IMGW ostrzega przed powrotem zimowej aury. Wydano alerty dla Polski
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał oficjalne ostrzeżenia meteorologiczne w związku z nagłą zmianą pogody. Jak informują synoptycy oraz komunikaty służb, najbliższe godziny przyniosą gwałtowne ochłodzenie i opady, które mogą zaskoczyć mieszkańców oraz turystów. Eksperci zalecają przygotowanie się na trudne warunki atmosferyczne w nadchodzącym czasie.
- Atak zimy
- Fronty atmosferyczne nad Polską
- Duże różnice temperatur i śliskie drogi
- Chłodny i deszczowy początek tygodnia
Atak zimy
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał żółte alerty dla powiatów karkonoskiego, lwóweckiego oraz dla Jeleniej Góry. Jak informuje oficjalny komunikat IMGW-PIB, w rejonach położonych powyżej 700 metrów nad poziomem morza prognozowane są opady śniegu.
IMGW przewiduje, że pokrywa śnieżna wzrośnie tam o 5 do 10 centymetrów. Prawdopodobieństwo wystąpienia tych zjawisk wynosi 80%, a ostrzeżenia obowiązują w poniedziałek do godziny 15.00. Eksperci podkreślają, że mokry śnieg w górach może stwarzać realne zagrożenie dla turystów oraz utrudniać lokalnym mieszkańcom. Instytut zaleca, aby osoby planujące wyjścia w wyższe partie gór na bieżąco sprawdzały rozwój sytuacji pogodowej.
Warunki te sprzyjają wystąpieniu niebezpiecznych sytuacji, dlatego konieczne jest zachowanie szczególnej ostrożności i dostosowanie planów do panującej aury.
Fronty atmosferyczne nad Polską
Zgodnie z aktualną prognozą serwisu TVN Meteo, nad Polską przemieszczają się obecnie dwie odrębne strefy opadów. Pierwsza z nich objęła południowo-wschodnią część kraju, gdzie w Małopolsce i na Podkarpaciu występują słabe opady deszczu.
Znacznie intensywniejszy front wkracza od zachodu, niosąc ze sobą opady sięgające 5 litrów wody na metr kwadratowy. Nagła zmiana pogody wynika z napływu chłodnej masy powietrza polarno-morskiego, która skutecznie wypiera cieplejsze masy z poprzednich dni.
Bardzo wysoka wilgotność powietrza, przekraczająca na Pomorzu 95%, sprawia, że temperatura odczuwalna jest znacznie niższa niż wskazania termometrów. Wiatr pozostaje słaby i umiarkowany, co jednak nie niweluje dotkliwego uczucia chłodu w regionach objętych frontem.
Duże różnice temperatur i śliskie drogi
Poniedziałek przynosi wyraźne różnice termiczne między poszczególnymi regionami kraju. Jak podają synoptycy, najchłodniej jest na zachodzie Polski, gdzie termometry wskazują zaledwie od 6°C do 7°C. W centrum temperatura wynosi około 11°C, a najcieplejszym miastem pozostaje Warszawa z wynikiem 12°C.
Służby drogowe ostrzegają kierowców przed pogorszeniem warunków jazdy. Opady deszczu powodują, że nawierzchnie są śliskie, a widoczność na trasach bywa ograniczona. Szczególne utrudnienia mogą wystąpić w rejonach górskich, gdzie opady śniegu wymuszają większą koncentrację.
Niekorzystny biomet w południowej i zachodniej części kraju może dodatkowo obniżać skupienie osób wśród kierowców.
Chłodny i deszczowy początek tygodnia
Wstępne prognozy na kolejne dni wskazują na utrzymanie się typowo wczesnowiosennej, chłodnej aury. We wtorek należy spodziewać się przelotnych opadów deszczu na południu i wschodzie, przy temperaturach rzędu 7°C do 9°C.
W środę nastąpi lekkie ocieplenie na Dolnym Śląsku, gdzie temperatura może wzrosnąć do 12°C, jednak w innych regionach wciąż będą występować opady. Jak wskazują analizy meteorologiczne, niebo nad większością kraju pozostanie zachmurzone, choć możliwe są lokalne przejaśnienia.
Eksperci zalecają przygotowanie się na zmienne warunki i chłodne poranki w nadchodzącym tygodniu. Obecna sytuacja baryczna nad Europą Środkową potwierdza, że marzec kończy się w sposób bardzo niestabilny. Synoptycy radzą, aby nie chować jeszcze kurtek i płaszczy, zwłaszcza jeśli planuje się podróże w góry.