Europoseł Prawa i Sprawiedliwości Jacek Ozdoba skierował oświadczenie do amerykańskich kongresmenów Partii Demokratycznej dotyczące pobytu byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry w Stanach Zjednoczonych. W swoim wpisie zarzucił rządowi Donalda Tuska prześladowanie polityka.
Głośny konflikt między znanym europosłem a czołową reporterką doczekał się finału, który zaskoczył opinię publiczną. Jak wynika z najnowszych doniesień z platformy X, sprawa zakończyła się oficjalnym oświadczeniem o charakterze ugodowym. To wydarzenie stawia w nowym świetle dotychczasową retorykę stosowaną w polskiej debacie publicznej.Kulisy sporu o rzetelność dziennikarskąOficjalne oświadczenie i treść ugodyPrawny i wizerunkowy finał sprawy
Wirtualna Polska dotarła do informacji, że Jacek Ozdoba odzyskał kompetencje w resorcie klimatu i środowiska. Mateusz Morawiecki miał wyrazić zgodę, by Anna Moskwa powierzyła wiceministrowi nadzór nad dwoma departamentami i Głównym Inspektorem Ochrony Środowiska. Dlaczego premier się ugiął?
Wirtualna Polska donosi, że część urzędników jest przekonanych, że osoby podejmujące się kontroli nielegalnie działających przedsiębiorców, mogą skończyć jak wiceminister klimatu Jacek Ozdoba. Politycy PiS są innego zdania. - Po prostu przeszarżował - oceniają.W poniedziałek media obiegła informacja, że wiceminister klimatu został pozbawiony kompetencji w kierownictwie resortu. Jego zadania przejął wiceminister klimatu i środowiska Edward Siarka. - Jacek Ozdoba w ostatnim czasie zachowywał się w sposób niewłaściwy jak na wiceministra i nie powinien się w taki sposób zachowywać - przekazał Piotr Müller.Rzecznik rządu podkreślił, że problemów wewnętrznych nie powinno rozwiązywać się w taki sposób, jak zrobił to Jacek Ozdoba - "w takiej publicznej wojence, pyskówce". Z informacji portalu Gazeta.pl wynika, że wiceminister klimatu chwilę wcześniej zarządził kontrolę śmietnisk, w tym tego w Rudnej Wielkiej na Dolnym Śląsku ochranianego rzekomo przez polityków PiS. Czy obie sprawy mają ze sobą związek?