Zbigniew Ziobro zaprezentował wstępne założenia reformy sądownictwa. Po zmianach sądy mają stać się bardziej przyjazne obywatelom, skróceniu ulec ma też długość postępowań. Oprócz tego minister sprawiedliwości zapowiedział uwolnienie 2 tys. stanowisk sędziowskich oraz likwidację procesów nominacyjnych.Minister sprawiedliwości zapowiedział dziś podczas konferencji prasowej zmiany w sądownictwie. Długo wyczekiwana reforma ma na celu usprawnienie działalności sądów i ułatwienie obywatelom dostępu do nich. Eksperci mają jednak wątpliwości.
Działaniom Bogdana Święczkowskiego i ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro zajmuje się Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze. Pierwsze kroki zostały już podjęte w ramach tzw. sygnalizacji. - Nieuzasadnione zatrzymania, wywożenie ludzi w nieznane miejsca, pozbawianie ich kontaktu z prawnikiem, zastraszanie to od 2015 r. stała praktyka - powiedział dla "GW" mecenas Jacek Dubois.Problemy z Międzynarodowym Trybunałem Karnym (MTK) w Hadze ministra Zbigniewa Ziobry i jego zastępcy prokuratora krajowego Bogdana Święczkowskiego rozpoczęły się jeszcze w październiku. Jak podaje "Gazeta Wyborcza" to 21.10 Trybunał otrzymał informację o rozpoczęciu sprawy.Na ten moment działania skupiły się na wyznaczeniu przez MTK urzędnika, który jest w kontakcie z prawnikami, którzy złożyli przeciwko Zbigniewowi Ziobrze zawiadomienie. Kim są?
W czwartek odbyła się konferencja przedstawicieli Ministerstwa Sprawiedliwości, w czasie której poruszono m.in. temat kary nałożonej przez UE na nasz kraj w związku z dalszym funkcjonowaniem Izby Dyscyplinarnej.- Polska ani złotówki zapłacić nie może i nie powinna - stanowczo podkreślił minister Ziobro.
Posłowie Prawa i Sprawiedliwości pracują nad projektami zapowiadanych przez Jarosława Kaczyńskiego reformach w sądownictwie. Nowe przepisy przewidują likwidację Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, a także ograniczenie liczby wszystkich sędziów Sądu Najwyższego i zmianę struktury sądów.Jak tłumaczył niedawno na antenie RMF FM Jarosław Kaczyński, to niezbędne zmiany, które jego zdaniem powinny zostać wprowadzone jak najszybciej. Na razie jednak projekt nie trafił pod obrady i jak zapowiedział w rozmowie Wirtualną Polską Marek Ast, szef sejmowej komisji sprawiedliwości, nie stanie się to w przeciągu najbliższego tygodnia.– Według najnowszych ustaleń projekt dotyczący sądów powszechnych zostanie złożony przez rząd. Planowane zmiany są tak szerokie, że skonsultowanie ich będzie konieczne – miała z kolei usłyszeć od informatora z rządu redakcja serwisu wp.pl.
Zbigniew Ziobro skomentował czwartkowy wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Minister sprawiedliwości zwołał konferencję, na której odniósł się do orzeczenia oraz przedstawił swoje zapatrywania na tę kwestię. - Spotkaliśmy się w związku z wczorajszym orzeczeniem TK, który orzekł to, co każdy konstytucjonalista i każdy kto ma elementarną wiedzę o hierarchii aktów prawnych w Polsce - mówił na początku konferencji.
Minister Sprawiedliwości zgłosi weto w trakcie posiedzenia Rady Unii Europejskiej "Konkluzje dot. Strategii UE na rzecz praw dziecka". Zdaniem Zbigniewa Ziobry dokument ma w istocie "promować środowiska LGBT i ideologię gender".Postawienie weta ma mieć miejsce na rozpoczynającym się 7 października posiedzeniu Rady UE ds. Wymiaru Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych – ustalił portal DoRzeczy.pl. Polski rząd reprezentuje na niej właśnie Zbigniew Ziobro.Zdaniem ministra sprawiedliwości tytuł unijnego dokumentu rozmija się z prawdą i w rzeczywistości uderzy w prawo dziecka do bycia wychowanym przez ojca i matkę.
Wciąż brzmią echa głośnego raportu Najwyższej Izby Kontroli o Funduszu Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Minister sprawiedliwości miał marnotrawić publiczne pieniądze, przeznaczając je chociażby na analizę prześmiewczych memów dotyczących chrześcijan.Zgodnie z ustaleniami kontrolerów NIK, minister sprawiedliwości niegospodarnie, niecelowo, niezgodnie z przepisami lub nierzetelnie wydał około 280 mln złotych z pieniędzy podatników. Raport Izby miażdży przedsięwzięcia Ziobry, wśród których znalazła się m.in. analiza memów internetowych.
W porannym programie TVN24 "Kawa na ławę" Adrian Zandberg pokusił się o obrazowe opisanie Jarosława Kaczyńskiego. Polityk dodał jednocześnie, że to właśnie z prezesem Prawa i Sprawiedliwości walkę prowadzić musi minister Zbigniew Ziobro. Wnioski wyciągnął po przeczytaniu raportu NIK. - W taki sposób wydaje się pieniądze, które miały pójść na pomoc dla ofiar - grzmiał Adrian Zandberg w programie na żywo.Adrian Zandberg postanowił w mocny sposób skomentować doniesienia ze strony NIK odnośnie działań ministerstwa Zbigniewa Ziobry. - Ja sobie zadałem trud i wczytałem się w to, na co te pieniądze poszły - zadeklarował.Lewicowy polityk był jednym z gości programu "Kawa na ławę". Odniósł się między innymi do informacji o wydaniu 2,5 mln złotych na badania prześladowań chrześcijan w Polsce.