Było przed 10. Audi dachowało. W środku trzy młode osoby. 18-latka nie żyje
To miał być zwyczajny sobotni poranek na jednej z głównych tras regionu. Ruch był umiarkowany, pogoda nie zapowiadała zagrożeń, a droga nie uchodziła za szczególnie niebezpieczną. Wystarczyła jednak chwila, by codzienność zamieniła się w dramat, który na długo pozostanie w pamięci świadków, służb ratunkowych i mieszkańców okolicznych miejscowości. Skutki tego zdarzenia okazały się tragiczne.
- Prosta droga, która stała się miejscem dramatu
- Jedna chwila za kierownicą i lawina zdarzeń
- Wstrząs dla regionu. Służby i mieszkańcy w cieniu tragedii
Prosta droga, która stała się miejscem dramatu
Do wypadku doszło w sobotę 31 stycznia 2026 roku na drodze krajowej nr 91 w miejscowości Krężelewice, na terenie gminy Daszyna w województwie łódzkim. To odcinek, który na co dzień nie budzi większych obaw wśród kierowców — prosty, dobrze znany lokalnym mieszkańcom, bez ostrych zakrętów czy niebezpiecznych skrzyżowań.
Około godziny dziesiątej rano jadące w kierunku Łęczycy audi nagle zjechało z jezdni. Według wstępnych ustaleń funkcjonariuszy, kierujący pojazdem młody mężczyzna podjął gwałtowny manewr w reakcji na sytuację na drodze. Auto wpadło do przydrożnego rowu, po czym zaczęło dachować. Siła była na tyle duża, że pojazd przemieszczał się jeszcze kilkanaście metrów i ostatecznie zatrzymał się na polu, całkowicie poza pasem drogowym.
Widok, który zastali pierwsi świadkowie i służby, był wstrząsający. Samochód był poważnie zniszczony, a jego konstrukcja zdeformowana. Na miejsce natychmiast skierowano policję, straż pożarną oraz zespoły ratownictwa medycznego. Rozpoczęła się walka o życie uczestników zdarzenia.
Jedna chwila za kierownicą i lawina zdarzeń
W pojeździe podróżowały trzy młode osoby. Najtragiczniejszy bilans poniosła 18-letnia pasażerka, której życia nie udało się uratować mimo długiej reanimacji prowadzonej na miejscu. Lekarz stwierdził zgon jeszcze przed transportem do szpitala.
Dwaj pozostali uczestnicy zdarzenia — kierowca oraz drugi pasażer — zostali ciężko ranni. Strażacy musieli użyć specjalistycznego sprzętu, aby bezpiecznie wydostać ich z wraku. Następnie, pod opieką ratowników, trafili do szpitala. Ich obrażenia wymagały natychmiastowej hospitalizacji i dalszej diagnostyki.
Policja od pierwszych minut rozpoczęła czynności mające na celu dokładne ustalenie przebiegu zdarzeń. Śledczy analizują m.in. prędkość pojazdu, tor jazdy, stan techniczny auta oraz zachowanie kierowcy przed wypadkiem. Sprawdzane są również okoliczności związane z bezpieczeństwem podróżujących, w tym korzystanie z pasów oraz ewentualne czynniki, które mogły wpłynąć na reakcję kierującego.
Ten dramat pokazuje, jak niewiele potrzeba, by na pozornie bezpiecznym odcinku drogi doszło do katastrofy. Ułamek sekundy, instynktowny manewr i splot okoliczności potrafią doprowadzić do nieodwracalnych skutków.
Wstrząs dla regionu. Służby i mieszkańcy w cieniu tragedii
Wypadek miał poważne konsekwencje także dla ruchu drogowego. Droga krajowa nr 91 została całkowicie zablokowana na wiele godzin. Kierowcy musieli korzystać z objazdów, co sparaliżowało komunikację w tej części regionu i spowodowało długie korki.
Dla służb ratowniczych był to jeden z tych dni, które na długo zostają w pamięci. Strażacy, ratownicy medyczni i policjanci działali w trudnych warunkach, mając świadomość, że każda minuta ma znaczenie. Jednocześnie konieczne było zabezpieczenie miejsca zdarzenia i przeprowadzenie szczegółowych oględzin.
Tragedia wstrząsnęła także lokalną społecznością. W niewielkich miejscowościach takie zdarzenia są szczególnie dotkliwe — ofiary często są znane sąsiadom, chodzą do lokalnych szkół, mają tu rodziny i przyjaciół. Informacja o śmierci młodej osoby błyskawicznie obiegła okolicę, wywołując falę smutku i niedowierzania.
Ten wypadek to kolejne bolesne przypomnienie, jak kruche jest życie i jak ogromna odpowiedzialność spoczywa na każdym, kto siada za kierownicą. Nawet na prostych drogach, przy pozornie sprzyjających warunkach, margines błędu jest minimalny. Skutki mogą być tragiczne — i nieodwracalne.
