Posłowie PiS ocenili dwa lata rządów Tuska. Nie przebierali w słowach
Dwa lata po wyborach parlamentarnych w Polsce polityczna scena wciąż budzi emocje i kontrowersje. Prawo i Sprawiedliwość nie szczędzi krytyki rządzącej koalicji, wskazując na chaos, niespełnione obietnice i problemy w funkcjonowaniu państwa. Rzecznik PiS Rafał Bochenek oraz wicerzecznik Mateusz Kurzejewski nie pozostawili wątpliwości.
Chaos i kryzys w państwie
Rafał Bochenek podczas konferencji prasowej przed kancelarią premiera nie szczędził mocnych słów pod adresem rządzącej koalicji.
Dwa lata od wyborów parlamentarnych to czas chaosu, bałaganu i niszczenia każdego obszaru funkcjonowania państwa polskiego - ocenił rzecznik PiS, wskazując na poważne problemy w finansach publicznych i służbie zdrowia.
Bochenek podkreślił, że budżet państwa boryka się z rekordową dziurą, która uniemożliwia realizację kluczowych inwestycji, a niedofinansowana służba zdrowia oraz niedozbrojona armia stają się symbolami zaniedbań rządu.
Wystawiamy akt oskarżenia Donaldowi Tuskowi. Donald Tusk odpowie nie tylko konstytucyjnie, ale i prawno-karnie za wszystkie swoje działania, w gospodarce i wymiarze sprawiedliwości - dodał Bochenek, zaznaczając, że odpowiedzialność byłego premiera dotyczy zarówno naruszeń prawa, jak i skutków dla bezpieczeństwa państwa.
Kryzys w rolnictwie i emeryturach
Obecna na konferencji była minister rolnictwa i posłanka PiS Anna Gembicka wskazała na realne konsekwencje polityki rządu dla Polaków.
Emeryci otrzymali obniżoną 14. emeryturę, renta wdowia jest niższa niż zakładano, a rolnictwo trawi największy od lat kryzys - powiedziała, podkreślając, że polscy producenci nie mają gdzie sprzedawać swoich produktów, co negatywnie wpływa na całą gospodarkę wiejską.
Gembicka zwróciła uwagę, że mimo obietnic rządu, do Polski trafia papryka z Niemiec i Holandii o wartości około pół miliarda złotych, podczas gdy krajowi rolnicy ponoszą straty.
Te pieniądze powinny trafić do polskich rolników, a trafiają do rolników zagranicznych - mówiła posłanka, dodając, że rząd nie zablokował liberalizacji handlu z Ukrainą ani umowy UE-Mercosur, mimo wcześniejszych zapewnień.
Jej zdaniem to dowód na brak konsekwencji i ochrony polskiego rynku oraz obywateli, a szczególnie tych najbardziej narażonych na skutki kryzysu ekonomicznego.
ZOBACZ TAKŻE: Potrójne zabójstwo w Barcicach. Media ujawniły szokujące informacje o podejrzanym 25-latku
„100 konkretów PO” - oszustwo wyborcze?
Wicerzecznik PiS Mateusz Kurzejewski skupił się na krytyce programu 100 konkretów Platformy Obywatelskiej, określając go jako „kompletną polityczną wydmuszkę” i „najbardziej spektakularne oszustwo wyborcze w Polsce po 1989 roku”.
Podkreślił, że w historii kraju nie było premiera, który po dwóch latach rządów cieszyłby się tak niskim zaufaniem społecznym według wszystkich badań opinii publicznej. Kurzejewski podkreślał konsekwencje polityczne i społeczne tej sytuacji:
Każdy dzień na dymisję rządu Donalda Tuska jest dobry. I teraz z okazji tych dwóch lat życzymy panu Donaldowi Tuskowi, żeby jak najszybciej zakończył swoją misję w tym budynku za moimi plecami, w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, bo to jest w tej chwili najlepsze, co Polsce może się zdarzyć.
W jego opinii, brak realizacji obietnic wyborczych oraz rosnące niezadowolenie społeczne są dowodem na to, że rządy koalicji KO, Lewicy, Polski 2050 i PSL nie przyniosły oczekiwanych efektów, a Polska stoi w obliczu destabilizacji w wielu obszarach życia publicznego.