Skandaliczne słowa Marii Zacharowej. To jej reakcja na doniesienia o Polsce
Maria Zacharowa, rzeczniczka Ministerstwa Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej, umieściła w sieci prowokacyjny komentarz dotyczący polskich planów domagania się reparacji od Rosji za straty wojenne. Zamiast rzeczowej odpowiedzi na kwestie historycznych roszczeń, zaproponowała… link. Jej słowa wywołują kontrowersje i podsycają napięcia w relacjach polsko-rosyjskich.
- Polska analizuje straty i możliwe roszczenia wobec Rosji
- Kreml drwi z polskich żądań. Symboliczny gest Zacharowej
- Ostra reakcja Kremla nie zatrzymuje prac nad reparacjami
Polska analizuje straty i możliwe roszczenia wobec Rosji
W Polsce trwa intensywna debata na temat możliwości dochodzenia reparacji od Federacji Rosyjskiej za straty poniesione w czasie II wojny światowej i okresu powojennego. W styczniu 2026 r. Bartosz Gondek, dyrektor Instytutu Jana Karskiego ds. Oceny Strat Wojennych, ogłosił rozpoczęcie przygotowań do pozwu przeciwko Rosji w tej sprawie.
Według dostępnych informacji polska inicjatywa ma objąć kompleksową ocenę szkód wyrządzonych przez Związek Radziecki i jego następstwo prawne, sięgając nawet lat powojennych. Instytut ma zebrać dane na temat strat materialnych, ludzkich i społecznych, jakie poniosła Polska z powodu działań sowieckich – zarówno w czasie agresji z września 1939 r., jak i późniejszej dominacji politycznej w bloku wschodnim.
Ta inicjatywa wchodzi w szerszy kontekst debat o reparacjach wojennych, które pojawiły się także w rozmowach o odszkodowaniach od Niemiec. Przez wiele lat Warszawa domagała się od Berlina rekompensat za niemiecką agresję i okupację podczas II wojny światowej, co spotykało się z odmową strony niemieckiej i uznaniem tematu za zamknięty w sensie prawnym.
W przypadku Rosji sytuacja jest jeszcze bardziej złożona, ponieważ Moskwa konsekwentnie odrzuca możliwość finansowego zadośćuczynienia. We wtorek w cyniczny i prowokacyjny sposób do tematu reparacji odniosła się szefowa rosyjskiego MSZ.

Kreml drwi z polskich żądań. Symboliczny gest Zacharowej
Szefowa rosyjskiego MSZ zamiast rzeczowej odpowiedzi na polskie planowane działania zasugerowała, że jedyną możliwą “rekompensatą” ze strony Rosji byłoby przesłanie Polsce linku do nagrania opery “Iwan Susanin” autorstwa Michaiła Glinki.
Iwan Susanin jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci rosyjskiej tradycji historycznej. Według legendy zimą na przełomie 1612 i 1613 roku spotkał oddział polskich lub litewskich żołnierzy, w czasie tzw. Wielkiej Smuty – okresu chaosu i walk o władzę w Rosji, gdy Rzeczpospolita kontrolowała Kreml i uznawała Władysława Wazę za prawowitego cara.
Susanin miał zostać zmuszony do wskazania drogi do ukrywającego się władcy. Zamiast tego poprowadził żołnierzy w bagienne lasy, ratując cara kosztem własnego życia. W kontekście obecnego sporu operowe nawiązania są odbierane jako symboliczne i obraźliwe.
Według przekazu Zacharowej rosyjska strona nie zamierza prowadzić merytorycznego dialogu na temat reparacji. Co więcej jak podaje RBC, określiła polskie żądania mianem „pasożytnictwa”.
Takie sformułowania spotkały się z krytyką ze strony części mediów i komentatorów, którzy uznali je za próbę ośmieszenia i zdyskredytowania polskich wysiłków na arenie międzynarodowej. W ich ocenie rosyjska odpowiedź ma charakter propagandowy i odbiega od dialogu dyplomatycznego.
Ostra reakcja Kremla nie zatrzymuje prac nad reparacjami
Wypowiedź Marii Zacharowej spotkała się z szerokim echem w polskich mediach i została odczytana jako kolejny przykład lekceważącego podejścia Moskwy do polskich postulatów dotyczących odpowiedzialności historycznej. Komentatorzy zwracali uwagę, że zamiast odniesienia się do zapowiedzi przygotowania dokumentacji strat wojennych, strona rosyjska zdecydowała się na gest o charakterze symbolicznym i prowokacyjnym, co dodatkowo zaostrza napięcia w relacjach dwustronnych.
Jednocześnie analitycy zwracają uwagę, że prowokacyjny ton wypowiedzi Zacharowej nie wpływa na same prace prowadzone po polskiej stronie. Instytut Strat Wojennych im. Jana Karskiego zapowiada kontynuację analiz i gromadzenie dokumentacji, niezależnie od stanowiska Moskwy. W dłuższej perspektywie sprawa reparacji może stać się kolejnym elementem sporu politycznego między Polską a Rosją, zwłaszcza w kontekście toczącej się debaty o odpowiedzialności historycznej i polityce pamięci w Europie Środkowo-Wschodniej.