi się w tym, ma inne zainteresowania. My na pewno nie mamy parcia na szkło. Chcemy być normalni, aby nie zatracić tego, co mamy wypracowane w domu.”
Takie podejście Wojciecha Tomasiaka pozwala uniknąć toksycznej presji i sprawia, że bracia Kacpra trenują z własnej woli, a nie z przymusu. Wychowanie w duchu wolności wyboru paradoksalnie wzmacnia ich determinację do pójścia w ślady medalisty. Rodzina Tomasiaków udowadnia, że sukces olimpijski to wypadkowa ciężkiej pracy, talentu i zdrowych relacji domowych.