Tragedia na torach. Nie żyje nastolatka, druga walczy o życie. Śledczy znaleźli list
Szczecińska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie tragedii na torach pod Goleniowem, w której zginęła 16-latka, a druga nastolatka została ciężko ranna. Śledczy potwierdzili odnalezienie listu pożegnalnego oraz zabezpieczenie monitoringu z pociągu. Jak poinformowały służby, postępowanie prowadzone jest pod kątem ewentualnej namowy do samobójstwa.
Przebieg zdarzenia w miejscowości Marszewo
Do wypadku doszło 22 kwietnia 2026 roku około godziny 14:30 na trasie kolejowej łączącej Goleniów z miejscowością Mosty. W rejonie wsi Marszewo szynobus relacji Szczecin Główny – Koszalin uderzył w dwie nastolatki w wieku 16 i 17 lat.
Z ustaleń śledczych wynika, że maszynista, widząc dziewczyny na torach, natychmiast podjął próbę hamowania. Mimo natychmiastowej reakcji i wdrożenia procedur bezpieczeństwa, uderzenia nie udało się uniknąć. Na miejscu interweniowały liczne zastępy straży pożarnej, policja oraz zespoły ratownictwa medycznego.
Ruch pociągów na tym odcinku został całkowicie wstrzymany na kilka godzin, a pasażerów składu ewakuowano. Obecnie prokuratura analizuje zabezpieczone nagrania z monitoringu pociągu, które mają pomóc w dokładnym odtworzeniu przebiegu całego incydentu.
Stan poszkodowanych i działania ratunkowe
W wyniku zdarzenia na miejscu zginęła 16-letnia obywatelka Ukrainy. Druga z dziewcząt, 17-letnia Polka, odniosła krytyczne obrażenia głowy oraz brzucha i została przetransportowana helikopterem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Szczecinie.
„Jej stan jest ciężki, zagrażający życiu” – przekazała „Faktowi" rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Szczecinie, Julia Szozda.
Obie nastolatki uczyły się w tym samym liceum, jednak uczęszczały do różnych klas. Śledczy sprawdzali wątek ewentualnych problemów w środowisku rówieśniczym, jednak na ten moment nie znaleziono dowodów, by sytuacje szkolne przyczyniły się do tragedii.
Lekarze ze szczecińskiej placówki medycznej kontynuują walkę o życie poszkodowanej nastolatki, a jej rodzinie zapewniono niezbędną opiekę i wsparcie w tym trudnym czasie.
Zabezpieczone dowody i list pożegnalny
Podczas czynności prowadzonych na miejscu wypadku prokurator nadzorował zbieranie śladów oraz zabezpieczanie przedmiotów osobistej nastolatek. Funkcjonariusze odnaleźli list pożegnalny, który według wstępnych ustaleń został napisany przez starszą z dziewcząt.
Organy ścigania odmawiają udzielania szczegółowych informacji na temat treści odnalezionego dokumentu, kierując się dobrem poszkodowanych oraz ich bliskich.
„Poprzestańmy na tej informacji” – ucięła rzeczniczka prokuratury Julia Szozda podczas rozmowy z mediami.
Prokuratura zaznacza, że upublicznianie prywatnych zapisków ofiar w mediach byłoby wysoce niestosowne i mogłoby zaszkodzić prowadzonemu śledztwu.
Zabezpieczony materiał dowodowy, w tym rzeczy osobiste dziewcząt, został przekazany do dalszych analiz laboratoryjnych i kryminalistycznych, co ma na celu wykluczenie udziału osób trzecich w zdarzeniu.
Kierunek prowadzonego postępowania
Prokuratura Rejonowa w Goleniowie formalnie wszczęła śledztwo z artykułu 151 Kodeksu karnego. Przepis ten dotyczy namawiania lub udzielania pomocy w targnięciu się na własne życie, za co grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Julia Szozda podkreśliła, że postępowanie toczy się obecnie w sprawie, a nie przeciwko konkretnej osobie.
„Obecnie będzie kompletowany materiał dowodowy w celu ustalenia wszystkich okoliczności tego zdarzenia” – poinformowała rzeczniczka.
Policja przeprowadziła już pierwsze przesłuchania świadków, a ciało zmarłej nastolatki zostało skierowane na sekcję zwłok.
Śledczy apelują o powstrzymanie się od komentowania sprawy w internecie na podstawie niepotwierdzonych plotek. Organom zależy na rzetelnym wyjaśnieniu tragedii, biorąc pod uwagę wszystkie możliwe warianty wydarzeń z 22 kwietnia.