Na Reddicie pojawił się wpis jednej z internautek, której biorąca wkrótce ślub kuzynka oznajmiła jej, że nie powinna zabierać swojego niepełnosprawnego męża na uroczystość. Za powód podała, że kobieta powinna dobrze bawić się na weselu, a nie opiekować się małżonkiem. Sugestia ta wstrząsnęła nią.Internautka posługująca się nickiem Kaiahi opisała w internecie sytuację, która wstrząsnęła nią do szpiku kości. Jej kuzynka na trzy miesiące przed swoim ślubem napisała do niej wiadomość, sugerując, żeby na uroczystości pojawiła się bez męża.- Zasugerowała, żebym zostawiła swojego męża w domu, ponieważ "nie chce, żebym dźwigała ciężar opiekowania się kimś na tej uroczystości'', po czym dodała: "Mówię to z miłością" - napisała Kaiahi.Mąż kobiety cierpi na porażenie mózgowe i chodzi o kulach. Panna młoda mieszka w innym kraju, więc wyjazd na jej ślub i wesele wiąże się z drogim lotem, a bilety para ma już zarezerwowane.Pozostała część artykułu pod materiałem wideoPo tej sugestii kobieta nie wie jednak, czy chce wziąć udział w tej uroczystości. Z jednej strony jest bardzo blisko związana z rodzicami i siostrą panny młodej, ale z drugiej strony uwaga o pozostawieniu męża w domu bardzo ją dotknęła.Kobieta nie ma pojęcia co zrobić, a do wszystkiego dochodzi jeszcze jedna rzecz: nie ma pojęcia, czy powinna o całej sprawie powiedzieć mężowi.- Więc co powinnam zrobić? A jeśli nie pójdę, co mam powiedzieć jej i mojemu mężowi? Żeby było jasne, nigdy nie powiedziałam mężowi, co mi powiedziała. Kocha moją rodzinę i bardzo by go to zraniło - napisała.Internauci nie mają wątpliwości. Po pierwsze ich zdaniem powinna powiedzieć o wszystkim mężowi, ponieważ powinien o tym wiedzieć, bo dotyczy to też jego. Jako partnerzy są sobie równi i nie powinna go w taki sposób chronić. Po drugie, powinna zrezygnować z obecności na ślubie, a jeśli rodzina panny młodej zapyta o powód, najlepiej będzie pokazać wiadomość.Artykuły polecane przez redakcję Goniec.pl:Polscy kibice wygwizdali reprezentację Anglii. Robert Lewandowski na boisku przypomniał o szacunkuEwa Krawczyk nie kryje żalu. Na mszy za męża nie pojawiły się najważniejsze osobyKardynał Dziwisz jeździ niemiecką limuzyną. Samochód osiąga duże prędkościJeżeli chcesz się podzielić informacjami ze swojego regionu, koniecznie napisz do nas na adres [email protected]Źródło: Parenting
Niespełna miesiąc temu Krzysztof Ibisz niespodziewanie wziął ślub z Joanną Kudzbalską. Wczoraj na Instagramie pokazał kilka zdjęć z wesela i zdradził nieco szczegółów z uroczystości. Na uwagę zasługuje fakt, że para młoda poprosiła na wejściu gości, by zostawili swoje telefony.Krzysztof Ibisz na ślubnym kobiercu stanął już po raz trzeci. Tym razem jego wybranką jest 27 lat młodsza Joanna Kudzbalska, którą wiele osób może kojarzyć z programu "Top Model". Była uczestniczką drugiej edycji, jednak nie zaszła daleko.Ibisz raczej stronił od przekazywania mediom informacji o swoim nowym związku, dlatego wiadomość o ślubie była dla jego fanów ogromnym zaskoczeniem. 13 sierpnia na Instagramie pokazał zdjęcie z ceremonii i dopiero wtedy fani zrozumieli, jak poważny jest to związek.Od tamtej pory minął niespełna miesiąc, a na profilu Krzysztofa Ibisza pojawiły się kolejne, piękne zdjęcia ze ślubu i wesela. Wystrój był wręcz magiczny, a para młoda we wpisie podziękowała wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że wszystko udało się perfekcyjnie.Pozostała część artykułu pod materiałem wideoNa uwagę zasługuje ostatnie zdjęcie, które pokazuje telefony komórkowe schowane w plastikowych torebkach. Okazuje się, że Ibisz ze swoją wybranką postawili na zdobywający coraz szersze uznanie trend polegający na proszeniu gości o nie korzystanie, a nawet zostawienie przy wejściu telefonów podczas ślubu i wesela.Para młoda decyduje się na taki krok zazwyczaj z dwóch powodów: po pierwsze, goście nie siedzą z nosami w telefonach i faktycznie cieszą się chwilą razem z parę młodą i innymi zaproszonymi, a po drugie, nie mają czym zrobić zdjęć podczas uroczystości, co zapewnia, że do sieci nie przedostaną się niepożądane fotografie.- Jednak czym byłaby nawet najlepsza aranżacja bez naszych gości, którzy chcieli towarzyszyć nam w tym wyjątkowym dla nas dniu. Było wspaniale! Bardzo dziękujemy również za uszanowanie naszej prywatności i zabawę bez telefonów - napisał Ibisz.Zarówno zdjęcia, jak i podziękowania dla osób uczestniczących w przygotowaniach oraz gości, a także "zakaz", który para młoda wprowadziła dla swoich gości, spotkał się w mediach społecznościowych z ciepłym przyjęciem ze strony internautów. Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Krzysztof Ibisz Official (@krzysztof_ibisz_official) Artykuły polecane przez redakcję Goniec.pl:Polscy kibice wygwizdali reprezentację Anglii. Robert Lewandowski na boisku przypomniał o szacunkuEwa Krawczyk nie kryje żalu. Na mszy za męża nie pojawiły się najważniejsze osobyKardynał Dziwisz jeździ niemiecką limuzyną. Samochód osiąga duże prędkościJeżeli chcesz się podzielić informacjami ze swojego regionu, koniecznie napisz do nas na adres [email protected]Źródło: Instagram.com krzysztof_ibisz_official
Jedna z panien młodych postanowiła napisać w mediach społecznościowych kilka słów ku przestrodze innych przyszłych małżonków. Kobieta z poirytowaniem opisała zachowanie dzieci, które pomazały jej weselną księgę wpisów. Pod postem nawiązała się gorąca dyskusja dotycząca odpowiedzialności najmłodszych i ich rodziców oraz zapraszania pociech na uroczystości rodzinne.Organizując ślub chcemy, by w tym jedynym szczególnym dniu wszystko było idealne. Doglądamy kwiatów, wystroju sali weselnej, wybieramy najpiękniejszą suknię ślubną i dbamy o detale. Przykro więc, gdy ktoś zniszczy naszą ciężką pracę i pozostawi na zawsze niemiłe wspomnienia z wyjątkowej uroczystości.Jak się okazuje, niesmak może pozostawić w parze młodej chociażby pamiątka od najmłodszych gości weselnych, czyli dzieci, o czym wprost napisała jedna z oburzonych panien młodych na Facebooku.
Jeden z internautów opublikował w sieci niezwykle wulgarne zaproszenie na ślub. Oburzony mężczyzna zapowiedział, że nie weźmie udziału w uroczystości. Po przeczytaniu treści zaproszenia wielu użytkowników sieci przyznało mu rację.Pewna para młoda z Australii wybrała bardzo kontrowersyjny sposób na to, by zaprosić gości weselnych na swój ślub. Treść i ton zaproszenia, które wysłali do bliskich, nie wszystkim przypadł do gustu.
Można się zacząć powoli zastanawiać, czy obecność Kasi Dziurskiej na weselu już zawsze będzie rozpalała dyskusję w mediach. Niedawno gwiazda Polsatu opublikowała zdjęcie w kreacji ślubnej. Część internautów zasugerowała, że skradła show młodej parze, widząc problem w braku stanika. Zdania są jednak wyraźnie podzielone.Kasia Dziurska świętowała ze swoim partnerem ślub jednego z najbardziej znanych zawodników MMA, który rozwija swoją karierę w Stanach Zjednoczonych – Mateusza Gamrota. Choć sportowiec i jego wybranka wyglądali tego dnia olśniewająco, gwiazda Polsatu także zwróciła uwagę mediów.Na Instagramie Kasi Dziurskiej pojawiło się zdjęcie, na którym stoi w przyjaznych uściskach wraz z nowożeńcami i swoim ukochanym, Emilianem Gankowskim. Niektórzy internauci wytknęli jej, że widoczny brak stanika jest nietaktem i świadczy o próbie zwrócenia całej uwagi na siebie.
Ślub Dereka i Katie okazał się niesamowitym wydarzeniem, które może inspirować do napisania scenariusza filmowego. Wszystko przez gest Amerykanki, która postanowiła zaprosić na ceremonię specjalnego gościa. Dzięki jego obecności, pan młody mógł usłyszeć bicie serca brata, którego stracił w przeszłości. Mężczyzna – podobnie jak zgromadzeni weselnicy – nie potrafił powstrzymać łez wzruszenia.Historia ślubu tej amerykańskiej pary trafiła do programu informacyjnego „Inside Edition”. Panna młoda chciała dać wybrankowi prezent, który zapamięta do końca życia. Katie wiedziała, że jej wybranek kilka lat wcześniej stracił brata. Jego organy zostały przekazane potrzebującym.Po długich staraniach udało się odnaleźć i zaprosić na ślub specjalnego gościa. Była nim kobieta, która otrzymała organ zmarłego brata pana młodego. Dzięki ukochanej Derek mógł raz jeszcze usłyszeć bicie serca utraconego członka rodziny. To wydarzenie wywołało w nim silne emocje.
Wielki dzień i wystawne świętowanie ostatecznie zamieniło się w koszmar. Pan młody nie był w stanie opanować złości, kiedy doszło do krojenia tortu. Nie mógł sobie poradzić z ciastem, dlatego rzucił nożem. Potem było jeszcze gorzej.Kilka chwil później doszło nawet do tego, że tort wylądował na podłodze. Żaden z gości nie miał okazji go spróbować, a matki zabierały dzieci przed rozzłoszczonym mężczyzną.
Zuzanna otrzymała zaproszenie na ślub. Początkowo bardzo się ucieszyła, jednak kiedy przeczytała dołączoną kartkę z wymogami od młodej pary, jej zapał znacznie osłabł. Jak sama twierdzi, strofowanie i ustawianie do pionu za pomocą wymienionych punktów, jest znacznie nie na miejscu.Wielu internautów ma podzielone zdanie odnośnie zdenerwowania kobiety. Zuzanna twierdzi, że czuje się, jakby była zaproszona na królewskie wesele, a nie świętowanie w gronie najważniejszych i najbliższych osób.
Na przyjęciu weselnym pod Skierniewicami doszło do porażających scen. Pijany mężczyzna, nieoficjalnie mówi się o ojcu panny młodej, złapał nagle za butelkę i zaatakował własną żonę. Kobieta miała zmasakrowaną twarz, potrzebna była akcja ratowników. Na miejscu pojawiła się również policja.Dramatyczne sceny miały miejsce w niedzielę 4 lipca we wczesnych godzinach porannych. Impreza weselna w remizie strażackiej pod Skierniewicami dobiegała właśnie końca, gdy 49-letni mężczyzna zaczął się awanturować.Według nieoficjalnych ustaleń agresywnym mężczyzną był ojciec panny młodej, aczkolwiek oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Skierniewicach, mł. asp. Justyna Florczak-Mikina, w rozmowie z Faktem nie potwierdziła ani nie zaprzeczyła tym doniesieniom.Wiadomo jednak, że pijany mężczyzna nagle złapał za butelkę i zaatakował swoją 47-letnią żonę. Kobieta została ranna w twarz i konieczna była interwencja ratowników medycznych. W tym samym czasie, gdy kobiecie udzielana była pomoc, policja zatrzymała jej męża.Pozostała część artykułu pod materiałem wideo– Sprawca po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut uszkodzenia ciała, za który grozi mu 5 lat pozbawienia wolności. Prokuratura Rejonowa w Skierniewicach zastosowała wobec podejrzanego dozór policyjny – podała mł. asp. Justyna Florczak-Mikina z Komendy Miejskiej Policji w Skierniewicach.W badaniu alkomatem okazało się, że sprawca miał blisko dwa promile alkoholu we krwi. Nie wiadomo, jaki był powód awantury, jednak mężczyzna musi liczyć się z tym, że grozi mu wysoka kara. Nie podano również, w jakim stanie jest zaatakowana kobieta i jakich doznała obrażeń. Z pewnością nikt nie mógł się spodziewać, że tak ważna ceremonia, jaką jest wesele, zakończy się w tak koszmarny sposób. Tym bardziej, że był to sam koniec imprezy i wszystko mogło zapisać się w pamięci pary młodej i gości zupełnie inaczej.Artykuły polecane przez redakcję Goniec.pl:Władze TVP właśnie potwierdziły. Dariusz Szpakowski nie skomentuje finału EuroMarta Kaczyńska wygadała się o dodatkowych dopłatach dla księżyKsiądz ze słynnego nagrania przerwał milczenie. Pojawiły się jego "przeprosiny" Jeżeli chcesz się podzielić informacjami ze swojego regionu, koniecznie napisz do nas na adres [email protected]Źródło: Express Ilustrowany
Podczas wesela w jednym z miast w Iraku doszło do niefortunnego wypadku, który zakończył się tragedią. Przygotowujący bankiet na uroczystość kucharz stracił równowagę i wpadł do ogromnego gara z gotującą się zupą. Przyrządzającego wywar 25-latka przetransportowano do szpitala, ale niestety nie udało się go uratować.Choć sceny, które miały miejsce podczas tego wesela, mogą wyglądać jak wyciągnięte ze scenariusza filmowego zabawnej komedii, wydarzyły się naprawdę i prawdopodobnie nikomu ze zgromadzonych wcale nie było do śmiechu, ponieważ życie stracił młody mężczyzna. 25-letni kucharz zginął przez wypadek podczas gotowania.25-latek, który przygotowywał bankiet na odbywające się w mieście Zach wesele, pilnował ogromnego gara z wrzącym rosołem. Najprawdopodobniej przez pośpiech poślizgnął się, stracił równowagę i wpadł do kadzi. Po niefortunnym wypadku szef kuchni został przewieziony do szpitala, ale lekarze nie mogli mu już pomóc.
Paul Wynn i jego ukochana zdecydowali się na ślub bardzo późno. Para wychowała już dzieci, ale mimo tego, że byli ze sobą ponad dwie dekady, mężczyzna chciał jeszcze uczynić ich związek formalnym. Niestety 57-latek niedługo przed ceremonią dowiedział się, że zmaga się z chorobą nowotworową. Pan młody zmarł w dniu uroczystości.Brak ślubu nie przeszkadzał Paulowi i Alison Wynn w prowadzeniu szczęśliwego życia. Para Szkotów przeżyła ze sobą ponad dwie dekady i doczekała się pięciorga dzieci. Wreszcie postanowili jednak stanąć przed ołtarzem. Zakochani zaręczyli się pod koniec 2019 roku i zaczęli szukać odpowiedniego terminu na zorganizowanie ceremonii.Alison i Paul zaplanowali ślub na lipiec 2021 roku. Para nie mogła się doczekać swojego wielkiego dnia. Chociaż po tylu latach spędzonych razem nie mieli już przed sobą żadnych tajemnic, perspektywa pojawienia się przed ołtarzem budziła w nich ekscytację. Niestety kilka miesięcy przed uroczystością 57-latek dowiedział się, że ma raka. Choroba nowotworowa dała już przerzuty. Paul nie zrezygnował jednak z marzenia. Niestety zmarł tuż przed złożeniem przysięgi.
Internautka opisała wesele, na którym miała wątpliwą przyjemność się zjawić. Choć początkowo uroczystość zrobiła na niej i jej partnerze ogromne wrażenie, później miały miejsce sceny rodem z amerykańskich komedii. Kobieta wraz z innymi gośćmi została poproszona o pozmywanie naczyń. Później w dodatku zabrakło jedzenia.Wesele, na które została zaproszona autorka wpisu, na długo pozostanie w jej pamięci. Prawdopodobnie to samo dotyczy wielu innych gości, którzy pojawili się na uroczystości. Po kolacji jedna z druhen poprosiła ją oraz kilka innych osób, by poszły za nią do kuchni.Jak się okazało, para młoda chciała zaoszczędzić i nie zatrudniła obsługi. Nie mogła jednak pozostawić nieporządku, ponieważ wówczas straciłaby kaucję, którą wpłaciła za wynajęcie sali. Później było jeszcze gorzej, ponieważ w pewnym momencie zabrakło jedzenia.
Weselnicy byli bardzo zdziwieni, gdy panna młoda z włoskiego regionu Lacjum nagle poderwała się i wybiegła z sali. Okazało się, że kobieta otrzymała chwilę wcześniej telefon z pobliskiego ośrodka zdrowia i pomimo okoliczności postanowiła skorzystać z okazji przyśpieszenia swojego szczepienia przeciwko COVID-19.Do nietypowego zdarzenia doszło w trakcie weselnego obiadu w mieście Cassino. Nowożeńcy świętowali z bliskimi, jednak nagle panna młoda poderwała się od stołu i opuściła imprezę. Na odchodne rzuciła gościom tylko jedno zdanie.