Karol Nawrocki bez zaproszenia na szczyt w Gdańsku. Rzecznik rządu zabrał głos
Prezydenta Karola Nawrockiego zabraknie na gdańskiej Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy, o czym informują Polska Agencja Prasowa i TVN24. Głos zabrali zarówno przedstawiciele rządu, jak i ukraińskiej dyplomacji, tłumacząc, dlaczego głowa państwa nie dostała zaproszenia. Sprawa ma bezpośredni związek z napięciami na tle historycznym.
Prezydencki minister potwierdza nieobecność
Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz przekazał mediom, że Karol Nawrocki nie weźmie udziału w zaplanowanej w Gdańsku konferencji.
„Prezydent nie został zaproszony, więc nie wybiera się na imprezę, na którą nie został zaproszony przez pana premiera Donalda Tuska. Nie wybiera się też żaden z podległych mu urzędników z uwagi na brak zaproszeń" – powiedział Przydacz.
Minister doprecyzował, że według jego wiedzy „zaproszenie wspólne było wystosowywane przez premiera Tuska i prezydenta Zełenskiego" do partnerów zagranicznych, a więc dokumenty trafiały do gości z podpisami szefa rządu i prezydenta Ukrainy, z pominięciem polskiej głowy państwa. Przydacz podkreślił przy tym, że organizacja szczytu „to jest inicjatywa w pełni rządowa".
Tłumaczenia rządu i głos Kijowa
Brak zaproszenia dla głowy państwa rzecznik rządu Adam Szłapka uzasadnił w rozmowie z PAP „formułą wydarzenia".
„Pałac Prezydencki nie wykazywał też żadnego zainteresowania udziałem w Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy" – dodał przedstawiciel gabinetu Donalda Tuska.
Do sprawy odniosła się też oficjalnie strona ukraińska. Dmytro Łytwyn, doradca prezydenta Ukrainy do spraw komunikacji, w krótkim oświadczeniu dla PAP tłumaczył, dlaczego pod zaproszeniem nie ma podpisu Zełenskiego.
„Nie wypada nam zapraszać pana prezydenta Polski na wydarzenie odbywające się w polskim mieście. To wewnętrzna sprawa Polski" – napisał.
Spór na linii Warszawa–Kijów
Napięcia między Polską a Ukrainą to efekt ostatnich decyzji władz obu państw. Bezpośrednim tłem dla braku zaproszenia jest odebranie prezydentowi Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego przez Karola Nawrockiego. Była to z kolei odpowiedź na nadanie przez ukraińskiego przywódcę imienia „Bohaterów UPA" jednej z jednostek tamtejszych Sił Zbrojnych.
Przydacz nie krył, że spór dotyka wrażliwej materii.
„Spór dotyczy postrzegania kwestii historycznych i tego, że w Polsce nie akceptujemy czerwono-czarnej banderowskiej flagi. Ja sobie nie wyobrażam sytuacji, w której polscy patrioci, a szczególnie polski prezydent, polski rząd w takiej sytuacji nie jest razem" – zaznaczył minister.

Co wiadomo o szczycie w Gdańsku
Konferencja na rzecz Odbudowy Ukrainy (Ukraine Recovery Conference, URC 2026) odbędzie się 25 i 26 czerwca 2026 roku w Gdańsku, a współorganizują ją rządy Polski i Ukrainy. To największe na świecie forum poświęcone odbudowie kraju po rosyjskiej agresji, którego celem jest wzmocnienie międzynarodowego wsparcia i przyciągnięcie inwestycji do ukraińskiej gospodarki. Wcześniejsze edycje odbywały się w innych europejskich miastach, ostatnia w 2025 roku w Rzymie.
Jak przypomniał Przydacz, dotychczasowe konferencje miały charakter „pledgingowy". Oznacza to, że „koncentrowały się głównie na zbieraniu pieniędzy dla Ukrainy", a w mniejszym stopniu na tym, jakie kontrakty na odbudowę zostaną podpisane w przyszłości. Zdaniem ministra tegoroczna edycja powinna mocniej uwzględniać interes polskich firm.