Zmiana w opłatach za ogrzewanie nie ominie nikogo. Padła konkretna data
Wraz z nadejściem sezonu grzewczego powracają pytania o sprawiedliwość w rozliczaniu kosztów energii w budynkach wielorodzinnych. Zmiany w przepisach, które zaczną w pełni obowiązywać od 2027 roku, mają na celu wyeliminowanie zjawiska ogrzewania lokali kosztem sąsiadów, wprowadzając jednocześnie obowiązkowe opłaty minimalne i nowoczesne systemy pomiarowe.
Jakie jest zjawisko pasożytnictwa cieplnego i jakie są jego skutki w budynkach wielorodzinnych?
W okresie zimowym w polskich spółdzielniach mieszkaniowych regularnie powraca dyskusja nad problemem zjawiska określanego mianem pasożytnictwa cieplnego. Polega ono na celowym unikaniu odkręcania grzejników przez część lokatorów, którzy bazują na energii przenikającej przez ściany z sąsiednich, ogrzewanych mieszkań. Jednocześnie należy podkreślić, że zgodnie z obowiązującymi przepisami w pomieszczeniach przeznaczonych na stały pobyt ludzi, takich jak pokoje i kuchnie, temperatura powinna wynosić co najmniej 20 stopni Celsjusza.
Z przedstawionych danych wynika, że takie praktyki generują wymierne straty dla pozostałej części społeczności budynku. W rezultacie prowadzą one do zwiększonego zużycia energii przez mieszkańców utrzymujących standardowe temperatury, co bezpośrednio przekłada się na generowanie dla nich podwyższonych rachunków za ogrzewanie.
Jakie nowe regulacje dotyczące ogrzewania wejdą w życie od 2027 roku i jaki jest ich cel?
Wprowadzenie nowych regulacji dotyczących ogrzewania, zapowiadane pod hasłem końca ery zakręcania grzejników, nakłada obowiązek stosowania minimalnej opłaty za ciepło. Niektóre wspólnoty już teraz rozliczają lokatorów według tych zasad, podczas gdy pozostałe podmioty mają czas na dostosowanie swoich systemów do końca 2026 roku.
Od 1 stycznia 2027 roku lokatorzy budynków wielorodzinnych zostaną objęci ustawowym obowiązkiem ponoszenia minimalnej opłaty za ogrzewanie, a rozliczenia będą opierać się na danych ze zdalnych liczników. Wprowadzenie tych urządzeń oraz sztywnych stawek minimalnych ma na celu skuteczne ograniczenie nadużyć i jest wdrażane etapami, aby umożliwić zarządcom przygotowanie infrastruktury.
Zgodnie z danymi, celem tych zmian prawnych jest przede wszystkim wyrównanie kosztów między mieszkańcami oraz zapewnienie rzetelnych rozliczeń nawet w sytuacjach, gdy grzejniki w danym lokalu pozostają zakręcone. Co więcej, należy liczyć się z faktem, że modernizacja systemów pomiarowych będzie wiązała się z dodatkowymi wydatkami na wymianę urządzeń.
Jakie są potencjalne konsekwencje i krytyka nowych przepisów dotyczących ogrzewania?
Eksperci analizujący nowe przepisy ostrzegają przed ich potencjalnymi negatywnymi konsekwencjami, wskazując jednocześnie, że krążące w mediach informacje o rygorystycznych kontrolach nie zawsze są w pełni zgodne z rzeczywistością. Z przedstawionych opinii wynika, że mechanizm opłat minimalnych może w sposób szczególny obciążyć finansowo seniorów oraz biernych właścicieli lokali, którzy nie zamieszkują swoich nieruchomości.
Istotnym punktem krytyki jest fakt, że proponowane rozwiązania nie uwzględniają w pełni specyfiki położenia poszczególnych lokali w bryle budynku. Mieszkania narożne tracą ciepło przez ściany zewnętrzne o 20-30 procent szybciej niż lokale środkowe, które z kolei naturalnie korzystają z ciepła sąsiedzkiego. W rezultacie eksperci podkreślają, że zmienne opłaty powinny być zróżnicowane tak, aby sprawiedliwie oddawały realne zapotrzebowanie na energię wynikające z architektury obiektu.
Jakie jest rzeczywiste znaczenie 'kary 500 zł' za zakręcone grzejniki w kontekście rozliczeń ciepła?
W przestrzeni publicznej pojawiają się mylące doniesienia o mandatach i kontrolach dotyczących utrzymywania niskiej temperatury, w tym o rzekomej „karze 500 zł” za zakręcone zawory. W rzeczywistości kwota ta odnosi się do sposobu rozliczania kosztów ciepła, a nie do sankcji karnej nakładanej przez służby porządkowe.
Struktura rachunku za ogrzewanie składa się z opłaty stałej, naliczanej proporcjonalnie do wielkości mieszkania, oraz części zmiennej zależnej od faktycznego zużycia. Lokatorzy, którzy całkowicie zakręcają kaloryfery, nie są zwolnieni z kosztów zmiennych; muszą oni uiścić uśrednioną opłatę za utrzymanie normatywnej temperatury, co jest mechanizmem w pełni zgodnym z literą prawa.
Z punktu widzenia analitycznego nie mamy więc do czynienia z karą sensu stricto, lecz z uregulowaną sytuacją rozliczeniową, w której osoba niekorzystająca z ogrzewania ponosi uśrednione koszty wspólne. Mieszkaniec kwestionujący wysokość naliczeń ma prawo wyjaśnić wątpliwości u zarządcy, który często korzysta z pomocy wyspecjalizowanych firm rozliczeniowych, a w ostateczności użytkownik lokalu może skierować sprawę na drogę sądową.