Podjęto nagłą decyzję ws. ferii zimowych. Szkoły odwołują zajęcia, rodzice są wściekli
Aura w północno-wschodniej Polsce przybrała tak ekstremalny obrót, że lokalne władze zostały zmuszone do podjęcia kroków, których nikt wcześniej nie planował. Choć zimowa przerwa oficjalnie dobiegła końca, sytuacja pogodowa wymusiła nagłe zmiany w szkolnych grafikach i zawieszenie zajęć. Decyzje te wywołały spore zamieszanie wśród opiekunów, którzy muszą teraz błyskawicznie reagować na nową rzeczywistość.
- Paraliż oświatowy w regionie warmińsko-mazurskim
- Podlasie walczy z arktycznym uderzeniem zimna
- Rygorystyczne przepisy i alarmujące prognozy IMGW
- Logistyczny koszmar dla pracujących rodziców
Paraliż oświatowy w regionie warmińsko-mazurskim
W województwie warmińsko-mazurskim sytuacja stała się krytyczna tuż po powrocie uczniów z oficjalnych ferii. Burmistrz Korsz, Jan Adamowicz, ogłosił zawieszenie zajęć w szkołach podstawowych w Korszach, Garbnie, Łankiejmach i Sątocznie, argumentując to troską o bezpieczeństwo dzieci nieprzywykłych do tak ekstremalnych mrozów.
Podobne kroki podjęły władze Ornety oraz gmin wiejskich Lidzbark Warmiński i Bartoszyce. Choć przedszkola w większości przypadków funkcjonują normalnie, brak regularnych lekcji i wstrzymanie transportu gminnego stanowią ogromne wyzwanie logistyczne dla opiekunów. Muszą oni zorganizować opiekę na własną rękę w trybie natychmiastowym, co istotnie komplikuje ich plany zawodowe.
Podlasie walczy z arktycznym uderzeniem zimna
Również województwo podlaskie mierzy się z paraliżem oświatowym wywołanym przez nagły napływ arktycznych mas powietrza. W gminie Nurzec-Stacja zajęcia zostały odwołane na początku tygodnia, a transport szkolny całkowicie wstrzymano, co odcina wielu uczniów od ich placówek. Nieco inną strategię przyjęto w Puńsku na Suwalszczyźnie, gdzie szkoły pozostają otwarte, lecz dyrekcja zapowiedziała automatyczne usprawiedliwianie nieobecności spowodowanych mrozem.
Rzeczniczka wojewody podlaskiego, Inga Januszko-Manaches, podkreśla, że Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego monitoruje sytuację. Nie wyklucza się kolejnych gwałtownych decyzji samorządowych, które mogą zostać ogłoszone w poniedziałek, zależnie od rozwoju sytuacji meteorologicznej w regionie.
Rygorystyczne przepisy i alarmujące prognozy IMGW
Podstawą prawną dla tych działań są rygorystyczne przepisy oświatowe, pozwalające dyrektorom na zamknięcie szkół przy konkretnych parametrach. Kluczowa jest temperatura w salach, która nie może spaść poniżej 18°C, oraz warunki zewnętrzne – mróz przekraczający minus piętnaście stopni przez dwa kolejne wieczory.
Obecnie Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej utrzymuje ostrzeżenia drugiego stopnia, prognozując spadki sięgające nawet -29°C. Tak ekstremalne warunki, w połączeniu z porywistym wiatrem potęgującym odczucie zimna, sprawiają, że standardowe funkcjonowanie szkół staje się niebezpieczne dla zdrowia. Władze apelują o ostrożność i śledzenie komunikatów pogodowych, które zmieniają się dynamicznie.
Logistyczny koszmar dla pracujących rodziców
Nagłe przedłużenie wolnego to dla wielu rodziców scenariusz problematyczny, zwłaszcza bezpośrednio po zakończonych feriach zimowych. Choć dyrektorzy deklarują organizację zajęć opiekuńczych dla najbardziej potrzebujących, wstrzymanie gimbusów w wielu gminach czyni tę pomoc czysto teoretyczną dla mieszkańców wsi.
Pracujący opiekunowie muszą teraz balansować między obowiązkami zawodowymi a zapewnieniem bezpieczeństwa dzieciom w domach, co rodzi zrozumiałą frustrację i logistyczne napięcia. Samorządowcy przyznają, że to decyzje bez precedensu, jednak przy prognozach zapowiadających apogeum mrozów, priorytetem pozostaje ochrona najmłodszych przed odmrożeniami. Rodzice są często zmuszeni do korzystania z urlopów na żądanie, co dodatkowo komplikuje sytuację ekonomiczną rodzin.