Goniec ujawnia nagrania z przesłuchania Jarosława Kaczyńskiego. Co powiedział o sprawie "dwóch wież"?
Goniec dotarł do nagrań z blisko dziewięciogodzinnego przesłuchania Jarosława Kaczyńskiego w sprawie Dwóch Wież. Materiał pozwala skonfrontować zeznania prezesa PiS z ujawnionymi wcześniej nagraniami dotyczącymi spółki Srebrna oraz z uzasadnieniem decyzji o umorzeniu śledztwa. Pierwsze fragmenty przesłuchania, które odbyło się 10 czerwca 2026 roku w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie, publikujemy już dziś na kanale YouTube Gońca.
Kaczyński zeznawał przez blisko dziewięć godzin
Janusz Schwertner i Wojciech Mulik publikują nagrania z przesłuchania Jarosława Kaczyńskiego w prokuraturze. W trakcie trwającej blisko dziewięć godzin czynności prezes Prawa i Sprawiedliwości był pytany o planowaną inwestycję spółki Srebrna, współpracę z austriackim przedsiębiorcą Geraldem Birgfellnerem oraz wątek koperty, w której miało znajdować się 50 tys. zł.
Czynność rozpoczęła się około godziny 10 i zakończyła przed godziną 19. Sporządzony podczas niej protokół liczy 40 stron.
Zaledwie 15 dni po złożeniu zeznań przez Jarosława Kaczyńskiego postępowanie zostało umorzone.
Czego dotyczyła sprawa Dwóch Wież?
Na należących do spółki Srebrna gruntach przy ul. Srebrnej 16 w Warszawie miały powstać dwa wieżowce. Do przygotowania inwestycji zaangażowano austriackiego przedsiębiorcę Geralda Birgfellnera.
Birgfellner domagał się co najmniej 1,3 mln euro tytułem wynagrodzenia oraz zwrotu kosztów poniesionych w związku z przygotowywaniem projektu. Jarosław Kaczyński wskazywał natomiast, że inwestycja nie wyszła poza etap przygotowań, a wszystkie związane z nią działania były prowadzone zgodnie z prawem.
Po zmianie władzy Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo dotyczące podejrzenia doprowadzenia Birgfellnera do niekorzystnego rozporządzenia mieniem wielkiej wartości.
Prokuratura badała również wątek 50 tys. zł, które – według relacji przedsiębiorcy – miały zostać przekazane ks. Rafałowi Sawiczowi, członkowi rady fundacji będącej właścicielem spółki Srebrna. Pieniądze miały mieć związek z uzyskaniem jego podpisu pod uchwałą pozwalającą na dalsze przygotowywanie inwestycji.
10 czerwca 2026 roku Jarosław Kaczyński został przesłuchany w charakterze świadka w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. Pełnomocnicy Geralda Birgfellnera pytali go między innymi o jego udział w podejmowaniu decyzji dotyczących spółki Srebrna, ustalenia z austriackim przedsiębiorcą oraz okoliczności przerwania przygotowań do inwestycji.
Po zakończeniu przesłuchania mec. Roman Giertych i mec. Jacek Dubois twierdzili, że prowadząca czynność prokurator Małgorzata Szeroczyńska uchyliła znaczną część zadawanych przez nich pytań.
– Nie uwierzyłem w większość słów wypowiadanych przez świadka – powiedział po przesłuchaniu mec. Jacek Dubois.
Śledztwo umorzono 15 dni po przesłuchaniu Kaczyńskiego
25 czerwca 2026 roku Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła postępowanie. Prokurator uznał, że ani wątek możliwego doprowadzenia Birgfellnera do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, ani sprawa pieniędzy dla członka rady fundacji nie wyczerpują znamion czynu zabronionego.
Według prokuratury Gerald Birgfellner pozostawał w „subiektywnym mylnym przekonaniu”, że Jarosław Kaczyński był nieformalnie osobą decyzyjną w sprawach spółki Srebrna. Nie znaleziono dowodów na to, że prezes PiS świadomie wywołał takie przekonanie, wiedział o błędzie przedsiębiorcy albo zamierzał go wykorzystać.
Ocena prokuratury rodzi pytania w kontekście ujawnionych kilka lat wcześniej nagrań rozmów Kaczyńskiego z Birgfellnerem. Podczas jednej z nich prezes PiS mówił:
– Jestem gotów w tym sądzie zeznać, że ta robota była robiona dla nas, znaczy dla Srebrnej. Ja to zeznam, bo tak jest – mówił Jarosław Kaczyński.
Słowa te nie przesądzają, że doszło do popełnienia przestępstwa. Nie dowodzą również same w sobie, że Jarosław Kaczyński formalnie podejmował decyzje w imieniu spółki.
Powstaje jednak pytanie, jak prokuratura pogodziła treść nagranych rozmów i zaangażowanie Kaczyńskiego w projekt z oceną, że przekonanie Birgfellnera o decydującej roli prezesa PiS było wyłącznie jego subiektywnym błędem.
Afera Dwóch Wież i 50 tys. zł w kopercie
Prokuratura umorzyła również wątek dotyczący koperty, w której miało znajdować się 50 tys. zł dla ks. Rafała Sawicza. W opublikowanym komunikacie dotyczącym podstaw umorzenia wskazano, że nie udowodniono, iż ksiądz przyjął pieniądze od Geralda Birgfellnera.
Prokuratura twierdzi, że opisane zachowanie w tym przypadku nie jest przestępstwem.
W komunikacie wskazano, że Fundacja „Instytut im. Lecha Kaczyńskiego” nie prowadziła działalności gospodarczej, a ksiądz był wprawdzie członkiem jej rady, lecz nie pełnił w fundacji funkcji kierowniczej. Prokuratura podkreśliła również, że podpisanie uchwały mieściło się w jego uprawnieniach i nie mogło wyrządzić fundacji szkody majątkowej.
Komunikat nie daje jednak jednoznacznej odpowiedzi na wszystkie pytania dotyczące faktycznego przebiegu wydarzeń: czy pieniądze zostały ostatecznie przekazane, co stało się z kopertą oraz jaką rzekomą rolę w całej sytuacji odegrał Jarosław Kaczyński.
Goniec ujawni kolejne fragmenty przesłuchania
Kierując się interesem publicznym udostępniamy pierwszą część nagrań. Przez kolejne dni Goniec będzie ujawniał następne fragmenty blisko dziewięciogodzinnego przesłuchania Jarosława Kaczyńskiego.
W pierwszym materiale pokazujemy moment, w którym Jarosław Kaczyński próbuje doprowadzić do wyłączenia mec. Romana Giertycha z udziału w postępowaniu. Prezes PiS składa w tej sprawie formalny wniosek i przedstawia argumenty, dla których pełnomocnik Geralda Birgfellnera nie powinien – jego zdaniem – uczestniczyć w dalszych czynnościach.
To pierwsza część serii. Przez kolejne dni Goniec będzie publikował następne fragmenty blisko dziewięciogodzinnego przesłuchania Jarosława Kaczyńskiego.
Zobacz materiał Janusza Schwertnera i Wojciecha Mulika na kanale YouTube Gońca.