Już nie masło. Polacy podchodzą do kas i łapią się za portfele. Nowy "król drożyzny" zaskoczy wielu
Polacy odwiedzający sklepy stają przed nowym wyzwaniem finansowym, które przyćmiło dawne problemy z cenami masła. Według analiz portalu branżowego oraz danych pochodzących z tysięcy paragonów, ulubiona kategoria przekąsek stała się towarem, za który trzeba obecnie płacić rekordowe kwoty. Skąd takie ceny?
- Drastyczne skoki cen na słodkich regałach
- Globalny kryzys na rynku ziarna kakaowego
- Polskie koszty produkcji i zjawisko downsizingu
- Perspektywy rynkowe i drożejące owoce
Znaczące skoki cen w polskich sklepach. Jest nowy "król drożyzny"
Analizy portalu PanParagon jasno wskazują, że mamy nowego “króla drożyzny”. Jak się okazuje, prym w tej kwestii wiedzie czekolada. Statystyki pokazują, że w latach 2023–2025 mediana ceny zwykłej czekolady mlecznej wzrosła aż o 63%, skacząc z 4,49 PLN do 6,59 PLN. W tym samym czasie wariant z orzechami podrożał o blisko 19%, osiągając cenę 9,49 PLN, a popularne mleczko w czekoladzie przekroczyło barierę 20 PLN. Tak gwałtowne skoki sprawiają, że słodycze drożeją znacznie szybciej niż inne produkty spożywcze, stając się towarem niemal luksusowym.

Globalny kryzys na rynku ziarna kakaowego
Kluczową przyczyną tych zmian jest dramatyczna sytuacja na światowych rynkach surowców, gdzie notowania ziarna kakaowego osiągnęły historyczne maksima. Na giełdach w Londynie i Nowym Jorku ceny przekroczyły 10 tysięcy dolarów za tonę, co wynika z fatalnych zbiorów w Afryce Zachodniej. Zjawisko pogodowe El Niño przyniosło tam ekstremalne susze i ulewne deszcze, które zniszczyły plantacje i sprzyjały chorobom drzewek kakaowych. Skutkuje to ogromnym deficytem podaży, który bezpośrednio uderza w fabryki i ostatecznie przekłada się na drastyczne podwyżki cen, które Polacy widzą na sklepowych półkach.
Polskie koszty produkcji i zjawisko downsizingu
Polscy producenci muszą mierzyć się także z rosnącymi kosztami energii, transportu oraz systematycznymi podwyżkami płacy minimalnej, co drastycznie podnosi koszty operacyjne. Aby zamaskować drożyznę, firmy coraz częściej stosują downsizing, co wyraźnie widać na przykładzie czekolady mlecznej, której gramatura spadła ze 100g do 90g. Dodatkowo rosną ceny innych składników, takich jak cukier, jaja czy tłuszcze roślinne, co uniemożliwia utrzymanie dotychczasowych marż bez podnoszenia cen detalicznych. W efekcie realny koszt zakupu słodkich przekąsek rośnie szybciej, niż wskazywałaby na to sama kwota widniejąca na metce.
Perspektywy rynkowe i drożejące owoce
Prognozy rynkowe wskazują, że wysokie ceny utrzymają się przez dłuższy czas, gdyż wyroby produkowane z najdroższego surowca dopiero teraz dominują w sprzedaży. Czekolada powoli traci status powszechnie dostępnego deseru, stając się produktem kupowanym rzadziej i głównie na specjalne okazje. Niestety, to nie koniec złych wiadomości dla konsumentów, gdyż równolegle odnotowuje się gwałtowne skoki cen cytrusów.
Problemy z logistyką oraz słabe zbiory owoców południowych sprawiają, że pomarańcze i cytryny stają się kolejną kategorią, która w 2026 roku zmusza Polaków do znacznie większych wydatków podczas codziennych zakupów spożywczych.