Sąsiad Polski wprowadza stan wyjątkowy. Pożar objął już 900 hektarów
Ogromny pożar w parku narodowym Czeska Szwajcaria objął już około 900 hektarów lasu. Z żywiołem walczą dziesiątki strażaków wspieranych przez śmigłowce, a w regionie ogłoszono stan nadzwyczajny. Sytuacja jest poważna, a działania utrudnia trudny teren i rozproszone ogniska ognia.
Pożar w Czechach obejmuje setki hektarów. Trwa intensywna akcja gaśnicza
Pożar wybuchł w sobotnie popołudnie w miejscowości Rynartice, będącej częścią gminy Jetrzichovice, na terenie parku narodowego Czeska Szwajcaria. Ogień bardzo szybko objął rozległy obszar – według najnowszych informacji płonie już około 900 hektarów lasu. Do walki z żywiołem skierowano 31 jednostek straży pożarnej.
Akcja gaśnicza prowadzona jest zarówno z ziemi, jak i z powietrza. W działania mają być zaangażowane trzy śmigłowce. Ze względu na skalę zagrożenia oraz charakter operacji wprowadzono w regionie stan nadzwyczajny. Jednocześnie ustanowiono strefę zakazu lotów – obowiązuje ona także dla dronów i innych bezzałogowych statków powietrznych, które mogłyby zakłócać działania służb ratunkowych.
Sytuacja jest dynamiczna, a służby na bieżąco monitorują rozwój wydarzeń. Ministerstwo środowiska pozostaje w stałym kontakcie ze strażą pożarną oraz władzami parku narodowego. W razie pogorszenia się sytuacji resort deklaruje gotowość do zwołania sztabu kryzysowego. Priorytetem pozostaje opanowanie ognia oraz zapobieżenie jego dalszemu rozprzestrzenianiu się.
Trudne warunki i wiele ognisk pożaru. Strażacy walczą z żywiołem w wymagającym terenie
Jednym z największych wyzwań dla służb ratunkowych jest specyfika samego pożaru. Jak przekazują strażacy, ogień obejmuje zarówno korony drzew, jak i ściółkę leśną. Co więcej, rozprzestrzenia się także pod powierzchnią lasu, co prowadzi do powstawania wielu oddzielnych ognisk pożaru.
Taki charakter żywiołu znacząco utrudnia jego lokalizację i skuteczne gaszenie. Pożar nie jest ograniczony do jednego miejsca – może pojawiać się w różnych punktach, często oddalonych od siebie. W praktyce oznacza to konieczność prowadzenia równoległych działań gaśniczych na wielu frontach.
Dodatkowym utrudnieniem jest trudnodostępny teren parku narodowego. Górzyste ukształtowanie oraz gęsta roślinność sprawiają, że dotarcie do ognisk pożaru bywa czasochłonne i niebezpieczne. W takich warunkach szczególnego znaczenia nabiera wsparcie z powietrza, które pozwala szybciej reagować i ograniczać rozprzestrzenianie się ognia.
Służby podkreślają, że sytuacja wymaga pełnej mobilizacji i koordynacji działań. Stały monitoring oraz szybkie reagowanie na nowe ogniska pożaru są kluczowe dla opanowania żywiołu.
To nie pierwszy taki pożar. Wspomnienie katastrofy z 2022 roku i apel do mieszkańców
Obecna sytuacja przywołuje wspomnienia tragicznych wydarzeń sprzed czterech lat. Latem 2022 roku park narodowy Czeska Szwajcaria był miejscem największego pożaru w historii Czech. Ogień objął wówczas ponad 1000 hektarów lasu, a z żywiołem przez 21 dni walczyło aż 6000 strażaków.
W akcję gaśniczą zaangażowano również siły międzynarodowe, w tym polskich pilotów śmigłowców. Skala zagrożenia była tak duża, że konieczna okazała się ewakuacja mieszkańców części okolicznych miejscowości. Tamten pożar pokazał, jak poważne konsekwencje mogą mieć ekstremalne warunki pogodowe i brak ostrożności.
W związku z obecnym zagrożeniem meteorolodzy ponownie apelują do mieszkańców Czech o rozwagę. Podkreślają, że w okresie suszy ryzyko pożarów znacząco wzrasta. Zalecają unikanie rozpalania ognisk w lasach, niewyrzucanie niedopałków papierosów oraz rezygnację z używania przenośnych kuchenek w terenach zielonych.
Eksperci przypominają również o konieczności przestrzegania lokalnych zakazów i ograniczeń wprowadzanych przez władze. Każde nieodpowiedzialne zachowanie może doprowadzić do tragedii na dużą skalę.