Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Atak dronów sparaliżował loty. Samolot zmuszony do powrotu
Wiktoria  Klóska
Wiktoria Klóska 08.03.2026 19:46

Atak dronów sparaliżował loty. Samolot zmuszony do powrotu

Atak dronów sparaliżował loty. Samolot zmuszony do powrotu
Samolot, fot. Canva

Pasażerowie rejsu Virgin Atlantic VS400 z Londynu do Dubaju przeżyli podróż, jakiej nikt się nie spodziewał. Lot, który miał trwać siedem godzin, zamienił się w kilkunastogodzinną przygodę pełną niepewności. Problemy pojawiły się nad Bliskim Wschodem, gdy przestrzeń powietrzna została nagle zamknięta.

  • Problemy lotu Virgin Atlantic nad Bliskim Wschodem
  • Zawrócenie samolotu i lądowanie w Budapeszcie
  • Odwołane połączenia do Dubaju i Rijadu

Problemy lotu Virgin Atlantic nad Bliskim Wschodem

Rejs VS400 wystartował z londyńskiego lotniska Heathrow w piątek o godzinie 22:22, planując siedmiogodzinną podróż do Dubaju. Pasażerowie spodziewali się komfortowej podróży, jednak nad wschodnią częścią Arabii Saudyjskiej sytuacja uległa gwałtownej zmianie. W sobotni poranek, w trakcie przelotu, przestrzeń powietrzna w regionie została nagle zamknięta z powodu najnowszego ataku dronów. 

Maszyna Airbus A350 nie mogła kontynuować lotu w kierunku Zjednoczonych Emiratów Arabskich, co zmusiło pilotów do podjęcia decyzji o zawróceniu w stronę Europy. Na ziemi w Dubaju pasażerowie, którzy już znajdowali się na lotnisku, zostali poproszeni o udanie się do tuneli w celu zapewnienia bezpieczeństwa. Cała sytuacja wprowadziła spore zamieszanie zarówno wśród podróżnych, jak i załogi samolotu.

Atak dronów sparaliżował loty. Samolot zmuszony do powrotu
Samolot, fot. Canva

Zawrócenie samolotu i lądowanie w Budapeszcie

Po sześciu godzinach lotu nad Arabią Saudyjską, samolot Virgin Atlantic musiał zawrócić w stronę Europy. Piloci zdecydowali się wylądować w Budapeszcie w sobotę o godzinie 11:00, aby zatankować i ocenić dalsze możliwości kontynuowania lotu. 

Postój trwał około 90 minut, po czym maszyna ponownie wystartowała, rozpoczynając dwugodzinną podróż do Londynu. Rejs, który pierwotnie miał trwać siedem godzin, zakończył się dopiero przed godziną 14:00 następnego dnia. Rzecznik Virgin Atlantic podkreślił.

– Bezpieczeństwo i ochrona naszych klientów oraz pracowników zawsze pozostają dla nas najwyższym priorytetem. Mamy bardzo rygorystyczne kryteria, które muszą zostać spełnione, by lot mógł być kontynuowany w tym regionie. Nawet jeśli lotnisko w Dubaju zostało ponownie otwarte tuż po zamknięciu, nasze wymogi nadal nie zostały spełnione – przekazał rzecznik Virgin Atlantic.

Odwołane połączenia do Dubaju i Rijadu

W konsekwencji tych zdarzeń Virgin Atlantic zdecydował się odwołać wszystkie loty do i z Dubaju na resztę sezonu zimowego, z wyjątkiem jednego rejsu w obie strony — wylot w poniedziałek i powrót następnego dnia. Dodatkowo zawieszone zostało stosunkowo nowe połączenie z londyńskiego Heathrow do Rijadu. 

Linie lotnicze podkreślają, że decyzje te wynikają z konieczności zachowania najwyższych standardów bezpieczeństwa dla pasażerów i personelu, a nie tylko z chwilowego zamknięcia przestrzeni powietrznej w regionie. Odwołania te mają zapewnić czas i możliwość dokładnej oceny ryzyka przed każdym kolejnym lotem.

Atak dronów sparaliżował loty. Samolot zmuszony do powrotu
Samolot, fot. pixabay
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji