Poseł PiS zapowiedział referendum ws. wyjścia Polski z UE

- Wyjście Polski z Unii Europejskiej uderzy przede wszystkim w gospodarkę niemiecką - stwierdził Janusz Kowalski. Kwestię wystąpienia Polski ze wspólnoty poseł ma przemyślaną. Wskazał, że referendum mogłoby odbyć się w 2027 roku.
Poseł Solidarnej Polski Janusz Kowalski nie ukrywa, że jest zwolennikiem wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Potwierdził to podczas środowej wizyty w "Onet Rano".
Kiedy padło pytanie o tzw. polexit Janusz Kowalski nie tylko się na niego zgodził, ale podał również datę, kiedy powinno nastąpić referendum w sprawie ewentualnego wyjścia z Unii Europejskiej.
Poseł Janusz Kowalski ma plan na referendum ws. wyjścia Polski z UE
- Rozumiem, że jest pan zwolennikiem wyjścia z Unii Europejskiej. W jakiej perspektywie czasowej? - został zapytany przez dziennikarza Janusz Kowalski.
Pozostała część artykułu pod materiałem wideo
Na odpowiedź nie trzeba było czekać długo. - W 2027 roku, kiedy zakończy się obecna perspektywa budżetowa, to będzie czas, kiedy może być referendum w sprawie wyjścia Polski z Unii Europejskiej - powiedział poseł Solidarnej Polski.
- Jeśli Unia Europejska nie zostanie zreformowana, jeśli nie zatrzymamy eurokratów, koszty życia w Polsce będą gigantyczne - dodał Janusz Kowalski.
Polska jest w UE bo zależy na tym Niemcom?
W czasie swojej wizyty w "Onet Rano" Janusz Kowalski podzielił się jeszcze jedną refleksją na temat obecności Polski w Unii Europejskiej. W opinii posła zachodni sąsiedzi mają w tym swój interes.
- To Niemcy są najbardziej zainteresowani, żeby Polska była w Unii Europejskiej, wiec trzeba grać twardo, bronić swoich interesów - tłumaczył poseł Solidarnej Polski. - Na przykład KPO. Polska nie może być żebrakiem Unii Europejskiej - dodawał.
Słowa Janusza Kowalskiego odbiły się szerokim echem wśród innych polityków. Krytyki nie szczędził mu również Ryszard Terlecki z PiS.
Koniecznie sprawdź naszą galerię:
Krytyka posła Solidarnej Polski
Stwierdzenie i plany Janusza Kowalskiego zostały zbagatelizowane przez Ryszarda Terleckiego. Przewodniczący klubu parlamentarnego PiS stwierdził, że poseł SP ma "bardzo zdecydowane poglądy", ale PiS ich nie podziela. - Stara się być bardzo radykalny i myśli, że na tym zbuduje swoje poparcie wśród wyborców - stwierdził gorzko Ryszard Terlecki.
Kwestię samego referendum w sprawie wyjścia Polski z UE również oddalił. - Pan Kowalski to może referendum u siebie w domu zrobić, a nie zapowiadać, że zrobi je w Polsce - zadrwił Ryszard Terlecki.
Zachowanie i poglądy Janusza Kowalskiego są według szefa klubu PiS "tolerowane". Dzieje się tak do czasu, gdy posłowie z różnymi poglądami swoje tezy mieszczą "w granicach rozsądku i współpracy klubowej".
Artykuły polecane przez redakcję Goniec.pl:
Nowy pomysł rządu. Nagrobki nie będą już należeć do rodziny?
Na złożenie wniosku o 300 plus na dziecko jest czas tylko do 30 listopada
Agata Duda otrzymała zaproszenie do udziału w akcji "Matki na granicę"
Jeżeli chcesz się podzielić informacjami ze swojego regionu, koniecznie napisz do nas na adres redakcja@goniec.pl
Źródło: onet.pl, tvn24.pl



































