Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Finanse > Skończyli kolędy, teraz sumują, ile zebrali. Padają bajońskie kwoty, ksiądz ujawnił wyliczenia
Weronika Cibor
Weronika Cibor 20.01.2026 15:33

Skończyli kolędy, teraz sumują, ile zebrali. Padają bajońskie kwoty, ksiądz ujawnił wyliczenia

Skończyli kolędy, teraz sumują, ile zebrali. Padają bajońskie kwoty, ksiądz ujawnił wyliczenia
Fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Zakończenie wizyt duszpasterskich to dla wielu parafii moment podsumowań, refleksji i planowania kolejnych miesięcy. Choć kolęda kojarzy się przede wszystkim z modlitwą i spotkaniem z wiernymi, jej finał zawsze przynosi pytania o kondycję wspólnot oraz o to, jak bardzo zmienia się podejście Polaków do tej wielowiekowej tradycji. Tegoroczne bilanse pokazują wyraźnie, że obraz kolędy w Polsce jest dziś bardziej zróżnicowany niż kiedykolwiek wcześniej.

• Parafie, które mogą mówić o sukcesie
• Kolęda w liczbach i nowych realiach
• Co dziś naprawdę oznacza wizyta duszpasterska

Parafie, które mogą mówić o sukcesie. Setki tysięcy złotych w kilka tygodni

W niektórych wspólnotach zakończona kolęda przyniosła wyniki, które robią ogromne wrażenie nawet na doświadczonych duszpasterzach. Proboszczowie coraz częściej decydują się na publikowanie szczegółowych podsumowań, pokazując wiernym, jak wygląda finansowy efekt wizyt w domach. Takie komunikaty budzą zainteresowanie i szeroką dyskusję, bo unaoczniają skalę zaangażowania parafian.

Wśród parafii, które wyróżniają się pod względem zebranych środków, znajdują się zarówno duże ośrodki miejskie, jak i mniejsze miejscowości. W niektórych przypadkach ofiary złożone podczas kolędy sięgają kilkuset tysięcy złotych, a bywa, że przekraczają nawet symboliczny próg miliona. Zebrane pieniądze najczęściej mają jasno określone przeznaczenie – od remontów i inwestycji, przez spłatę zobowiązań, aż po działalność charytatywną i utrzymanie codziennego funkcjonowania parafii.

Duszpasterze podkreślają, że wysokie kwoty nie są wyłącznie efektem zamożności wiernych. Równie ważne okazują się zaufanie do proboszcza, przejrzystość finansowa oraz konkretne cele, które są jasno komunikowane parafianom. Tam, gdzie wierni wiedzą, na co dokładnie zostaną przeznaczone środki, chęć wsparcia jest wyraźnie większa.

Skończyli kolędy, teraz sumują, ile zebrali. Padają bajońskie kwoty, ksiądz ujawnił wyliczenia
pieniądze, Fot. EastNews/Arkadiusz Ziolek

Kolęda w liczbach i nowych realiach. Jak zmienia się model zbiórek

Analizując dane z różnych części kraju, łatwo zauważyć, że kolęda nie wygląda dziś wszędzie tak samo. Średnia ofiara od rodziny potrafi różnić się kilkukrotnie w zależności od regionu, wielkości parafii czy lokalnych tradycji. W jednych miejscach dominuje symboliczne wsparcie, w innych ofiarność jest znacznie wyższa, co przekłada się na solidne budżety parafialne na cały rok.

Coraz wyraźniej widać też wpływ zmian cywilizacyjnych. Gotówka przestaje być jedyną formą składania ofiar. W wielu parafiach pojawiają się przelewy bankowe, płatności elektroniczne, a nawet kody QR umożliwiające szybkie przekazanie darowizny. To odpowiedź na styl życia wiernych, którzy coraz rzadziej mają przy sobie gotówkę, ale niekoniecznie chcą rezygnować ze wsparcia swojej wspólnoty.

Równolegle rośnie znaczenie transparentności. Parafie, które otwarcie informują o wynikach kolędy i rozliczają się z wydatków, zauważają większe zrozumienie i zaangażowanie ze strony wiernych. Jednocześnie duszpasterze przyznają, że liczba domów otwartych na wizytę nie jest już tak oczywista jak dawniej. Kolęda staje się barometrem zmian społecznych i religijnych, pokazując, gdzie tradycja wciąż jest żywa, a gdzie stopniowo traci na znaczeniu.

Co dziś naprawdę oznacza wizyta duszpasterska? Więcej niż pieniądze

Choć finansowe podsumowania przyciągają największą uwagę mediów i opinii publicznej, dla Kościoła sens kolędy wykracza daleko poza liczby. Wizyta duszpasterska to przede wszystkim bezpośrednie spotkanie z człowiekiem – rozmowa, modlitwa, możliwość wysłuchania problemów i radości rodzin. Dla wielu osób, zwłaszcza starszych lub samotnych, to jedno z nielicznych osobistych spotkań z kapłanem w ciągu roku.

Jednocześnie kolęda coraz częściej ujawnia napięcia i dystans wobec instytucji Kościoła. Odmowy przyjęcia księdza, puste koperty czy jasne deklaracje braku zainteresowania wizytą stają się elementem nowej rzeczywistości. Dla jednych to sygnał kryzysu zaufania, dla innych naturalny efekt zmian obyczajowych i światopoglądowych.

Duszpasterze podkreślają jednak, że nawet w takiej sytuacji kolęda zachowuje swoją wartość. Każde spotkanie – niezależnie od pozostawionej ofiary – jest okazją do dialogu i budowania relacji. W tym sensie sukces kolędy nie zawsze da się zmierzyć wysokością zebranych kwot. Czasem znacznie ważniejsze okazuje się to, czy udało się podtrzymać więź ze wspólnotą i odpowiedzieć na realne potrzeby wiernych.

Tegoroczna kolęda po raz kolejny pokazała, jak złożonym zjawiskiem jest ten zwyczaj. Obok imponujących sum pojawiają się pytania o przyszłość wizyt duszpasterskich, ich formę i znaczenie. Jedno pozostaje pewne – kolęda w Polsce wciąż budzi emocje, prowokuje do dyskusji i pozostaje ważnym elementem życia religijnego, nawet jeśli jej kształt stopniowo się zmienia.

Skończyli kolędy, teraz sumują, ile zebrali. Padają bajońskie kwoty, ksiądz ujawnił wyliczenia
ksiądz Fot. Canva
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Komisja Europejska, Karol Nawrocki
Bruksela pozywa Polskę do TSUE i wnosi o kary. To pokłosie decyzji Nawrockiego
Politycy grają z WOŚP. Niezwykłe aukcje, kolacje i symbole władzy dla dzieci
Politycy grają z WOŚP. Niezwykłe aukcje, kolacje i symbole władzy dla dzieci
Szóstka padła w Wielkopolsce. Fortuna uśmiechnęła się do gracza z Kalisza
Polska ma nowego milionera. Gigantyczna wygrana w Lotto, wiemy, gdzie padła "szóstka"
Górale już liczą straty
Ferie na Podhalu jakich nie było od lat. Górale załamują ręce
studniówka
Tyle kosztuje studniówka w 2026 roku. Kwota wprawia w osłupienie
płyta indukcyjna
[QUIZ] Ile naprawdę wiesz o swoich rachunkach za prąd? Możesz się zdziwić