Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Finanse > Masz w domu taki dokument z PRL? Może być wart fortunę, koniecznie przeszukaj szuflady
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 17.02.2026 11:53

Masz w domu taki dokument z PRL? Może być wart fortunę, koniecznie przeszukaj szuflady

Masz w domu taki dokument z PRL? Może być wart fortunę, koniecznie przeszukaj szuflady
Fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Choć czasy świetności tych dokumentów dawno minęły, według aktualnych danych bankowych wciąż mogą one przynieść właścicielom spore zyski. Odnalezienie w domowych szufladach pamiątek po PRL-u otwiera drogę do odzyskania zapomnianych funduszy. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, jak duży potencjał finansowy wciąż drzemie w tych niepozornych, papierowych dokumentach. Teraz jest to prawdziwy skarb rodem z PRL. Kosztuje niemałą fortunę.

  • Historia oszczędności pożartych przez inflację
  • Premia gwarancyjna jako szansa na zwrot
  • Konkretne kwoty możliwe do odzyskania
  • Warunki wypłaty i niezbędne formalności

Historia oszczędności pożartych przez inflację

Książeczki mieszkaniowe były w czasach PRL-u jednym z najpopularniejszych sposobów na systematyczne oszczędzanie z myślą o przyszłości dzieci. Rodzice wierzyli, że dzięki regularnym wpłatom ich pociechy z łatwością wejdą w dorosłość z własnym lokum. 

Niestety, historia boleśnie zweryfikowała te plany, gdy na początku lat 90. Polska zderzyła się z gigantyczną hiperinflacją, która w 1990 roku przekroczyła poziom 586%. 6 lat później przeprowadzono denominację złotego, co dla wielu posiadaczy tych dokumentów oznaczało niemal całkowitą utratę wartości zgromadzonego kapitału i prawdziwy życiowy dramat, zostawiając ich z bezwartościowymi papierami.

Premia gwarancyjna jako szansa na zwrot

Mimo że realna wartość samych wkładów drastycznie spadła, państwo wprowadziło specjalny mechanizm pozwalający na odzyskanie części środków poprzez tak zwaną premię gwarancyjną. Dotyczy to jednak wyłącznie osób posiadających dokumenty wystawione przed 24 października 1990 roku. To właśnie ten dodatek stanowi dzisiaj główny cel starań wielu Polaków, ponieważ jego wysokość jest regularnie aktualizowana i powiązana z realnymi kosztami budownictwa. 

Pieniądze te nie są wypłacane bezwarunkowo, lecz służą wsparciu konkretnych inwestycji. Dzięki temu stara książeczka przestaje być jedynie sentymentalnym reliktem przeszłości, a staje się realnym instrumentem finansowym pomagającym w poprawie warunków bytowych współczesnych rodzin.

Konkretne kwoty możliwe do odzyskania

Ile konkretnie można zyskać na odnalezieniu starego dokumentu w domowym archiwum? Kwoty te bywają zaskakująco wysokie, sięgając niekiedy nawet 16 tysięcy złotych, co dla domowego budżetu stanowi istotny zastrzyk gotówki. Ostateczna wysokość premii gwarancyjnej zależy od kilku zmiennych, w tym od daty założenia książeczki oraz sumy dokonanych wpłat. 

Kluczowe znaczenie mają również aktualne wskaźniki ceny metra kwadratowego powierzchni użytkowej budynku mieszkalnego, ogłaszane okresowo przez GUS. Osoby, które nie kwalifikują się do otrzymania pełnej premii, mogą liczyć jedynie na zwrot wkładu początkowego wraz z naliczonymi odsetkami bankowymi, co jednak stanowi znacznie skromniejszą sumę.

Warunki wypłaty i niezbędne formalności

Aby odzyskać środki, należy przejść przez oficjalną procedurę w banku PKO BP, który zarządza tymi rachunkami. Pierwszym krokiem jest rejestracja posiadanej książeczki, co pozwala na precyzyjne wyliczenie należnej kwoty. Wypłata pieniędzy następuje po udokumentowaniu, że zostaną one przeznaczone na ściśle określony cel, taki jak wkład własny do kredytu, zakup nieruchomości czy remont mieszkania. 

Przykładowo, wymiana okien lub modernizacja instalacji to częste powody składania wniosków. Należy jednak pamiętać o restrykcyjnych terminach, ponieważ na złożenie dokumentacji po zakończeniu inwestycji mamy zazwyczaj tylko dziewięćdziesiąt dni. Niedopełnienie formalności w tym czasie może skutkować bezpowrotną utratą szansy na wypłatę premii.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji