Grzybiarz zaginął i przez pięć dni nie jadł ani nie pił. Kiedy znalazły go służby, leżał w dołku i był wyziębiony. Niestety nadzieja na szczęśliwy finał historii została bolesne zreflektowana przez życie. Nieoficjalne ustalenia dziennikarzy fakt.pl potwierdzają najgorsze scenariusze. 77-latek nie przeżył.Grzybiarz z Wołczyna (woj. opolskie) zaginął, ale 25 października poinformowano o wielkim sukcesie akcji poszukiwawczej. Działania nie były łatwe i zaangażowano w nie duże zasoby ludzkie oraz sprzętowe.Kiedy wszystko wskazywało, że 77-letni grzybiarz będzie mógł opowiadać ciekawą historię na temat swojego zaginięcia w lesie, portal fakt.pl przekazał nieoficjalne wiadomości. Lekarze przegrali walkę o życie mężczyzny.
Groźny przestępca poszukiwany. Komenda Miejska Policji w Rybniku poinformowała o poszukiwaniach Dawida Gabigi, który ma związek z usiłowaniem zabójstwa mieszkanki Rybnika. Śledczy przestrzegają - mężczyzna może posiadać przy sobie niebezpieczne narzędzia. Jednocześnie mundurowi odradzają próby dokonywania samodzielnego ujęcia.
Na terenie Krakowa, w jednym z pustostanów, znaleziono rozkładające się zwłoki. Małopolska policja poinformowała, że chodzi o zaginionego 22 września polityka Lewicy, Jakuba Bocheńskiego. W chwili obecnej trwa ustalanie dokładnych przyczyn, jak i okoliczności śmierci mężczyzny.- W czwartek na prywatnej, ogrodzonej posesji w rejonie ul. Portowej w Krakowie znaleziono zwłoki mężczyzny. Mężczyzna został rozpoznany przez członków rodziny. W tej sprawie śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa Kraków-Podgórze - poinformowała st.post. Elżbieta Znachowska-Bytnar z krakowskiej policji.
Lubartów. Dwóch mężczyzn wracało do domu po zakrapianej imprezie. Jeden z nich, będąc w stanie wyraźnego upojenia alkoholowego, postanowił przeskoczyć szlaban. Niestety, ten okazał się przeszkodą nie do pokonania. Na komicznym nagraniu widać jednak, że wskutek tej próby doszło do uszkodzenia mienia. Policja rozpoczęła poszukiwania i upubliczniła wizerunek sprawcy.
Poszukiwania 20-latka ze wsi Gutowiec zostały zakończone. Policja poinformowała, że po dwóch tygodniach prób znalezienia młodego mężczyzny śledczy wracają do biurek. Finał okazał się tragiczny. Tożsamość potwierdzano aż przez sześć dni.Poszukiwania 20-letniego mężczyzny nie zakończyły się tak, jak chcieliby tego bliscy oraz służby zaangażowane w sprawę. Niestety przekorny los ponownie udowodnił, że nie możemy być pewni dosłownie niczego.Policjanci, strażacy, żołnierze i ochotnicy starali się jak najszybciej ustalić, gdzie znajduje się 20-latek. W piątek 19 sierpnia ujawniono zwłoki w lesie na terenie Śliwic.
Pleszewscy policjanci zatrzymali poszukiwanego mężczyznę, ale okoliczności tego zdarzenia bardziej niż do kroniki policyjnej nadają się na scenariusz komedii. Funkcjonariusze wyciągali 27-latka... ze ściany. Fotograf uchwycił idealny moment.Policjanci z Pleszewa (woj. wielkopolskie) jeszcze długo będą wspominać zeszłotygodniowe zatrzymanie. Uchwycenie uciekającego przed sprawiedliwością rzezimieszka nie należało do typowych.- Mężczyzna był poszukiwany za kradzieże i paserstwo. Działał na terenie powiatu pleszewskiego, ostrowskiego i jarocińskiego. Od marca br. ukrywał się przed organami ścigania - podała Komenda Powiatowa Policji z Pleszewa.
Czeska policja poszukuje 24-letniego Yaroslava Kopchuka za popełnienie na terenie sąsiadującego z nami kraju brutalnego przestępstwa. Poszukiwany może przebywać na terenie Polski. Każdy, kto wie, gdzie może przebywać mężczyzna, jest proszony o natychmiastowy kontakt z policją. Policja Republiki Czeskiej poszukuje Yaroslava Kopchuka, urodzonego 22 stycznia 1998 roku, zameldowanego na terenie Ukrainy, którego aktualne miejsce pobytu nie jest znane. Jak podaje policja Yarosłav Kopchuk jest poszukiwany za popełnienie na terenie Czech "poważnego, brutalnego przestępstwa".
Policjanci z komisariatu w Wawrze poszukują 38-letniego Łukasza Mańkowskiego. Mężczyzna wyszedł z oddziału firmy, w której pracował z pieniędzmi przeznaczonymi na wypłaty dla pracowników. Od tamtego momentu nie ma z nim kontaktu. Policja prosi o pomoc w poszukiwaniu zaginionego mężczyzny.Łukasz Mańkowski jest mieszkańcem Wawra. 7 lutego był widziany po raz ostatni.- Tego dnia wyszedł z oddziału firmy, w której pracował przy ulicy Wolskiej z pieniędzmi przeznaczonymi na wypłaty dla pracowników, odjechał samochodem służbowym, który następnie porzucił przy jednym z centrów handlowych. Do chwili obecnej nie powrócił, ani też nie nawiązał kontaktu z nikim z bliskich - tłumaczy nadkom. Joanna Węgrzyniak z Komendy Rejonowej Policji VII w Warszawie.Z kolei jak nieoficjalnie ustalił "Onet", mężczyzna jest pracownikiem jednej z firm ochroniarskich. - Z naszych informacji wynika, że w chwili zaginięcia mógł mieć przy sobie ok. 50 tys. zł w gotówce. To właśnie te pieniądze przeznaczone były na wypłaty dla pracowników firmy - informują dziennikarze "Onet".