Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Dramat w Niedzielę Palmową w polskim kościele. Nagle zaroiło się od służb
Michał  Troszkiewicz
Michał Troszkiewicz 29.03.2026 18:21

Dramat w Niedzielę Palmową w polskim kościele. Nagle zaroiło się od służb

Dramat w Niedzielę Palmową w polskim kościele. Nagle zaroiło się od służb
fot. Wolfgang Weiser/pexels, Miejska Stacja Pogotowia Ratunkowego w Gdyni/facebook, canva

Sekundy grozy podczas Niedzieli Palmowej w Chwaszczynie. W trakcie mszy jeden z wiernych nagle stracił przytomność, a w kościele rozpoczęła się dramatyczna walka z czasem. Sytuacja rozwijała się błyskawicznie, a każda chwila miała kluczowe znaczenie. Zgromadzeni w kościele wierni natychmiast ruszyli z pomocą.

  • Dramat podczas Niedzieli Palmowej. Wierny stracił przytomność
  • Nagłe zatrzymanie krążenia. Tak wyglądała dramatyczna akcja ratunkowa
  • Kluczowa jest błyskawiczna reakcja. Ratownicy nie mają wątpliwości

Dramat podczas Niedzieli Palmowej. Wierny stracił przytomność

Do dramatycznych wydarzeń doszło w niedzielę, 29 marca, w kościele w Chwaszczynie (woj. pomorskie), około 15 kilometrów od Gdyni. W świątyni trwała uroczysta msza święta z okazji Niedzieli Palmowej, w której uczestniczyło wielu wiernych. Wśród nich znajdowali się m.in. druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Chwaszczynie.

W pewnym momencie jeden z uczestników nabożeństwa nagle zasłabł i stracił przytomność. Sytuacja była bardzo poważna — u mężczyzny doszło do nagłego zatrzymania krążenia. W kościele natychmiast rozpoczęła się dramatyczna walka o jego życie. Kluczowe okazało się to, że wśród obecnych znajdowała się pielęgniarka anestezjologiczna oraz strażacy ochotnicy.

To właśnie oni jako pierwsi ruszyli z pomocą i rozpoczęli reanimację jeszcze przed przyjazdem służb. Równolegle wezwano zespół ratownictwa medycznego.


Zespół G01036 interweniował w kościele w Chwaszczynie, gdzie doszło do nagłego zatrzymania krążenia u jednego z wiernych. Przed przybyciem zespołu ratownictwa medycznego, pomocy poszkodowanemu udzielili świadkowie zdarzenia obecni na mszy: pielęgniarka anestezjologiczna oraz druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Chwaszczynie

–przekazała Miejska Stacja Pogotowia Ratunkowego w Gdyni

Nagłe zatrzymanie krążenia. Tak wyglądała dramatyczna akcja ratunkowa

Akcja ratunkowa prowadzona w świątyni była intensywna i wymagała natychmiastowego zastosowania specjalistycznych procedur. Osoby udzielające pierwszej pomocy rozpoczęły resuscytację krążeniowo-oddechową, walcząc o przywrócenie funkcji życiowych mężczyzny.

Podczas reanimacji wykorzystano również defibrylator AED. Jak wynika z relacji służb, urządzenie zostało użyte jeszcze przed przyjazdem zespołu ratownictwa medycznego i wykonało dwa wyładowania, co potwierdza powagę sytuacji.


Osoby udzielające pierwszej pomocy prowadziły resuscytację krążeniowo-oddechową oraz użyły defibrylatora AED. Przed przyjazdem medyków urządzenie wykonało dwa wyładowania! Po przybyciu ZRM Ratownicy kontynuowali Medyczne Czynności Ratunkowe, które doprowadziły do powrotu spontanicznego krążenia. Pacjent został przetransportowany do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego

–przekazano w komunikacie

Po przyjeździe karetki ratownicy przejęli działania i kontynuowali akcję. Dzięki skoordynowanej współpracy świadków i służb udało się osiągnąć najważniejszy cel — przywrócić krążenie u poszkodowanego i przetransportować go do szpitala.

Kluczowa jest błyskawiczna reakcja. Ratownicy nie mają wątpliwości

Po zakończeniu akcji ratunkowej ratownicy podkreślili, jak ogromne znaczenie miała szybka reakcja świadków zdarzenia. To właśnie natychmiastowe rozpoczęcie resuscytacji i użycie defibrylatora jeszcze przed przyjazdem służb znacząco zwiększyło szanse przeżycia mężczyzny.

Jak zaznaczono w komunikacie kluczowa była reakcja świadków, natychmiastowe rozpoczęcie ucisków klatki piersiowej i użycie defibrylatora AED zwiększyły szanse pacjenta.

Ratownicy przypominają, że w sytuacji, gdy widzimy osobę nieprzytomną, która nie oddycha, należy natychmiast wezwać pomoc, dzwoniąc pod numer 112 lub 999, a następnie rozpocząć uciskanie klatki piersiowej. Podkreślają również, że nie należy obawiać się udzielania pierwszej pomocy.

Każda próba ratunku jest lepsza niż bezczynność

— zaznaczają

W komunikacie zwrócono także uwagę na ogromne zaangażowanie druhów z Ochotniczej Straży Pożarnej w Chwaszczynie, którzy odegrali kluczową rolę w tzw. łańcuchu przeżycia poszkodowanego.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji