Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Historyczna chwila podczas otwarcia Zimowych Igrzysk Olimpijskich. Nagle wydarzyło się coś nieoczekiwanego
Michał  Troszkiewicz
Michał Troszkiewicz 06.02.2026 21:38

Historyczna chwila podczas otwarcia Zimowych Igrzysk Olimpijskich. Nagle wydarzyło się coś nieoczekiwanego

Historyczna chwila podczas otwarcia Zimowych Igrzysk Olimpijskich. Nagle wydarzyło się coś nieoczekiwanego
fot. Rex Features/East News

Podczas trwającego właśnie otwarcia Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026 doszło do sytuacji, jakiej wcześniej nie było. Nowatorskie rozwiązanie organizatorów zaskoczyło wielu kibiców i już teraz określane jest mianem przełomowego w historii igrzysk.

  • Niespodziewany zwrot podczas otwarcia igrzysk. Ceremonia nie odbędzie się w jednym miejscu
  • Organizatorzy tłumaczą decyzję
  • Historyczny precedens. Co oznacza to dla kibiców i sportowców?

Niespodziewany zwrot podczas otwarcia igrzysk. Ceremonia nie odbędzie się w jednym miejscu

Otwarcie Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026 zapisze się w historii jako moment bez precedensu. Po raz pierwszy w dziejach nowożytnych igrzysk ceremonia otwarcia nie jest jednorazowym wydarzeniem w jednym miejscu. Zamiast tego podzielono ją na cztery lokalizacje: Mediolan, Cortinę d’Ampezzo, Livigno oraz Predazzo. Główne obchody odbędą się na stadionie San Siro, jednak równolegle zaplanowano wydarzenia w pozostałych miastach.

Decyzja ta może być dla wielu widzów zaskoczeniem, zwłaszcza że ceremonia otwarcia od lat stanowi symboliczne, wspólne rozpoczęcie igrzysk. Jak wyjaśniają organizatorzy, kluczowym powodem są ogromne odległości między arenami sportowymi. Mediolan i Cortina d’Ampezzo dzieli ponad 400 kilometrów, co czyniłoby tradycyjne zgromadzenie wszystkich sportowców i ekip logistycznie niezwykle trudnym.

Organizatorzy tłumaczą decyzję

Podział ceremonii na kilka miejsc nie jest wyłącznie zabiegiem symbolicznym. Organizatorzy podkreślają, że to rozwiązanie podyktowane realiami geograficznymi oraz troską o środowisko. Przemieszczanie tysięcy sportowców, wolontariuszy i członków ekip technicznych pomiędzy odległymi lokalizacjami wiązałoby się z ogromnym obciążeniem transportowym i emisyjnym.

Za koncepcję ceremonii odpowiada Marco Balich, znany reżyser widowisk olimpijskich. Jak podkreślał, rozproszenie wydarzeń pozwala lepiej oddać charakter regionów-gospodarzy oraz zaprezentować różnorodność kulturową Włoch. 

Włochy i cały świata znacząco zmieniły się przez 20 lat. Chcemy pokazać, że nasz krają wpłynął na globalne zwyczaje poprzez design, modę i jedzenie. Tą ceremonią chcemy docenić to dziedzictwo, a także wykorzystać scenę olimpijską do odnowienia przesłania pokoju i wspólnych wartości ludzkich

-mówił Balich

Spektakl ma nawiązywać do włoskiego dziedzictwa – od sztuki i designu po historię – i jednocześnie zachować wspólną narrację, łącząc wszystkie lokalizacje w jedno medialne wydarzenie.

Historyczna chwila podczas otwarcia Zimowych Igrzysk Olimpijskich. Nagle wydarzyło się coś nieoczekiwanego
fot. Rex Features/East News

Historyczny precedens. Co oznacza to dla kibiców i sportowców?

Dla sportowców i kibiców podział ceremonii oznacza zupełnie nowe doświadczenie olimpijskie. Uroczystości odbędą się jednocześnie w kilku miejscach, a uczestnicy pochodu nie pojawią się wspólnie na jednej arenie, jak miało to miejsce podczas poprzednich igrzysk. W wydarzeniu ma wziąć udział ponad 1300 osób, w tym około 1200 wolontariuszy z 27 krajów.

Choć rozwiązanie to może budzić mieszane reakcje, organizatorzy przekonują, że najważniejsze pozostaje zachowanie olimpijskiego ducha i bezpieczeństwa uczestników. Podział ceremonii ma sprawić, że każdy region gospodarzy stanie się częścią historycznego otwarcia, a igrzyska 2026 zostaną zapamiętane jako moment, w którym tradycyjna formuła została przełamana.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji