Nie żyje utytułowana polska siatkarka. Klub przekazał tragiczne wieści
Zmarła jedna z najbardziej cenionych postaci polskiej siatkówki. Przez lata związana z krajową sceną sportową, pozostawiła po sobie nie tylko sukcesy, lecz także pamięć o wyjątkowej sile i determinacji.
Nie żyje Anna Walczak
Anna Walczak największe sukcesy świętowała z klubem Augusto Kalisz. Była wielokrotną medalistką mistrzostw Polski w siatkówce. Na boisku wyróżniała się nie tylko talentem, ale i ogromnym zaangażowaniem. Sport był dla niej czymś więcej niż rywalizacją — był częścią codzienności, pasją, która nadawała sens jej życiu.
Po zakończeniu kariery wciąż pozostawała blisko środowiska sportowego. Wspierała młodych zawodników i uczestniczyła w działaniach promujących aktywność fizyczną. Jej energia i otwartość sprawiały, że była autorytetem i przyjacielem dla wielu.
Ciężka walka z chorobą
Od kilku lat Anna Walczak zmagała się z chorobą nowotworową. Mimo trudnych diagnoz i wielu miesięcy leczenia, nie traciła pogody ducha. W 2021 roku rozpoczęto zbiórkę na jej leczenie i rehabilitację — w pomoc włączyło się środowisko sportowe oraz liczni kibice.
Nowotwór jednak powracał, a w kolejnych latach pojawiały się kolejne komplikacje zdrowotne, w tym przerzuty do kręgosłupa. Walczak do końca zachowywała nadzieję i walczyła z ogromną determinacją, stając się symbolem siły i odwagi.
Syn i klub żegnają siatkarkę
Jej śmierć poruszyła całe środowisko siatkarskie. W mediach społecznościowych pojawiły się liczne wpisy pełne wzruszenia i wdzięczności za to, co zrobiła dla polskiego sportu.
O śmierci 54-latki w swoich mediach społecznościowych poinformował syn siatkarki, Krystian Walczak, który aktualnie gra jako atakujący w SKV Montana (Bułgaria).
"Z ogromnym smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Anny Walczak, jednej z najwybitniejszych zawodniczek w historii kaliskiej siatkówki. Przez lata reprezentowała barwy Augusto Kalisz, z którym sięgnęła po dwa złote (1997, 1998) i srebrny medal Mistrzostw Polski (1996), a także zdobyła Puchar Polski. W 2021 r. wspieraliśmy Anię w walce z chorobą nowotworową. Wtedy całe środowisko siatkarskie zjednoczyło się, by pomóc jej w najtrudniejszym meczu życia. Pomimo ogromnej determinacji i wsparcia wielu osób, dziś żegnamy ją z bólem i wdzięcznością za wszystko, co zrobiła dla kaliskiego sportu" — czytamy w komunikacie na profilu Netland MKS Kalisz Volleyball.