Akcja służb na Bałtyku. Uszkodzona kluczowa linia
Na Bałtyku znów doszło do zdarzenia, które zwróciło uwagę służb i polityków w regionie. Uszkodzenie infrastruktury podmorskiej wywołało natychmiastową reakcję władz oraz działania wyjaśniające na morzu. Choć skutki dla użytkowników nie są odczuwalne, sprawa budzi poważne pytania o bezpieczeństwo kluczowych połączeń.
- Uszkodzenie infrastruktury na Bałtyku. Służby badają okoliczności
- Kabel łączy Litwę i Łotwę. Znane są szczegóły trasy
- Policja: załoga współpracuje. Region pozostaje w stanie podwyższonej czujności
Uszkodzenie infrastruktury na Bałtyku. Służby badają okoliczności
Informację o incydencie podała agencja Reutera, wskazując, że uszkodzony został podmorski kabel telekomunikacyjny na Bałtyku. Zdarzenie miało miejsce w rejonie Lipawy na Łotwie, czyli jednego z ważniejszych portowych miast nadmorskich w tym kraju. Łotewski rząd przekazał, że chodzi o połączenie należące do prywatnej firmy, które łączy Łotwę z Litwą.
W związku z incydentem łotewskie służby rozpoczęły czynności wyjaśniające. Jak poinformowano, funkcjonariusze weszli na pokład jednego ze statków znajdujących się w pobliżu miejsca uszkodzenia. Działania te mają na celu ustalenie, w jakich okolicznościach doszło do naruszenia infrastruktury znajdującej się na dnie Bałtyku.

Kabel łączy Litwę i Łotwę. Znane są szczegóły trasy
Do kolejnego uszkodzenia podmorskiego kabla doszło w niedzielę. Zniszczony przewód, jak podkreślono, należy do prywatnego operatora. Kabel biegnie ze Świętej na Litwie do Lipawy na Łotwie. Litewskie Narodowe Centrum Zarządzania Kryzysowego poinformowało, że oba miasta dzieli około 65 kilometrów.
Premier Łotwy Evika Silina przekazała, że miejsce uszkodzenia znajduje się w pobliżu Lipawy. Jednocześnie zaznaczyła, że przyczyna incydentu nie jest na razie znana. W oświadczeniu opublikowanym przez łotewską policję poinformowano o prowadzonych działaniach na jednym ze statków mogących mieć związek ze sprawą. Policja podkreśliła jednak, że na tym etapie nie zastosowano środków zapobiegawczych wobec załogi.
Policja: załoga współpracuje. Region pozostaje w stanie podwyższonej czujności
Łotewska policja w komunikacie opublikowanym na platformie X poinformowała:
– W tej chwili ani statek, ani jego załoga nie są zatrzymani, współpracują z policją, a aktywne działania trwają, aby wyjaśnić okoliczności.
Również premier Evika Silina uspokajała opinię publiczną, pisząc na platformie X, że „incydent nie wpłynął na użytkowników łączy telekomunikacyjnych na Łotwie”.
Agencja Reutera przypomniała, że to nie pierwszy taki przypadek w regionie. W sylwestra, w wyłącznej strefie ekonomicznej Estonii, uszkodzony został podmorski kabel łączący Finlandię z Estonią. Fińskie służby zatrzymały wówczas na swoich wodach transportowiec Fitburg, pływający pod banderą Saint Vincent i Grenadyn. Statek zmierzał z Petersburga do Hajfy, a na jego pokładzie znajdowało się 14 członków załogi, w tym obywatele Rosji, Kazachstanu, Azerbejdżanu i Gruzji.
Wszyscy zostali przesłuchani przez fińską policję, dwie osoby zatrzymano, a wobec kolejnych dwóch wprowadzono zakaz opuszczania kraju. Kraje bałtyckie pozostają szczególnie wyczulone na podobne zdarzenia po serii awarii kabli energetycznych, telekomunikacyjnych oraz gazociągów, do których dochodziło od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku. Od tamtej pory w regionie zwiększono również obecność wojsk sojuszniczych NATO, w tym samolotów i fregat patrolujących Bałtyk.