Pożar Biedronki w polskim mieście. W akcji aż 16 zastępów straży
Późnym wieczorem w niewielkim Polanowie doszło do zdarzenia, które na długo zapadnie w pamięć mieszkańców. Ogień pojawił się w jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc w mieście i bardzo szybko wymknął się spod kontroli. Skala akcji ratowniczej była na tyle duża, że na miejsce ściągano wsparcie z innych miejscowości.
- Pożar Biedronki w Polanowie. Nocna akcja służb przy ul. Wolności
- Ogień objął cały budynek sklepu. Trudna akcja gaśnicza strażaków
- Wielka akcja straży pożarnej i policji. Brak informacji o poszkodowanych
Pożar Biedronki w Polanowie. Nocna akcja służb przy ul. Wolności
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w czwartek wieczorem przy ulicy Wolności w Polanowie, na terenie województwa zachodniopomorskiego. W jednym z obiektów handlowych – sklepie sieci Biedronka – wybuchł pożar, który szybko przerodził się w poważne zagrożenie. Informacja o zdarzeniu wpłynęła do służb ratunkowych około godziny 22:00.
Jak podaje serwis koszalininfo.pl, zgłoszenie natychmiast uruchomiło szeroko zakrojoną akcję ratowniczo-gaśniczą z udziałem licznych jednostek straży pożarnej. Już w początkowej fazie akcji ratownicy informowali o trudnej sytuacji na miejscu zdarzenia.
Ogień rozprzestrzeniał się bardzo szybko, a warunki panujące zarówno wewnątrz budynku, jak i w jego bezpośrednim otoczeniu znacząco utrudniały prowadzenie działań. Dynamiczny rozwój pożaru sprawiał, że z każdą minutą rosło ryzyko dalszych zniszczeń, co zmusiło dowodzących akcją do skierowania na miejsce kolejnych sił i środków, aby opanować zagrożenie i zabezpieczyć teren.

Ogień objął cały budynek sklepu. Trudna akcja gaśnicza strażaków
Gdy na miejsce dotarły pierwsze zastępy straży pożarnej, pożar był już w zaawansowanej fazie. Ogień obejmował znaczną część obiektu, a płomienie wydobywały się zarówno z wnętrza budynku, jak i z dachu. Jak informował portal koszalininfo.pl, bardzo wysoka temperatura oraz silne zadymienie w istotny sposób utrudniały prowadzenie akcji gaśniczej. Warunki panujące na miejscu zdarzenia od początku wskazywały, że sytuacja jest poważna i wymaga zdecydowanych działań.
Pożar szybko rozprzestrzenił się na cały budynek sklepu, co wykluczało możliwość skutecznego gaszenia ognia wyłącznie z jednego kierunku. W związku z tym strażacy podjęli decyzję o prowadzeniu działań gaśniczych jednocześnie z kilku stron obiektu. Takie rozwiązanie miało na celu ograniczenie dalszego rozwoju pożaru oraz zwiększenie szans na jego opanowanie w możliwie najkrótszym czasie.
Równolegle prowadzono zabezpieczenie sąsiednich budynków, aby zapobiec przeniesieniu się ognia na kolejne obiekty. Na miejsce zdarzenia sukcesywnie kierowano następne zastępy Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej, w tym jednostki z Koszalina. Skala zaangażowanych sił i środków potwierdzała, że akcja należała do szczególnie wymagających i stwarzała realne zagrożenie dla okolicznej zabudowy.
Wielka akcja straży pożarnej i policji. Brak informacji o poszkodowanych
W działaniach gaśniczych uczestniczyło łącznie co najmniej 16 zastępów straży pożarnej. Jak wynika ze wstępnych informacji, na które powoływał się portal koszalininfo.pl, pożar nie został szybko opanowany, a akcja ratunkowa była długotrwała i wymagała zaangażowania znacznych sił oraz środków. Ogień objął obiekt w dużym stopniu, co znacząco utrudniało pracę strażaków i wydłużyło czas prowadzonych działań.
Na miejscu obecna była również policja, która zabezpieczała teren zdarzenia oraz czuwała nad bezpieczeństwem osób postronnych. Funkcjonariusze dbali o to, aby w rejonie akcji nie przebywały osoby nieuprawnione, co miało kluczowe znaczenie ze względu na skalę pożaru i potencjalne zagrożenia.
Na obecnym etapie nie ma informacji o osobach poszkodowanych. W kontekście tak poważnego zdarzenia jest to najważniejsza wiadomość. Przyczyny wybuchu pożaru nie zostały jeszcze ustalone. Ich wyjaśnieniem zajmą się odpowiednie służby po zakończeniu akcji gaśniczej oraz przeprowadzeniu szczegółowych oględzin pogorzeliska.