Nie żyje Roman Dakiniewicz. Znany trener miał 88 lat
Polski sport pogrążył się w żałobie. W wieku 88 lat zmarł wybitny trener skoku o tyczce, wychowawca wielu pokoleń polskich lekkoatletów i jedna z najważniejszych postaci bydgoskiego środowiska sportowego. Informację o jego śmierci przekazał Polski Związek Lekkiej Atletyki. Przez dekady pracy wyszkolił medalistów mistrzostw Europy, olimpijczyków i mistrza świata Pawła Wojciechowskiego.
Nie żyje Roman Dakiniewicz. Polski sport stracił legendę
Nie żyje Roman Dakiniewicz. Jego śmierć została ogłoszona przez Polski Związek Lekkiej Atletyki. Federacja poinformowała o odejściu szkoleniowca we wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych.
Polski Związek Lekkiej Atletyki z żalem informuje, że w wieku 88 lat zmarł trener skoku o tyczce Roman Dakiniewicz, wybitny szkoleniowiec związany z Zawiszą Bydgoszcz, wychowawca między innymi Pawła Wojciechowskiego, Mirosława Chmary i Łukasza Michalskiego – przekazano we wpisie PZLA na platformie X.
Roman Dakiniewicz był jedną z najbardziej zasłużonych postaci polskiego skoku o tyczce. Urodził się 18 listopada 1937 roku w Wilnie. Po II wojnie światowej trafił do domu dziecka w Wielkopolsce, a swoją sportową drogę rozpoczął podczas nauki w Jeleniej Górze. Początkowo interesował się siatkówką, jednak z czasem całkowicie poświęcił się lekkoatletyce i skokowi o tyczce. Od 1958 roku był związany z bydgoskim Zawiszą, najpierw jako zawodnik, a później trener.
Jak przypomniał Polski Związek Lekkiej Atletyki, jego karierę sportową przerwała kontuzja odniesiona podczas zgrupowania kadry narodowej. Dakiniewicz ukończył Akademię Wychowania Fizycznego i pozostał w Bydgoszczy jako żołnierz zawodowy oraz szkoleniowiec. Z czasem stał się jednym z najwybitniejszych trenerów tej konkurencji w Polsce.
Wychował mistrzów i olimpijczyków. Jego podopieczni zdobywali medale na całym świecie
Roman Dakiniewicz przez ponad pół wieku pracy wychował dziesiątki znakomitych tyczkarzy. Jak podkreśla PZLA, jego zawodnicy zdobyli ponad 200 medali mistrzostw Polski, a wielu z nich odnosiło sukcesy również na arenie międzynarodowej.
Na stałe pracował w wojskowej Zawiszy, gdzie wyszkolił dziesiątki talentów tyczkarskich. Jego podopieczni zdobyli przeszło 200 medali mistrzostw Polski. Sukcesy międzynarodowe odnosiło wielu jego wychowanków. – czytamy w komunikacie Polskiego Związku Lekkiej Atletyki.
Ogromne sukcesy pod okiem Romana Dakiniewicza odnosił między innymi mistrz świata z 2011 roku Paweł Wojciechowski. To właśnie pod opieką szkoleniowca zawodnik rozwijał swój talent od najmłodszych lat. W 2011 roku Wojciechowski pobił wieloletni rekord Polski należący wcześniej do Mirosława Chmary.
Uroczystości pogrzebowe odbędą się w Bydgoszczy
Roman Dakiniewicz był nie tylko cenionym trenerem, ale także honorowym członkiem Polskiego Związku Lekkiej Atletyki i oficerem Wojska Polskiego. Przez całe życie pozostawał związany ze środowiskiem sportowym Bydgoszczy oraz klubem Zawisza. Tyczkarskie tradycje rodziny kontynuuje dziś jego syn Wojciech Dakiniewicz, były zawodnik, a obecnie trener.
Polski Związek Lekkiej Atletyki w oficjalnym komunikacie podkreślił ogromną rolę szkoleniowca dla rozwoju tej konkurencji w Polsce.
Honorowy członek Polskiego Związku Lekkiej Atletyki. Zasłużony trener, oficer Wojska Polskiego. Zawsze oddany ukochanej konkurencji. Polska lekkoatletyka, a szczególnie skok o tyczce, straciła wybitnego człowieka. Cześć Jego Pamięci! – przekazał PZLA.
Uroczystości pogrzebowe Romana Dakiniewicza odbędą się 20 maja w Bydgoszczy. O godzinie 12:30 w kościele pw. św. Maksymiliana Kolbego przy ul. Kolibrowej rozpocznie się różaniec, natomiast pół godziny później odprawiona zostanie msza święta. Śmierć legendarnego szkoleniowca to ogromny cios dla całego środowiska polskiej lekkoatletyki, szczególnie dla zawodników i trenerów związanych ze skokiem o tyczce.