Grudziądz. Tragiczny finał policyjnego pościgu. 19-latek nie żyje
Do tragicznej sytuacji doszło w Grudziądzu (woj. kujawsko-pomorskie) podczas policyjnej interwencji. Funkcjonariusze usiłowali zatrzymać dwóch nastolatków, którzy na ich widok zaczęli uciekać. Finał pościgu był dramatyczny. 19-latek nie żyje, a w sprawie śledztwo wszczęła Prokuratura Rejonowa w Grudziądzu.
Grudziądz. Tragiczny finał policyjnego pościgu
Dramatyczne sceny rozegrały się w czwartek 4 stycznia w Grudziądzu na ulicy Sienkiewicza po południu. Według relacji świadków dwaj nastolatkowie zaczęli uciekać na widok policyjnego radiowozu. Funkcjonariusze ruszyli w pościg.
- Policjanci Oddziału Prewencji w Bydgoszczy pełnili służbę patrolową na terenie Grudziądza. Ok. godz. 16 zauważyli dwóch młodych mężczyzn, którzy na widok radiowozu zaczęli uciekać - potwierdziła te informacje w rozmowie z Interią mł. insp. Monika Chlebicz, rzecznik prasowy KWP w Bydgoszczy.
Emerytka opiekuje się chorym synem. Brakuje jej pieniędzy na wszystko. Jej słowa poruszają do głębiGrudziądz. Nastolatkowie uciekali przed policją, jeden nie żyje
Jak poinformowała policjantka, uciekając przed funkcjonariuszami, jeden z nastolatków próbował przeskoczyć przez metalowy płot. Chłopak niefortunnie na nim zawisł, doznając poważnych obrażeń.
Mundurowi na miejscu udzielili 19-latkowi pierwszej pomocy i wezwali ratowników medycznych. Policja poinformowała, że chłopak przez cały czas był przytomny i kontaktował. Został przewieziony do szpitala, jednak po godzinie 18.00 napłynęły tragiczne wieści o jego śmierci. Nieoficjalnie nastolatek miał stracić dużo krwi, ponieważ w wypadku podczas ucieczki przed policjantami uszkodził tętnicę.
Odpowiednie organy wyjaśniają szczegóły tragedii
W sprawie wszczęto śledztwo pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Grudziądzu. Okoliczności zajścia wyjaśnia także Wydział Kontroli KWP w Bydgoszczy. Wiadomo, że interwencja mundurowych została zarejestrowana przez kamery znajdujące się na mundurach policjantów.
- Wstępne czynności potwierdzają prawidłowo wykonane czynności przez funkcjonariuszy, którzy jako pierwsi udzielali 19-latkowi pomocy przedmedycznej. Wobec mężczyzny nie stosowano środków przymusu bezpośredniego poza kajdankami. Nic nie wskazuje na związek pomiędzy interwencja, a śmiercią 19-latka - informowała mł. insp. Monika Chlebicz.
- Czekamy na wyjaśnienie sprawy przez prokuraturę, której przekażemy wszelkie niezbędne dokumenty, a także nagrania z kamer policjantów. W związku z zaistniałą sytuacją przekazujemy wyrazy współczucia rodzinie zmarłego 19-latka - podkreśliła policjantka.
Źródło: Goniec.pl/Interia