Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Alarm na pokładzie Ryanaira, ludzie byli przerażeni. Pilot musiał podjąć pilną decyzję
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 24.03.2026 20:01

Alarm na pokładzie Ryanaira, ludzie byli przerażeni. Pilot musiał podjąć pilną decyzję

Alarm na pokładzie Ryanaira, ludzie byli przerażeni. Pilot musiał podjąć pilną decyzję
Fot. kamilpetran/Shutterstock

Według doniesień brytyjskich mediów, w tym portalu "The Sun" i “The Mirror”, na pokładzie maszyny lecącej z Manchesteru do Norwegii ogłoszono stan wyższej konieczności. Nieoczekiwane zdarzenie nad Morzem Północnym zmusiło załogę do wykonania gwałtownego manewru. Pilot musiał podjąć natychmiastowe kroki, by zapewnić bezpieczeństwo pasażerom.

  • Nagły zwrot nad Morzem Północnym
  • Priorytetowe lądowanie i błyskawiczna reakcja służb
  • Zastępczy samolot i minimalne opóźnienia
  • Kod 7700 — sygnał, który otwiera niebo

Nagły zwrot nad Morzem Północnym

Rejs RK3226 wystartował z Manchesteru punktualnie o 8:39, obierając kurs na port lotniczy Sandefjord Torp. Po zaledwie 40 minutach spokojnego lotu, na wysokości 37 tysięcy stóp, załoga nadała międzynarodowy kod alarmowy 7700 — sygnał ogólnego zagrożenia, który zobowiązuje kontrolerów ruchu lotniczego do priorytetowego traktowania danej maszyny. 

Dane radarowe wskazały, że Boeing 737 wykonał w tym momencie ostry zwrot w kierunku Wielkiej Brytanii. W kabinie pasażerskiej zapanowała nerwowa atmosfera, gdy załoga poinformowała o konieczności przerwania lotu. Decyzja o zawróceniu zapadła nad otwartymi wodami Morza Północnego, co wymagało od pilota precyzyjnego działania pod ogromną presją czasu.

Alarm na pokładzie Ryanaira, ludzie byli przerażeni. Pilot musiał podjąć pilną decyzję
Boeing 737 | VanderWolf Images/Shutterstock

Priorytetowe lądowanie i błyskawiczna reakcja służb

Po zgłoszeniu alarmu kontrola lotów przyznała maszynie absolutny priorytet. Samolot bezpiecznie wylądował na pasie 23R o godzinie 9:55, gdzie oczekiwały już służby ratunkowe. Przewoźnik zaznaczył jednak, że nie było to „awaryjne lądowanie" w ścisłym znaczeniu, lecz powrót zapobiegawczy przeprowadzony zgodnie ze standardowymi procedurami. 

Rzecznik Ryanaira wyjaśnił sytuację w oficjalnym komunikacie: 

„Ten lot z Manchesteru do Oslo Torp (24 marca) został przekierowany z powrotem do Manchesteru z powodu drobnej awarii technicznej samolotu". 

Pasażerowie nie musieli długo czekać - sprawna obsługa naziemna szybko zajęła się organizacją dalszej podróży.

Zastępczy samolot i minimalne opóźnienia

Linia lotnicza natychmiast podjęła działania, by ograniczyć chaos wywołany usterką. Dla podróżnych przygotowano samolot zastępczy, który wystartował z Manchesteru już o 11:21. W oświadczeniu przesłanym mediom Ryanair podkreślił: 

„Aby zminimalizować utrudnienia, zorganizowaliśmy samolot zastępczy do obsługi tego lotu do Oslo Torp". 

Pasażerowie zostali sprawnie przeprowadzeni na pokład nowej maszyny i dotarli do celu z kilkugodzinnym poślizgiem. Szybka podmiana samolotu pozwoliła uniknąć wielogodzinnego oczekiwania na terminalu. 

Eksperci podkreślają, że tego rodzaju procedury są standardem, gdy załoga wykryje nieprawidłowości przed wejściem w trudniejszą fazę lotu.

Kod 7700 — sygnał, który otwiera niebo

Kod 7700 to rodzaj sygnału „catch-all” — używany zawsze wtedy, gdy samolot potrzebuje wsparcia albo natychmiastowej pomocy naziemnej. Różni się od kodu 7500, który informuje o porwaniu, oraz 7600, który oznacza utratę łączności radiowej. 

Podobna sytuacja miała miejsce 14 marca podczas lotu z Sycylii. Wtedy pilot zgłosił kłopoty z podwoziem, a załoga nadała właśnie ten kod zaraz po starcie. Na lotnisku w Mediolanie od razu wprowadzono alarm najwyższego stopnia. 

Dzisiejsze wydarzenie jeszcze raz pokazuje, że linie lotnicze podchodzą do wszelkich usterek z dużą powagą. Często decyzja o powrocie na lotnisko startu wynika też z faktu, że tam jest zaplecze techniczne i można szybko podstawić inną maszynę.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji