Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Polka podejrzewana o zabicie swoich dzieci. Służby w akcji. Tragedia na Florydzie
Damian  Popilowski
Damian Popilowski 14.03.2026 10:43

Polka podejrzewana o zabicie swoich dzieci. Służby w akcji. Tragedia na Florydzie

Polka podejrzewana o zabicie swoich dzieci. Służby w akcji. Tragedia na Florydzie
Zbrodnia, fot.Canva

Zamożne, zamknięte osiedle w Lakewood Ranch na Florydzie. Ojciec tysiące kilometrów dalej, w służbowej podróży do Ameryki Południowej. Kiedy przestał odbierać sygnały od rodziny, zadzwonił na policję. To, co zastali funkcjonariusze w posiadłości wartej ponad milion dolarów, wstrząsnęło całym hrabstwem Manatee.

  • 44-letnia Monika Karina Rubacha zastrzeliła 14-letniego syna Josha i 11-letnią córkę Emmę, a następnie odebrała sobie życie
  • Ojciec i mąż, Richard James (45 l.), pracownik Boeinga, przebywał w tym czasie w delegacji w Ameryce Południowej – to on wezwał pomoc
  • Do tragedii doszło 26 lutego 2026 r. w ekskluzywnym osiedlu The Lake Club w Lakewood Ranch (Floryda); ciała znaleziono wieczorem, ok. godz. 20:30

Ojciec dzwoni z drugiego końca świata

Richard James, starszy kierownik projektów w Boeing, był w delegacji służbowej w Ameryce Południowej, gdy przestał odbierać sygnały od żony i dzieci. Zaniepokojony brakiem kontaktu, zwrócił się do biura szeryfa hrabstwa Manatee z prośbą o sprawdzenie dobrostanu rodziny. Funkcjonariusze dotarli na miejsce w czwartek ok. godz. 20:30.

Na miejscu napotkali pozory wskazujące na obecność ofiar i weszli do środka. W domu przy Pavia Way 8200 znaleźli trzy ciała. W osobnych pokojach leżały ciała Moniki Rubachy (44 l.) oraz jej dzieci: Josha Jamesa (14 l.) i Emmy James (11 l.).

Rzecznik prasowy biura szeryfa Randy Warren określił to, co zastali funkcjonariusze, jako „brutalną scenę zbrodni". Ojciec leciał właśnie powrotnym samolotem, gdy poinformowano go o śmierci żony i dzieci.

– To straszna, straszna rzecz dla funkcjonariuszy, którzy to zobaczyli. Jeszcze gorsza dla ojca i męża, który właśnie wracał z Ameryki Południowej. Przyleciał rano i musiał zostać powiadomiony o tym, co się tu wydarzyło. To nieprawdopodobnie emocjonalny dzień dla niego. To nie jest dobra scena w żadnym razie – powiedział Warren podczas konferencji prasowej.

Polka podejrzewana o zabicie swoich dzieci. Służby w akcji. Tragedia na Florydzie
Policja, fot. Canva

Kim była rodzina Rubachy

Monika Karina Rubacha nosi polskie nazwisko – media zwracają na to uwagę, choć żadne ze źródeł anglojęzycznych ani oficjalne komunikaty biura szeryfa nie podają jej miejsca urodzenia ani obywatelstwa. Rodzina przeprowadziła się do Lakewood Ranch z Missouri mniej więcej trzy lata przed tragedią.

Richard James – figurujący w dokumentach również jako James Kapuschinsky – pracował jako starszy kierownik projektów w Boeingu. Wcześniej rodzina była właścicielem posiadłości w Chesterfield w stanie Missouri, wycenianej wówczas na ok. 1 mln dolarów. Dzieci – Josh i Emma – nosiły nazwisko ojca, nie matki.

Monika Rubacha prowadziła profil na Facebooku, na którym pojawiały się zdjęcia rodzinnej czwórki. Z zewnątrz wszystko wyglądało jak wzorcowa, zamożna rodzina. The Lake Club, gdzie mieszkali, to osiedle wypełnione willami wartymi kilka milionów dolarów.

Policja potwierdziła, że nigdy wcześniej nie interweniowała pod adresem przy Pavia Way od czasu przeprowadzki rodziny z Missouri. Szeryf hrabstwa Manatee Rick Wells przyznał wprost, że śledczym nie były znane żadne sygnały alarmowe.

– Nie wiem, czy były jakieś znaki, których może nie wychwycili członkowie rodziny – nie wiemy. Wszystko, co możemy zrobić, to skorzystać z tej okazji i powiedzieć rodzinom: jeśli widzisz, że coś się dzieje z bliskim i potrzebuje pomocy, musisz sięgnąć po pomoc dla niego – powiedział Wells.

„Wiedziała, co robi" – co ustalili śledczy

Śledczy ustalili, że Monika Rubacha zastrzeliła dzieci, a następnie odebrała sobie życie z użyciem broni palnej. Na podstawie zebranych dowodów śledczy są przekonani, że było to morderstwo-samobójstwo i że nikt z zewnątrz nie wchodził do domu ani nie opuścił miejsca zbrodni.

Wstępne ustalenia wskazują, że Josh James mógł zginąć wcześniej niż jego siostra i matka – dokładna chronologia jest nadal rekonstruowana. Randy Warren potwierdził, że dowody świadczą o wcześniejszym planowaniu:

– Było wystarczająco dużo zaplanowanych elementów - wiedziała, co robiła – oświadczył Warren.

Sytuację Warren nazwał „niewyobrażalną". Motyw zbrodni nie został dotychczas ujawniony, a oficjalna przyczyna śmierci czeka na potwierdzenie przez lekarza sądowego.

Przypadek Moniki Rubachy wpisuje się w szerszy, niepokojący kontekst kryminologiczny. Według danych FBI w Stanach Zjednoczonych każdego roku ginie z rąk własnych rodziców średnio ok. 450 dzieci. 

Dr. Phillip Resnick z Case Western Reserve University, który od lat 60. XX w. prowadzi badania nad zbrodnią filicydu, wyróżnił pięć głównych motywów: altruistyczny (rodzic wierzy, że świat jest zbyt okrutny dla dziecka), ostry psychotyczny, śmiertelne maltretowanie, niechciane dziecko oraz zemsta na partnerze. 

W tzw. „rozszerzonym samobójstwie" matka postrzega dzieci jako przedłużenie siebie i wierzy, że nie może ich zostawić. Nie wiadomo jednak, który z tych mechanizmów – o ile którykolwiek – dotyczy sprawy Rubachy. Śledztwo jest nadal w toku.

Źródło: Goniec.pl

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji