Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Wyszedł do pracy, nie żyje. Nie pomógł nawet śmigłowiec LPR. Tragedia w polskim mieście
Damian  Popilowski
Damian Popilowski 28.02.2026 12:19

Wyszedł do pracy, nie żyje. Nie pomógł nawet śmigłowiec LPR. Tragedia w polskim mieście

Wyszedł do pracy, nie żyje. Nie pomógł nawet śmigłowiec LPR. Tragedia w polskim mieście
Fot. East News / Wojciech Olkusnik

Do śmiertelnego zdarzenia doszło w piątek 27 lutego 2026 roku po południu na placu budowy w jednym z polskich miast. Niestety, ale w wyniku wypadku podczas pracy, życie stracił 52-letni pracownik. Na miejscu bardzo szybko zjawiły się służby medyczne, a chwilę później lądował śmigłowiec LPR. Niestety, lecz mimo wysiłków medyków, życia poszkodowanego nie udało się uratować. Przekazano druzgocące wieści.

  • Śmierć na placu budowy
  • Nie pomógł nawet śmigłowiec LPR. Nie żyje mężczyzna
  • Przesadziła chwila nieuwagi

Tragedia na placu budowy. Nie żyje 52-latek

W piątek po południu na terenie budowy przy ulicy Miodowej w dzielnicy Halemba rozegrała się tragedia. Około godziny 15:00 52-letni pracownik został potrącony przez poruszającą się koparkę. Operator maszyny wykonywał manewr cofania i nie dostrzegł kolegi z pracy stojącego bezpośrednio za pojazdem.

Zdarzenie zgłosił ktoś z terenu budowy. Na miejsce natychmiast skierowano służby. Poszkodowany doznał ciężkich obrażeń w wyniku kontaktu z ciężkim sprzętem budowlanym.

Policja potwierdziła, że mężczyzna pracował na tej samej budowie co operator koparki

Wyszedł do pracy, nie żyje. Nie pomógł nawet śmigłowiec LPR. Tragedia w polskim mieście
Pogotowie ratunkowe, fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER

Nie pomógł nawet śmigłowiec LPR. Ratownicy byli bezsilni

Ze względu na stan poszkodowanego na plac budowy wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Maszyna lądowała bezpośrednio na terenie zdarzenia, co pozwoliło na jak najszybszy transport rannego.

Mężczyznę przewieziono do szpitala w Katowicach-Ochojcu. Tam lekarze podjęli walkę o jego życie, jednak obrażenia były zbyt rozległe. Mimo wysiłku personelu medycznego 52-latek zmarł.

Działania ratunkowe koordynowały zastępy straży pożarnej oraz zespoły pogotowia ratunkowego. Śmigłowiec LPR odegrał kluczową rolę w próbie uratowania poszkodowanego.

Policja ustala przebieg wydarzeń, śledztwo w toku

Oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rudzie Śląskiej asp. szt. Arkadiusz Ciozak przekazał szczegóły zdarzenia. Potwierdził, że operator koparki podczas cofania nie zauważył stojącego z tyłu pracownika budowy.

Funkcjonariusze na miejscu zabezpieczyli ślady i sprzęt. Przesłuchują świadków oraz operatora maszyny. Trwa ustalanie, czy podczas prac przestrzegano zasad bezpieczeństwa.

Policja prowadzi czynności procesowe pod kątem wyjaśnienia wszystkich okoliczności tragicznego wypadku. Na razie nie postawiono nikomu zarzutów. Sprawa pozostaje rozwojowa.

W podobnych przypadkach śledczy analizują m.in. stan techniczny sprzętu, organizację pracy na budowie oraz ewentualne naruszenia przepisów BHP. Wyniki badań mogą wpłynąć na dalsze postępowanie.

Źródło: Goniec.pl

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji