Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Biedronka właśnie odpaliła petardę. Towar znika w oczach, ale jest jeden haczyk
Anna Badurska
Anna Badurska 12.02.2026 13:43

Biedronka właśnie odpaliła petardę. Towar znika w oczach, ale jest jeden haczyk

Biedronka właśnie odpaliła petardę. Towar znika w oczach, ale jest jeden haczyk
Wielkie promocje w Biedronce Fot. KAPiF

W czwartkowy poranek, 12 lutego, w wielu polskich miastach pod sklepami sieci Biedronka jeszcze przed otwarciem ustawiły się grupy zniecierpliwionych klientów. Powód? Nowa kampania promocyjna, która szokuje cenami. Sieć postawiła sprawę jasno: tym razem nie każdy wyniesie ze sklepu tyle, ile by chciał. Czy czeka nas walka o ostatnie sztuki na półkach?

  • Dlaczego tym razem aplikacja może zablokować Twoje zakupy?
  • Na to musisz zwrócić uwagę, by nie zapłacić 100% ceny
  • Jakie produkty stały się dziś celem numer jeden dla łowców okazji?

To już dziś! Startuje wielka promocja

Atmosfera w sklepach od rana jest gęsta. Wszystko przez nowe zapisy w regulaminie promocji, która wystartowała właśnie dziś, w czwartek 12 lutego. Biedronka, chcąc zapewnić dostępność towaru dla jak największej liczby osób, zdecydowała się na ruch, który jednych cieszy, a innych doprowadza do szewskiej pasji. Wprowadzono sztywne limity wagowe na produkty, które Polacy kupują tonami.

Największe zaskoczenie czeka przy stoisku z owocami. Choć cena kusi z daleka, po podejściu do wagi okazuje się, że radość jest przedwczesna. Sieć pozwoli na zakup jedynie 1 kg mandarynek na jedno konto Moja Biedronka. I co najważniejsze – ten limit obowiązuje na cały okres promocji, aż do soboty. Próba oszukania systemu i powrotu do sklepu po godzinie nic nie da. Jeśli Twoja aplikacja odnotuje już zakup, kolejna partia zostanie naliczona w standardowej, znacznie wyższej cenie. To jednak dopiero początek „zakupowych schodów”, bo prawdziwe emocje budzą produkty, bez których nie da się dziś przygotować obiadu.

Biedronka właśnie odpaliła petardę. Towar znika w oczach, ale jest jeden haczyk
fot. Marek BAZAK/East News

Wojna o masło i mąkę. Takich cen nie było od lat

Jeśli planowaliście uzupełnienie domowej spiżarni, dzisiejszy dzień jest dla Was kluczowy, ale wymaga logistycznej precyzji. Biedronka uderzyła w najczulszy punkt portfeli Polaków – produkty pierwszej potrzeby. Tylko w czwartek, 12 lutego, masło ekstra z Polskiej Mleczarni kosztuje zaledwie 2,95 zł za kostkę. Warunek? Trzeba wziąć trzy sztuki. Ale uwaga! Tu również czai się limit – tylko 3 opakowania na kartę dziennie.

Podobne oblężenie przeżywają alejki z produktami sypkimi. Przygotowania do domowych wypieków mogą być w tym roku rekordowo tanie, o ile zachowacie czujność. Wszystkie cukry objęto promocją 2+2 gratis (limit 12 sztuk), a mąkę można zgarnąć w systemie „drugi produkt za 1 zł”. To sprawia, że przy kasach tworzą się zatory, bo klienci nerwowo sprawdzają w telefonach, czy ich limity nie zostały już wyczerpane. Napięcie podsyca fakt, że promocje na olej Kujawski (6,99 zł za litr przy zakupie dwóch) oraz jaja ściółkowe są ograniczone czasowo i ilościowo. Kto nie zdąży przed wieczornym szczytem, może zastać jedynie puste palety.

Szaleństwo „za grosze”. Czy wystarczy dla wszystkich?

To, co dzieje się w sekcji cukierniczej, trudno nazwać inaczej niż zakupową gorączką. 12 lutego to dla wielu najważniejszy dzień w roku pod względem słodkości. Biedronka postanowiła pójść na całość, oferując pączki w cenach, które wydają się błędem w systemie. Przy zakupie 24 sztuk, cena za jeden pączek z nadzieniem spada do niewiarygodnych 5 groszy. To praktycznie 95% taniej niż zazwyczaj!

Jednak to nie koniec niespodzianek, bo sieć już przygotowuje się na weekend. W sobotę, 14 lutego, czeka nas kolejny szok – krewetki gotowane Marinero w ofercie 1+1 gratis (10,99 zł za paczkę). Dla tych, którzy wolą wieczorne spotkanie w większym gronie, przygotowano promocję na piwa w butelkach bezzwrotnych – aż 6+6 gratis.

Warto jednak pamiętać o jednym: wszystkie te „superokazje” są zarezerwowane wyłącznie dla posiadaczy karty lub aplikacji. Bez cyfrowego potwierdzenia tożsamości klienta, ceny na paragonie mogą być brutalnym przebudzeniem. Czy warto stać w kolejkach dla kilku złotych oszczędności? Patrząc na pełne koszyki Polaków, odpowiedź wydaje się oczywista.

Źródło: Biedronka

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji