Eurowizja. Tak polska delegacja świętowała przejście do finału
Polska awansowała do finału Eurowizji! Alicja Szemplińska do samego końca musiała jednak drżeć o wynik. Organizatorzy ogłosili jej kwalifikację dopiero jako ostatnią, a moment świętowania polskiej ekipy szybko obiegł sieć. Uwagę widzów przykuł jeden szczegół.
70. edycja Konkursu Piosenki Eurowizji
We wtorkowy wieczór odbył się pierwszy półfinał jubileuszowej, 70. edycji Konkursu Piosenki Eurowizji. Tegoroczne muzyczne święto zorganizowano w Wiedniu, który ponownie stał się eurowizyjną stolicą po ubiegłorocznym triumfie Austrii i utworu „Wasted Love” w wykonaniu JJ-a.
Wszystkie trzy koncerty - dwa półfinały oraz wielki finał - odbywają się w słynnej hali Wiener Stadhalle, mogącej pomieścić około 16 tysięcy widzów. To już trzeci raz, gdy właśnie Wiedeń gości uczestników i fanów Eurowizji. Wcześniej konkurs organizowano tam w 1966 oraz 2015 roku.
Alicja Szemplińska w wielkim finale
Alicja Szemplińska reprezentowała Polskę z utworem „Pray” i podczas pierwszego półfinału wystąpiła jako czternasta, czyli przedostatnia spośród wszystkich uczestników wieczoru. Jej występ od początku wzbudzał duże emocje wśród fanów konkursu, jednak na oficjalny werdykt trzeba było czekać do samego końca. Gdy prowadzący ogłaszali kolejne państwa, które awansowały do wielkiego finału, Polski długo nie było na liście. Dopiero jako ostatnia usłyszała upragnione „Poland”, zapewniając sobie miejsce w sobotnim koncercie finałowym.
Oprócz Polski awans wywalczyły także: Mołdawia reprezentowana przez Satoshiego z utworem „Viva, Moldova!”, Szwecja („My System” – Felicia), Grecja („Ferto” – Akylas), Belgia („Dancing on the Ice” – Essyla), Finlandia („Liekinheitin” – Linda Lampenius i Pete Parkkonen), Izrael („Michelle” – Noam Bettan), Serbia („Kraj mene” – Lavina), Chorwacja („Andromeda” – Lelek) oraz Litwa („Sólo quiero más” – Lion Ceccah).
Podczas wtorkowego koncertu na eurowizyjnej scenie pojawili się również reprezentanci Niemiec i Włoch, czyli państw należących do tzw. Wielkiej Piątki - krajów mających zagwarantowany udział w finale dzięki największym składkom wpłacanym do Europejskiej Unii Nadawców (EBU). Choć ich występy nie podlegały ocenie widzów, były jednym z ważniejszych punktów wieczoru.
Tak Polacy świętowali awans do finału. Jeden szczegół przykuł uwagę
Ogłoszenie awansu Polski wywołało ogromne emocje nie tylko wśród fanów przed telewizorami, ale również w samej polskiej ekipie obecnej w Wiener Stadhalle. Tuż po usłyszeniu nazwy naszego kraju Alicja Szemplińska nie kryła wzruszenia i od razu ruszyła w stronę trybun, gdzie czekali na nią przyjaciele oraz członkowie polskiej delegacji. Chwilę później na widowni wybuchła prawdziwa euforia - pojawiły się okrzyki radości, uściski i łzy wzruszenia.
W sieci szybko zaczęły krążyć nagrania pokazujące moment świętowania reprezentacji Polski oraz kibiców. Internauci zwrócili uwagę na jeden szczegół - mimo ogromnych emocji i spontanicznej reakcji nie odłożyli biało-czerwonej flagi. Polski symbol przez cały czas pozostawał w centrum celebracji, co wielu widzów uznało za wyjątkowo wymowny i poruszający obrazek po ogłoszeniu wyników pierwszego półfinału Eurowizji.
