Mama i trójka dzieci nie żyją. Służby przekazały pilne ustalenia
Tragiczna śmierć w Chełmnie wstrząsnęła lokalną społecznością: w mieszkaniu przy ul. Stare Planty odnaleziono zwłoki 31-letniej matki i trójki jej dzieci – dwie córki w wieku 7 i 11 lat oraz 2-letniego synka. Jak wynika z ustaleń służb, wszyscy zatruli się tlenkiem węgla, najprawdopodobniej ulatniającym się z instalacji gazowej. Prokuratura wyklucza udział osób trzecich i wszczęła śledztwo mające wyjaśnić okoliczności tragedii.
- Szokujące odkrycie ratowników
- Możliwa przyczyna: ulatniający się gaz
- Mieszkancy przybici tragedią
- Prokuratura wszczeła śledztwo
Szokujące odkrycie ratowników
Kiedy 12 stycznia dzieci nie pojawiły się w szkole a z Zuzanną F. nie było kontaktu, do mieszkania w Chełmnie zostały wezwane służby ratownicze. Po siłowym otwarciu drzwi strażacy i policjanci weszli do mieszkania na jednym z pięter kamienicy w centrum Chełmna. Wewnątrz znaleziono ciała 31-letniej kobiety-Zuzanny F. oraz jej trojga dzieci w wieku około 2, 7 i 12 lat. Najmłodsze dziecko leżało w swoim łóżeczku, a dwie dziewczynki Oliwia i Nikola, siedziały na kanapie. Ciało matki odnaleziono w korytarzu mieszkania. W łazience natrafiono także na martwego psa należącego do rodziny. Ze względu na zagrożenie strażacy pracowali w aparatach ochrony dróg oddechowych. Wstrząśnieci zdarzeniem byli także przybyli na miejsce ratownicy.
Pracuję w tym zawodzie od ponad 20 lat, ale takiej tragedii jeszcze nie widziałem - mówił w rozmowie z “Faktem” jeden ze strażaków, który brał udział w akcji.
Możliwa przyczyna: ulatniający się gaz
Telefon alarmowy wykonała zaniepokojona siostra zmarłej. Od poniedziałku nie miała kontaktu z Zuzanną F., a dzieci nie pojawiły się w szkole. Policjanci wezwali straż pożarną, która po analizie zagrożenia weszła do mieszkania. Urządzenia pomiarowe wykazały bardzo wysokie stężenie czadu. Pomiary wykonen w mieszkaniu wykazywały bardzo wysokie wartości tlenku węgla, przekraczające 900 ppm.
Już przy samym wejściu duże stężenie tlenku węgla wskazywało na to, że mamy do czynienia właśnie z tym cichym zabójcą. Strażacy weszli do środka w aparatach do ochrony dróg oddechowych - mówiła dla “Faktu” mł. asp. Agnieszka Stankiewicz.
Mieszkańcy przybici tragedią
Mieszkańcy Chełmna są pogrążeni w żałobie i podkreślają, że rodzina cieszyła się dobrą opinią – matka samotnie wychowywała dzieci i dobrze opiekowała się rodziną.
Była dobrą matką, bardzo dobrze opiekowała się dziećmi. Nigdy nie odmówiła pomocy, jak ktoś ją o nią poprosił. Nie mogę uwierzyć w to, co się stało - mówiła jedna z sąsiadek Zuzanny F. w rozmowie z “Faktem”.
Mieszkańcy zaznaczają, że nie przypominają sobie takiej sytuacji w ostatnich latach.
Według nieoficjalnych informacji do tragedii mogło dojść już w niedzielę wieczorem.
Prokuratura wszczeła śledztwo
Prokuratura Okręgowa w Toruniu formalnie wszczęła śledztwo w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci. Jak podają przedstawiciele śledczych, na obecnym etapie wykluczono udział osób trzecich, a kluczowe dla ustalenia dokładnej przyczyny będzie m.in. badanie instalacji gazowej i opinie biegłych. Zaplanowano także sekcje zwłok ofiar, które mają przynieść dodatkowe informacje.